Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

W sobotę 1 sierpnia, w 76. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, na Podkarpaciu zabrzmią syreny alarmowe. 

Syreny alarmowe zostaną włączone o godz. 17.00 i będą emitować sygnał ciągły przez minutę. Syreny będą włączone na prośbę wojewody podkarpackiego Ewy Leniart.

Wojewoda zaapelowała także o wywieszenie 1 sierpnia flag państwowych na budynkach samorządowych i w miejscach publicznych. Celem jest oddanie hołdu i uczczenie pamięci uczestników Powstania Warszawskiego.

Same uroczystości będą miały charakter symboliczny. Powodem jest pandemia. Tegoroczny program uroczystości ogranicza się do obecności przy Pomniku Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej Podokręgu „Rzeszów” przy Placu im. Armii Krajowej w Rzeszowie.

Obecność na uroczystościach jest dobrowolna, a chętni do symbolicznego złożenia kwiatów przed Pomnikiem Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej Podokręgu „Rzeszów” mogą przyjść na 17:00. Na 16:45 zaplanowano wystawienie posterunku honorowego oraz warty honorowej żołnierzy 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej.

O 17:00 zabrzmi syrena alarmowa, po niej zostanie odmówiona modlitwa w intencji poległych i pomordowanych powstańców warszawskich, którą poprowadzi ks. Władysław
Jagustyn, proboszcz parafii pw. Św. Krzyża w Rzeszowie. Po modlitwie, symboliczne złożenie wieńców i wiązanek kwiatów pod Pomnikiem Pamięci Żołnierzy AK Podokręgu „Rzeszów”.

Organizatorami uroczystości są żołnierze AK wraz z księdzem duszpasterzem Okręgu Podkarpackiego ŚZŻAK, prezydent Rzeszowa, dowódca 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, dowódca 3. PBOT i dyrektor rzeszowskiego Instytutu Pamięci Narodowej.

Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 r. o godz. 17:00. Było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie, zorganizowaną przez Armię Krajową w ramach akcji „Burza”. Powstanie trwało 63 dni, zakończyło się klęską. Zginęło ok. 18 tys. powstańców, hitlerowcy wymordowali ok. 180 tys. ludności cywilnej.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: