Zdjęcie: czytelnik Rzeszów News, miejsce zdarzenia

W niedzielny poranek, 28 czerwca 2026 r., na ogrodzeniu jednej z placówek przedszkolnych w Sanoku, odnaleziono zwłoki młodego mężczyzny.

Na miejscu przez wiele godzin pracowały służby pod nadzorem prokuratora.

Makabryczne odkrycie podczas porannego spaceru

Do zdarzenia doszło tuż po godzinie 6:00 rano przy ul. Sadowej 11 w Sanoku. Mieszkanka okolicznego bloku, wyprowadzająca psa, dokonała makabrycznego odkrycia. Na siatce ogrodzenia otaczającego kolorowy budynek miejscowego przedszkola znajdowało się ciało człowieka. Kobieta zaalarmowała służby ratunkowe.

Szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia

Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji, straż pożarną oraz prokuratora. Kluczowy fragment przedszkolnego ogrodzenia, punktu gier losowych i sąsiadującego z nimi laboratorium medycznego został odgrodzony.

Strażacy rozstawili charakterystyczny czerwony parawan ochronny, który całkowicie  odizolował miejsce znalezienia ciała.

Policyjni specjaliści szczegółowo badali każdy metr kwadratowy terenu. Czynności koncentrowały się m.in. na parkingu przed budynkiem, pomiędzy pojazdami, gdzie zabezpieczono ślady.

Na asfalcie, w wąskiej przestrzeni pomiędzy czarnym Jeepem a srebrnym Volkswagenem Polo, technicy rozstawili plakietki z numerami. Oznaczono nimi m.in. porzucone butelki oraz inne drobne przedmioty, które mogą stanowić kluczowy materiał dowodowy w sprawie.

Zdjęcie: Google Maps, miejsce zdarzenia

Co mówi policja?

Okoliczności śmierci dwudziestokilkulatka są na ten moment nieznane. Służby potwierdziły, że to mieszkaniec powiatu sanockiego.

– Na miejscu, pod nadzorem prokuratora, pracowali policjanci zabezpieczając materiał dowodowy, który posłuży do ustalenia dokładnych okoliczności śmierci mężczyzny – mówi podkomisarz Krystian Kłeczek z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej w Rzeszowie. 

Kluczowa będzie sekcja zwłok

Śledczy na obecnym etapie są powściągliwi w udzielaniu informacji. Ze względu na dobro postępowania policja nie ujawnia, czy pod uwagę brany jest nieszczęśliwy wypadek, desperacki krok, czy też udział osób trzecich.

Decyzją prokuratora ciało mężczyzny zostało zabezpieczone i skierowane na sekcję zwłok. Wyniki badań i analiza zabezpieczonych na miejscu śladów mogą dać odpowiedź na pytanie, co doprowadziło do tej tragedii. (mob)

Czytaj więcej: 

Zmiażdżył ciężarówkę na S19, później terroryzował „Elkę” na A4. Kim jest Jan R. i dlaczego wciąż ma prawo jazdy?