policja
Zdjęcie: Wypadek na S19 pod Rzeszowem (fot. Podkarpacka Policja)

Do niebezpiecznej sytuacji doszło we wtorkowe popołudnie na drodze ekspresowej S19 na Podkarpaciu. Kolizja na trasie spowodowała spore utrudnienia w ruchu.

Do zdarzenia doszło na odcinku między węzłami Jasionka i Sokołów Małopolski.

Kolizja na S19

Z informacji przekazanych przez Generalną Dyrekcję Dróg i Autostrad wynika, że do zdarzenia doszło we wtorek (11 sierpnia) po godzinie 16:00. Na drodze ekspresowej S19 w rejonie Nienadówki zderzyły się samochód osobowy oraz pojazd dostawczy.

Kolizja została odnotowana na wysokości około 452. kilometra trasy, na odcinku pomiędzy węzłami Jasionka i Sokołów Małopolski. Zdarzenie dotyczy jezdni prowadzącej w kierunku Lublina.

– Przed godziną 16:30 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym, do którego doszło pomiędzy Nienadówką a Sokołowem Małopolskim na jezdni w kierunku Niska. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 30-letni kierujący Oplem, najprawdopodobniej nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu i najechał na tył Volkswagena, którym kierowała 42-letnia kobieta – mówi nam Gabriela Ślońska-Płonka z zespołu prasowego KMP w Rzeszowie.

Utrudnienia w ruchu

Jak dodaje przedstawicielka rzeszowskiej policji, Volkswagenem podróżowało również czterech pasażerów. W wyniku zdarzenia trzy osoby trafiły do szpitala. Kierujący pojazdami zostali przebadani na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Byli trzeźwi.

W wyniku zderzenia zablokowany został jeden pas ruchu. Przejazd w kierunku Lublina jest możliwy, jednak kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami i zachować szczególną ostrożność podczas przejeżdżania przez miejsce kolizji.

Według pierwszych informacji przekazanych przez GDDKiA, zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja. Nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych.

Co dzieje się na miejscu?

Informacja o kolizji została potwierdzona przez służby o godz. 17:15. Według przewidywań utrudnienia na tym fragmencie S19 mogą potrwać około dwóch godzin, choć rzeczywisty czas przywrócenia pełnej przejezdności może zależeć od przebiegu działań służb ratunkowych na miejscu.

Kierowcy jadący S19 w stronę Lublina powinni zachować ostrożność i przygotować się na spowolnienie na trasie. Sytuacja może być szczególnie odczuwalna w popołudniowym szczycie, gdy natężenie ruchu jest na tym odcinku zdecydowanie bardziej odczuwalne.

Czytaj więcej:

Wielka przebudowa DK73 coraz bliżej. 13 firm chce zmodernizować trasę na Podkarpaciu