wypadek motocyklista serpentyny góry słonne
Zdjęcie: OSP Tyrawa Wołoska

W środowe popołudnie doszło do groźnego zderzenia na drodze krajowej nr 28. Na szczycie słynnych serpentyn w Tyrawie Wołoskiej motocyklista uderzył w samochód osobowy. Mężczyzna był długo reanimowany. Trasa między Sanokiem a Przemyślem była zablokowana przez kilka godzin.

Poszkodowany został pilnie przetransportowany do szpitala. Z oficjalnych raportów służb drogowych wynika, że w wypadku nikt nie zginął, ale motocyklista jest w stanie ciężkim.

Długa walka o przywrócenie oddechu

Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb dokładnie o godzinie 15:47 w środę, 12 sierpnia 2026 roku. Do zdarzenia doszło na 294. kilometrze drogi krajowej nr 28. To sam szczyt wzniesienia, tuż przy tablicy miejscowości Tyrawa Wołoska. Zderzyły się tam samochód osobowy i motocykl.

Strażacy z OSP Tyrawa Wołoska, którzy dotarli na miejsce wozem bojowym zastali na miejscu bardzo trudną sytuację. Stan motocyklisty wymagał podjęcia długotrwałej reanimacji. Akcja zakończyła się przywróceniem funkcji życiowych. 

Warunki pogodowe wydawały się idealne

Niemal czołowe zderzenie nastąpiło na prawie prostym fragmencie drogi. Samochód osobowy ma głęboki rozbity przód. Wrak motocykla, który odbił się od pojazdu zatrzymał się na środku jezdni blokując ruch.

Warunki pogodowe wydawały się idealne – świeciło słońce, a asfalt był suchy. Czasem jednak ostre słońce w terenie leśnym może powodować niebezpieczną grę światłocieni na drodze. 

Wypadek, jeśli chodzi o otoczenie i czas zdarzenia, jest podobny do innego wypadku motocyklisty, które Rzeszów News opisywał w dosłownie poprzedniej informacji. Mimo natychmiastowej akcji służb ratunkowych życia mężczyzny nie udało się uratować.

Paraliż “krajówki”

Wypadek spowodował długie utrudnienia na trasie Sanok – Bircza. Początkowo, krótko po godzinie 16:00, droga była całkowicie zablokowana w obu kierunkach. Służby musiały zabezpieczyć ślady i usunąć rozbite pojazdy. Później wprowadzono ruch wahadłowy jednym pasem. Utrudnienia dla kierowców jadących w stronę Przemyśla i Sanoka trwały ponad cztery godziny. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała o całkowitym przywróceniu płynności ruchu dopiero o 20:10.

Zdradliwe Góry Słonne

Odcinek DK28 w Tyrawie Wołoskiej to miejsce owiane złą sławą. Przecina on Góry Słonne. Znajdują się tu jedne z najbardziej krętych dróg w Polsce. Słynne serpentyny to magnes na motocyklistów z całego kraju. Oferują piękne widoki i techniczne zakręty na długości około 7 kilometrów. Łącznie to kilkanaście ostrych zakrętów z duża różnicą wzniesień. Droga spada lub wspina się w górę, zależnie od kierunku jazdy, o około 260 metrów, osiągając wysokość ponad 600 m n.p.m.

Niemal co sezon dochodzi tu do zdarzeń drogowych. Ostre łuki wymagają umiejętności i, przede wszystkim, pokory i zdjęcia nogi z gazu. Chwila dekoncentracji lub błąd w ocenie odległości mogą zakończyć się zderzeniem z pojazdem jadącym z naprzeciwka. (mob)

Czytaj więcej: 

Imponująca inwestycja na szczycie Gór Słonnych. Akademicki Ośrodek Szybowcowy zyska nowy obiekt