niewybuch w bieszczadach
Foto. BiOSG

Podczas wspólnego polsko-słowackiego patrolu w rejonie granicy państwowej funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Wetlinie natknęli się na skorodowany granat moździerzowy pochodzący z okresu II wojny światowej.

Przypomnijmy, że nie jest to pierwsza podobna sytuacja w tym roku. Na Rzeszów News pisaliśmy jakiś czas temu, o tym, że saperzy z Rzeszowa zidentyfikowali niewybuchy z II wojny światowej.

Niebezpieczny niewybuch w pasie granicznym

Podczas rutynowego, wspólnego patrolu prowadzonego przez polskie i słowackie służby w rejonie granicy państwowej doszło do groźnego odkrycia. W trakcie działań mundurowi z Placówki Straży Granicznej w Wetlinie oraz ich zagraniczni odpowiednicy natknęli się na niebezpieczne znalezisko spoczywające w terenie.

Jak wykazały wstępne oględziny, był to mocno skorodowany 82-milimetrowy granat moździerzowy, który pamięta czasy drugiej wojny światowej. Obiekt wciąż stanowił poważne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego, dlatego został zabezpieczony do czasu neutralizacji, którą przeprowadzą wyspecjalizowane patrolowo-saperskie zespoły na poligonie.

Służby apelują o rozwagę

W związku z tym incydentem pogranicznicy przypominają o fundamentalnych zasadach bezpieczeństwa. W przypadku natknięcia się na podobne militaria lub jakiegokolwiek typu niewybuchy, bezwzględnie należy zachować szczególną ostrożność.

Eksperci przypominają, że takich przedmiotów pod żadnym pozorem nie wolno dotykać, przemieszczać ani podejmować prób ich demontażu. O każdym takim znalezisku należy niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby ratunkowe – policję, a w rejonie strefy przygranicznej bezpośrednio Straż Graniczną. (am)

Czytaj więcej:

Awantura przed przychodnią. Portier musiał zamknąć się w kabinie przed nożownikiem