Zdjęcie: Rzeszów News
Reklama

Krzysztof Ignaczak nie jest już prezesem Asseco Resovii. Zastąpił go Piotr Maciąg. Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, uważa, że fatalne wyniki siatkarzy są chwilowe.

Choć klub jeszcze oficjalnie nie podał odejścia Krzysztofa Ignaczaka, który prezesem Asseco Resovii był od grudnia 2018 roku, to nowy prezes – Piotr Maciąg – w piątek już pojawił się w ratuszu na spotkaniu z władzami Rzeszowa, które są mocno zaniepokojone wynikami Resovii w tym sezonie.

Resovia zajmuje dopiero 12. miejsce w tabeli PlusLigi, z 19 meczów przegrała aż 13. W tym roku wygrała tylko jeden mecz. W sobotę podejmuje u siebie MKS Będzin, który jest tylko o jedną pozycję niżej, do Resovii traci jeden punkt. Ewentualne zwycięstwo gospodarzy pozwoliłoby jeszcze wierzyć w awans do play-offów. 

Tadeusz Ferenc: wierzymy w was

Tadeusz Ferenc, który jest fanem siatkówki, w piątek zaprosił do ratusza zawodników i władze klubu. Był też były trener Resovii Jan Such, a także nowy, którym od wtorku jest 54-letni Emanuele Zanini z Włoch (zastąpił Piotra Gruszkę). – Mamy doskonałych sportowców. Jesteście sportowcami, którzy osiągają najwyższe światowe wyniki – mówił Tadeusz Ferenc.

– To, że w tej chwili nam nie idzie, zdecydowanie uważam, że to chwilowe. W sporcie tak, niestety, bywa, że nie wszystko się udaje. Czasami braknie tego centymetra, żeby trafić w linię – podkreślał prezydent Rzeszowa. Ferenc wspomniał, że przed sezonem rozmawiał z Krzysztofem Ignaczakiem. – Liczyliśmy najgorsze czwarte miejsce – mówił prezydent. – Brakuje nam czasem ostatniego uderzenia, które decydowałoby o wygraniu seta.

Tadeusz Ferenc podkreślał, że piątkowe spotkanie z siatkarzami ma pokazać, że miasto nie odwraca się od drużyny plecami, gdy ta notuje fatalne wyniki. – Liczymy, że sytuacja się odwróci i będziemy wygrywać mecze. Resovia to nasza duma od wielu lat. Wierzymy w was. Spadek formy jest chwilowy – mówił do siatkarzy prezydent Ferenc. 

Zdradził też, że dwa dni temu rozmawiał z Adamem Góralem, prezesem Asseco Poland, głównym sponsorem rzeszowskich siatkarzy. – On za wszelką chce utrzymać drużynę – powiedział Tadeusz Ferenc.

Rezultaty poniżej oczekiwań

Nowy prezes Asseco Resovii Piotr Maciąg nie próbował robić dobrej miny do złej gry. – Wszyscy jesteśmy świadomi, że rezultaty sportowe w tym sezonie są zdecydowanie poniżej naszych oczekiwań – mówił Maciąg. Jego zdaniem, ostatnie zmiany w klubie, a w szczególności zatrudnienie nowego trenera, sprawią, że Resovia się podniesie. – Wierzę, że będą bodźcem, żeby w tym sezonie osiągnąć dobre rezultaty – dodawał Piotr Maciąg.

Głos zabrał także Emanuele Zanini. – Jestem bardzo dumny, że jestem tutaj – stwierdził już na wstępie. – Resovia reprezentuje jeden z lepszych klubów w Polsce i w Europie. Znam historię klubu. Wiem, że zarówno byli gracze wspierają klub, jak i kibice wspierają młodych zawodników i kolejne generacje mogą odczuć miłość do klubu – mówił Zanini, który odbył już kilka treningów z zawodnikami. 

– Staramy osiągnąć jak najlepsze cele i efekty, poprawić naszą grę. Jesteśmy przed meczem z Będzinem. Widzę, że każdy z zawodników jest zmotywowany, daje z siebie wszystko. W tym spotkaniu będziemy chcieli wypaść jak najlepiej – zapewniał włoski szkoleniowiec. Dodał, że jest zwolennikiem ciężkiej pracy. 

Jan Such zdradził, że rozmawiając przed spotkaniem z siatkarzami, usłyszał od nich, że się boją presji pewności. – Kto się boi, ten przegrywa – nie ma wątpliwości były trener Resovii. Siatkarze zapewniają, że nie traktują treningów jako zakładu pracy, w którym podbijają kartę, a potem wracają do domu i o wszystkim zapominają. 

– Przeżywamy to my, przeżywają to nasze rodziny – mówił Zbigniew Bartman, przyjmujący Resovii.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: