Zdjęcie: Piotr Woroniec jr / Rzeszów News
Reklama

Ostatni mecz rundy zasadniczej PlusLigi pomiędzy Asseco Resovią, a PGE Skrą Bełchatów zdecyduje, kto będzie jej zwycięzcą. Obie drużyny wygrały swoje sobotnie spotkania wyjazdowe.

Na Podpromiu szykuje się więc wielki hit. Mecz pomiędzy Asseco Resovią a Skrą odbędzie się 21 lutego. Resoviacy i bełchatowianie pokonali swoich rywali w przedostatniej kolejce PlusLigi. Asseco Resovia zwyciężyła w Częstochowie miejscowe AZS 0-3 (23:25, 21:25, 23:25), Skra w Bielsku-Białej tamtejszy BBTS.

Bełchatowianie nie mieli spacerku, choć po dwóch setach prowadzili 0-2 (20:25, 17:25), ale trzeci wygrali gospodarze 25:20. W czwartym gospodarze dzielnie opór stawiali mistrzom Polski do samego końca: 20:20, 21:21, 22:22. Goście ostatecznie okazali się lepsi wygrywając 22:25 i całe spotkanie 1-3. Dzięki temu Skra zachowała fotel lidera PlusLigi.

Asseco Resovia musiała wygrać sobotni mecz, najlepiej za trzy punkty, by zachować szanse na zwycięstwo w rundzie zasadniczej. Przed tą kolejką rzeszowianie mieli 61 punktów, tyle samo co Skra, ale to bełchatowianie byli liderem.

Asseco Resovia wykonała plan w 100 procentach i wygrała w Częstochowie za trzy punkty. Skra, choć z problemami, również. Tak więc na zwycięzcę rundy zasadniczej PlusLigi trzeba poczekać do ostatniej kolejki.

– Tydzień przy naszej intensywności spotkań to bardzo odległy termin, skupiamy się na Friedrichshafen – powiedział cytowany przez oficjalny profil Asseco Resovii na Twitterze trener rzeszowskiej drużyny Andrzej Kowal.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: