muchomory
Foto. KAS

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (KAS) oraz Straży Granicznej z Medyki udaremnili próbę wprowadzenia do obrotu nietypowego i niebezpiecznego towaru. Podczas rutynowej kontroli samochodu przewożącego przesyłki pocztowe z Ukrainy, uwagę mundurowych przykuły dwa konkretne pakiety.

Kluczową rolę w ich wykryciu odegrał pies służbowy Straży Granicznej, wyszkolony do wykrywania substancji zagrażających bezpieczeństwu.

Przemyt: Ponad 5 kilogramów suszu w foliowych workach

Szczegółowa kontrola zawartości paczek, które miały trafić do odbiorców w jednym z państw bałtyckich, ujawniła kilka foliowych opakowań wypełnionych suszonymi grzybami. Łączna waga znaleziska przekroczyła 5 kilogramów. Wstępne oględziny przeprowadzone przez funkcjonariuszy wskazały, że mogą to być grzyby o właściwościach halucynogennych, należące do rodziny muchomorowatych.

Towar trafił do laboratorium

Zabezpieczone grzyby zostały przekazane do specjalistycznych badań laboratoryjnych, które mają precyzyjnie określić ich skład i gatunek. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi obecnie Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu. Służby przypominają, że obrót niektórymi gatunkami grzybów, zwłaszcza tymi o działaniu psychoaktywnym, jest ściśle regulowany lub całkowicie zabroniony, a ich spożycie może stanowić poważne zagrożenie dla życia i zdrowia. (am)

Czytaj więcej:

Straż Graniczna upomniała się o przemytnika. Po 16 latach został złapany