Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie
Reklama

Na trzy miesiące został aresztowany 34-letni mężczyzna, który podczas imprezy alkoholowej w Rzeszowie zaatakował nożem 47-letniego właściciela mieszkania.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godz. 20:00 w mieszkaniu przy ul. Jastrzębiej. Jego właściciel zaprosił na domową imprezę trójkę znajomych, z którymi pił alkohol. 

– Podczas libacji pomiędzy nim, a jednym z zaproszonych mężczyzn doszło do awantury. W pewnym momencie ten niespodziewanie uderzył właściciela mieszkania w głowę, a następnie ugodził nożem w klatkę piersiową – relacjonuje Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji. 

47-letni gospodarz zdołał uciec z mieszkania do pobliskiego hotelu, skąd wezwał pogotowie ratunkowe. Obrażenia mężczyzny zagrażały jego życiu, dlatego karetką został przewieziony do szpitala.

Gdy policjanci przyjechali na miejsce zdarzenia, sprawcy w mieszkaniu już nie było. Były dwie inne, które uczestniczyły w libacji. Potwierdziły wstępny przebieg awantury. Funkcjonariuszom udało się również porozmawiać z rannym mężczyzną, dzięki czemu ustalili personalia napastnika. 

Policjanci pojechali do mieszkania sprawcy przy ul. Mikołajczyka. Mimo, że zza drzwi dochodziły odgłosy, nikt nie chciał otworzyć, mimo wielokrotnego pukania. Funkcjonariusze wezwali na pomoc strażaków, którzy wyważyli drzwi. W mieszkaniu był 34-letni Grzegorz P., podejrzany o zaatakowanie 47-latka. Sprawca został zatrzymany, a potem trafił do policyjnego aresztu. 

Policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza przeprowadziła oględziny w mieszkaniu, w którym doszło do awantury. Policjanci powołali również lekarza biegłego, który określił zakres obrażeń pokrzywdzonego. Funkcjonariusze przesłuchali 34-latka. Przedstawili mu zarzut  spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zagrażającego życiu.

W czwartek śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów. Na jej wniosek w piątek sąd zdecydował, że Grzegorz P. najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu do 10 lat więzienia. Na razie nie wiadomo, co było powodem domowej awantury. 

Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

4 KOMENTARZE

Comments are closed.