Reklama

Policja wyjaśnia okoliczności dwóch tragicznych wypadków na Podkarpaciu. W Kidałowicach w powiecie jarosławskim zginął rowerzysta, a w Mazurach koło Kolbuszowej śmiertelnie zakończył się upadek z wozu wyładowanego wiązkami słomy dla 77-latka.

Do wypadku w Kidałowicach doszło w piątek ok. godz. 19:30. Policję i pogotowie wezwał człowiek, który zauważył leżącego na kamienistej drodze nieprzytomnego mężczyznę. Obok leżał rower.

Według wstępnych ustaleń, 57-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego jechał rowerem kamienistą drogą gruntową, prowadzącą stromo w dół. Prawdopodobnie stracił równowagę i przewrócił się. Zmarł mimo reanimacji.

Policjanci z Jarosławia ustalają, jak doszło do wypadku. Pośmiertne badania wykażą, czy tragicznie zmarły był pod wpływem alkoholu.

Do drugiego tragicznego w skutkach wypadku doszło wczoraj ok. godz. 17.30 w Mazurach koło Kolbuszowej. Jak wstępnie ustalili policjanci, z wozu wyładowanego wiązkami słomy spadł 77-letni mężczyzna. Wóz ciągnięty był przez ciągnik rolniczy, którym kierował 23-latek.

Wypadek wydarzył się, kiedy ciągnik wjeżdżał z drogi polnej na posesję. 77-letni mężczyzna zginął na miejscu. 23-latek był pod wpływem alkoholu – miał 0,34 promila alkoholu w organizmie.  Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Zaczyna się czas żniw – policja apeluje o ostrożność i rozwagę podczas prac!

redakcja@rzeszow-news.pl

 

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: