Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News
Reklama

Sześć kolejnych autobusów dla miejskiej komunikacji będzie elektrycznych, a nie gazowych, jak pierwotnie planowano. Powód? Zbyt wysokie ceny gazu.

– Kupujemy autobusy elektryczne, których eksploatacja jest obecnie tańsza od „gazowców” – tłumaczy Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa.

Plan przewidywał, że kolejnych 6 autobusów dla miejskiej komunikacji będzie napędzanych gazem CNG. Ale ceny tego paliwa rosną w zastraszającym tempie. W styczniu ub. r. metr sześcienny gazu kosztował 1,90 zł, w ostatnich miesiącach cena wzrosła do 13,71 zł.

– W Rzeszowie z 224 autobusów, 117 zasilanych jest gazem. Koszt pokonania 100 km przez gazowy pojazd wzrósł z ok. 118 do ponad 850 zł – podawał w drugiej połowie września ratusz, gdy tłumaczył 25-procentowe podwyżki cen biletów od 1 listopada br

Z powodu rosnących cen gazu, władze miasta zdecydowały, że zamiast sześciu autobusów gazowych, kupią pojazdy elektryczne. Ceny prądu też idą w górę, ale to właśnie ceny gazu najbardziej nadwyrężają miejski budżet i podnoszą koszty miejskiej komunikacji. 

Do kupna sześciu kolejnych autobusów dołoży się Unia Europejska. Przetarg już ogłoszono.  Autobusy niskopodłogowe mają mieć długość od 8 do 9,5 metra. Każdy ma pomieścić minimum 50 osób, z czego min. 20 na miejscach siedzących.

Autobusy mają być też wyposażone m.in. w klimatyzację, system informacji pasażerskiej z tablicami LED/LCD, monitoring, system zliczania pasażerów, biletomaty. Miasto kupi także 6 ładowarek stacjonarnych, które będą na terenie bazy MPK przy ulicy Lubelskiej. 

Plan przewiduje, że miasto z ofertami potencjalnych dostawców zapozna się 18 listopada. Zwycięzca przetargu będzie miał 26 tygodni (od daty podpisania umowy) na dostarczenie do Rzeszowa sześciu elektrycznych autobusów.

oprac. (ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama