Wizualizacja: Zbigniew Czyż

To będzie dzwonnica w formie portalu. Zostanie zbudowana z bloków granitowych. Będzie mieć ponad 4,5 metra wysokości. 

Koncepcja dzwonnicy już jest. Nawiązuje do pomnika przedstawiającego Józefa Piłsudskiego na Kasztance, ponieważ stanie na pl. Wolności. Autorem jest Zbigniew Czyż, projektant. 

Dzwonnica zostanie zbudowana z bloków granitowych z surowym wykończeniem po zewnętrznej stronie i w połysku wewnątrz. Bloki będą ustawione do siebie pod kątem, tworząc formę portalu. Dzwonnica, razem z jarzmem, będzie mieć 465 cm wysokości. 

 – Potrzebujemy już tylko dokumentacji technicznej – mówi Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. – Dzwonnicę będziemy chcieli wybudować w przyszłym roku, pieniądze zostaną zapisane w budżecie na kolejny rok. 

Wykonanie dokumentacji projektowej zlecił Zarząd Zieleni Miejskiej w Rzeszowie. Na oferty czeka do 25 sierpnia. Wtedy też okaże się ile może kosztować budowa. Firma, która zostanie wybrana, będzie miała 90 dni na opracowanie dokumentacji.

Dzwon Niepodległości ufundował w 2018 roku samorząd wojewódzki. Waży tonę, został odlany w pracowni ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu. Znajduje się na nim godło Polski, herb Podkarpacia oraz tekst „Roty” Marii Konopnickiej. Powstał z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, kosztował 120 tys. zł.

Miasto otrzymało go w formie darowizny. Najpierw stał na placu Farnym, obok pomnika płk. Leopolda Lisa-Kuli, później przed urzędem marszałkowskim przy alei Cieplińskiego, wreszcie znalazł się na pl. Wolności. Na razie zawieszony jest na drewnianej, prowizorycznej konstrukcji.

Na pl. Wolności nie zgadzał się poprzedni prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc, bo pod budowę wieży, która miała stanąć obok pomnika Piłsudskiego, konieczna byłaby wycinka drzew. Z kolei plac Farny nie podobał się Władysławowi Ortylowi, marszałkowi województwa. Chciał, żeby dzwon był przy pomniku Piłsudskiego.

W ubiegłym roku miasto podjęło ostateczną decyzję, dzwonnica stanie na pl. Wolności, ale od strony skrzyżowania ul. Jana III Sobieskiego z ul. Gałęzowskiego, więc nie trzeba będzie wycinać drzew. – Ta lokalizacja została zaakceptowana zarówno przez konserwatora zabytków, jak i architekta miejskiego – podkreśla Artur Gernand.

Wizualizacja: Zbigniew Czyż

(la)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama