Zdjęcie: Pixabay
Reklama

“Skoro jest chamstwo kierujących na drodze głównej, to niech będą światła” – uważa jeden z naszych Czytelników na temat nowej sygnalizacji świetlnej, którą niedawno uruchomiono na skrzyżowaniu ulic Sieciecha i Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego w Rzeszowie.

Sygnalizacja w pobliżu firmy Asseco zaczęła się działać 10 lipca. Niedługo później kierowcy zaczęli się skarżyć, że na głównej drodze światła “palą” się bardzo krótko i na obwodnicy jest regularny korek. Na ten temat pisaliśmy TUTAJ

Po naszej publikacji otrzymaliśmy list od jednego z Czytelników Rzeszów News (dane personale do wiadomości redakcji), który odpowiada na skargi kierowców. Poniżej publikujemy list. Tytuł pochodzi od redakcji. 

To był horror

Jestem pracownikiem Asseco Poland i od wielu lat pokonuję to skrzyżowanie, wyjeżdżając z pracy i skręcając w lewo z ulicy Sieciecha na wiadukt w kierunku ulicy Rzecha. Panowie “oburzeni kierowcy” zjeżdżając z wiaduktu osiągają prędkości grubo przekraczające 70 km/h.

Chamskie lekceważenie przepisów ruchu spowodowało w tym miejscu trwałe zagrożenie życia dla wracających z pracy i jadących do pracy rano. To było bardzo niebezpieczne miejsce, agresywnie jadący kierowcy mieli za nic pieszych, autobusy i kilkuset pracowników z budynku Asseco.

Oczekiwanie na możliwość wyjechania tylko do środka jezdni trwało czasem i 15 minut, oczekiwanie pomiędzy pasami ruchu, gdzie samochody pędzą po bokach około 100 km/h też było bardzo przykre i trwało od kilku do kilkunastu minut.

Skoro jest chamstwo kierujących na drodze głównej, to niech będą światła. Nareszcie się ich doczekałem i oby ich nie wyłączono, bo to był horror. 

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

21 KOMENTARZE

  1. Baranie jeden z drugim, najpierw to trzeba się nauczyć jeździć, opuszczać skrzyżowania, ruszać, mieć do tego dryg, aby móc kierować w ogóle jakimkolwiek pojazdem, jak ktoś nie ma tego drygu, to lepiej niech nie wsiada w ogóle za kierownice, bo jest tylko i wyłącznie zagrożeniem dla innych, jeżdżę w chuj i jak widzę pedała co z ronda nie potrafi wyjechać, bo nie ma sprytu to mnie chuj strzela, światła na Asseco, to totalny kretynizm, coś czego w ogóle nie powinno być, no ale cóż zrobić, szczęście, że jeżdżę tam bardzo rzadko, bo bym się tylko wiecznie wkurwiał, że jakiś imbecyl wybudował tam światła, zacznijcie budować skrzyżowania na skalę Światową, a nie komunistyczne rozwiązania, wielopoziomowe skrzyżowania to dziś norma i tak właśnie powinno być, a nie przejścia, światła, ronda, kurwa kto to projektuje i akceptuje, rondo to można sobie na wiosce wybudować

  2. do “Mieszkaniec” – następny, który czepia się Ferenca, a gdyby nie jego skuteczność i oddanie dla miasta, to by dziś jeżdził po dziurach i wertepach jak za Szlachty i naprawiał co chwilę zawieszenie w aucie. Krytykujący sposób działania tych świateł zwyczajnie nie rozumieją jak one działają. Kamera przełącza je na kilka sekund, by przepuścić oczekujących z podporządkowanej i natychmiast przełącza z powrotem. Jeśli nikt nie czeka na wyjazd z podporządkowanej, to światła się nie przełączają. Bez tych świateł też zdarzały się często zatory i wtedy nikt nie kwiczał, tylko dopiero teraz. Większość kierowców (nie wszyscy) jadących tym odcinkiem, zachowywali się jak barany w owczym pędzie, dostowując prędkość do najszybszych baranów. Widok oczekujących w bocznej ulicy autobusów nie robił na nich żadnego wrażenia, kobieta z wózkiem przed przejściem też nie, ciężarówka wyjeżdżająca z Kazexu to powinna raczej umieć latać, bo nikt nie ułatwi kierowcy manewru. Niestety, przy takim polskim podejściu do przepisów ruchu, stosowanie spowalniaczy w postaci sygnalizacji świetlnej, czy rond, jest konieczne dla poprawy bezpieczeństwa wszystkich użytkowników dróg publicznych, w tym jeżdżących baranów również.

    • No super tylko kto tych Baranów tak wyszkolił co – no super barany w tych wszystkich szkołach jazdy ?
      Najpierw nalezy zweryfikowac kompetencje tych baranów- nauczycieli bo trzeba zacząc od początku jak nie ma dobrego nauczyciela to ten nauczany bedzie dalej tempy jak było i to cała prawda ;

      A potem jedzie pod prąd na autostradzie / pod prąd w tkzw.drodze życia / głupieje na rondzie/ nie wie jak skręcać w lewo przy zielonym jak z przeciwka ma sam.jadący prosto / nie wie co to pieszy na przejsciu / nie wie co to bezpieczna odległość/ nie wie jak sie zachowac przy pasie zanikającym / nie wie co to autobus wyjeżdżający z zatoki / nie wie jak sie zachowac gdy sam.wycofuje do tyłu z miejsca postojowego itd.itp.

      To kto tych Baranów szkoli no kto jeszcze gorsze Barany a potem kwik i rozpacz jak barany giną i zabijają innych ; O !

  3. Otworzyć przejazd kolejowy!! Po co MPKi maja wyjeżdżać na wiadukt i objezdzac do około skoro mogly by szybko przez przejazd przejachac.
    Teraz na nowoczesnych przejazdach nie stoi się po 15-20minut jak to było przed wybudowanym wiaduktem.

  4. Kwestia czasu jest budowa drogi łącząca cieplownicza a z drugiej strony za cmentarzem do ul. Lwowskiej na wysokości Auchan.
    Niestety Rzeszów się rozrasta za kilka lat to nie będzie obwodnica miasta.
    Co do samego skrzyżowania i sygnalizacji na nim to moim zdaniem nie przemyślana decyzja, patrząc na ukształtowanie terenu bardzo ładnie tu pasuje skrzyżowanie wielopoziomowe. Gdy wybudują tą drogę wpoprzek światła nie zdadzą roli.

    • Oczywiscie tylko ” psełdo projektant” popelnił już dawno pierwszy błąd a teraz to są konsekwencje tego błędu bo :
      Budując rondo Kuronia juz należało zamiast tego ronda zrobić skrzyżowanie dwu poziomowe z wyprowadzeniem nad torami
      ( tak jak jest ) i dalej estakadą do ronda pobitno wtedy tu gdzie mamy teraz te swiatła już by było by cacy – dobudowa slimaków i w perspektywie droga równoległa do lwowskiej na wschód i na zachód do wisłoko – strady.
      Kolejna sprawa to przebudowa ronda pobitno ( estakada lub praktyczniejszy tunel ) i mamy całą szybką drogę z węzła autostradowego skonfigurowaną z układem miejskim .
      Tylko jak zwykle niewłaściwe tłtumoki na złotych taboretach tego nie przewidziały że drogi sie projektuje na wyrost 40-50 lat do przodu ale oni robili co robili a teraz pijemy śmietanke z ich nieudolności i prymitywizmu ; O ! i naprawiamy to co mogło być na miare XXII wieku.

  5. A ja uważam,ze jeszcze lepiej i łatwiej było by otworzyć zamknięty przejazd kolejowy , który rozładował by ruch i korki….

    • Dokładnie, ten zamknięty przejazd jest największym błędem, wszędzie są automatyczne rogatki, a tu zamknięty przejazd…
      Trzeba zgłosic taka propozycje przebudowy do miasta.

      • Najlepiej zgłosić do budżetu obywatelskiego na 2019 rok, myślę jak zagłosuja ludzie z os zależe i pobitno, Do tego pracownicy asseco i okolicznych firm, to bez żadnego problemu wygra ten pomysł

        • O ile dobrze pamiętam to rozbudowa i remont drogi wraz z otwarciem przejazdu kolejowego była zapisana w budżecie na rok 2018. Ponad to montaż świateł może być analogicznym następstwem otworzenia przejazdu kolejowego. I jeszcze jedno te światłą były nieuniknione, gdyż w planach jest, że droga do Asseco ma się łączyć z Ciepłwniczą i Dworaka niedaleko mostu Załęskiego.

  6. Dla pieszych w dzisiejszych czasach to buduję się przejścia naziemne/ podziemne.
    Miasto stoi w korkach a tu chcą stawiac kolejne światła, gdzie tu sens gdzie logika.

  7. No prosze a dla czego “Mądry” jak projektował całą droge do ronda Kuronia w swojch wizjach projektowych nie przewidział że ;
    i do Nas zawita masowa motoryzacja i Ludziska zmnienią konie owsiane na mechaniczne i dla czego wtedy od razu rysujac trase nad torami nie uwzględnił;
    -skrzyziwania dwu poziomowego w tym miejscu
    -oraz zamiast ronda Kuronia też wezeł
    dwu poziomowy zważywszy że ruch od łącznika jest spory bo i autostrada i droga na Sokołów i dalej.
    Niestety nieudolność magików wtedy ma oddźwięk dzisiaj tu i teraz i zmusza kolejnych magików do kolejnego majstrowania aby to co wtedy sknocono naprawić ale czasami sie nie da bo to tylko zawracanie Wisłoka kijem.
    Tak to jest -brak myślenia perspektywicznego przy projektowaniu
    na dziś a a de fakto wychodzi że na wczoraj – nie na przyszłość : O !

    • Poniekąd masz rację. Pamiętam, że tą drogą jechałam już w okolicy 2004 roku jeszcze przed otwarciem granic UE i zalaniem nas zachodnim szrotem diesli na gnojówkę. Co za tym idzie droga była projektowana dużo wcześniej w czasach gdy chyba nikt nie dowierzał, że A4 kiedykolwiek powstanie. Co do myślenia perspektywicznego poprzedniej epoki to ciężko jest to nawet opisać. Na samym Rzeszowie, można zobaczyć nie udolność zaprojektowania słynnej zapory. Nawet wybuch elektrowni w Czarnobylu to efekt złego projektu i zatrudniania nieodpowiednich ludzi na nieodpowiednich stanowiskach tylko poprzez układy i kontakty.

  8. Światła w tym miejscu działające w ten sposób to skrajny kretynizm, ale… trudno się nie zgodzić z osobami, których wypowiedzi tutaj przytoczono.
    Kultura jazdy w mieście (zresztą w całym kraju) to poziom bydła. Prędkości 70 km/h w tym miejscu, odkąd tam jeżdżę, to jeszcze nie uświadczyłem. 100 km/h, to jest tam norma, często też szybciej. Jeszcze bardziej dobijające jest to, że jadąc przepisowe 70 km/h można czuć się jak muł i zawalidroga. To jest niewiarygodne, jak drogowe polactwo wyznaje zasadę “jeszcze 10/20 więcej nie zaszkodzi”.
    Budzi także moje spore wątpliwości zasadność działania tych świateł. Jeżeli one rzeczywiście działają, jak w ten sposób przez cały dzień, to pomysłodawcy z urzędu nagroda w postaci noclegu na środku tego skrzyżowania. Niestety to kolejny z przejawów “ferencowskiej ynnowacyjnoścy”, według której główne drogi mają stać, a podporządkowane mają przywilej. Takie rozwiązanie pasuje w godzinach szczytu, ale poza już zdecydowanie nie!
    Zamiast sygnalizacji proponowałbym jednak częstsze patrole Policji w tej okolicy.
    Konkluzja jest przykra, kolejny raz drogowe cebulactwo wymusiło ponoszenie kosztów i utrudnianie życia normalnie jeżdżącym kierowcom.

  9. Owszem bardzo długo się czekało an włączenie do ruchu, ale nie przesadzajmy z tymi 15 – 30 min. Jeżdżę tam bardzo często i najdłużej czekałem z 3 minuty.

    • A ja jeżdżę w MPK i wielokrotnie na samym wyjeździe z Sieciecha na wiadukt łapało się spokojnie po 12 do 13 minut do tyłu a potem płacz ,lament pisanie do gazet i wyżywanie się na Bogu ducha winnych kierowcach i nażekanie że 11-stka ciągle opoźniona aż w końcu ktoś znalazł genialne rozwiązanie. Sygnalizacja .Brawo i dziekujemy.

  10. A nie lepiej było jechać przez Załęzka i Konfederatow Barskich do skrzyżowania z Morgowa i wtedy skręcić w lewo ? Czas przejazdu 1 minuta ! I skrzyżowanie przy assceco może być zamkniete.

  11. Zgadzam się z listem. Było tam niebezpiecznie, a kierowcom wydawało się chyba, że to już ekspresówka, albo jeszcze ekspresówka. Niestety nie i dopuszczalna prędkość w tamtym miejscu nie wynosiła 120km/h, a spotkałem artystów co mieli tam nawet ponad to. Osobiście najdłużej na wyjazd czekałem 30min. Światła są OK, nie mogę natomiast zrozumieć dlaczego działają dopiero od 8.00. Przecież ludzie do pracy idą na 7 lub 8, a po 8 tam jest już względnie luźno. Dodam, że nie są one w gestii tylko pracowników Asseco po przeciwnej stronie jest coraz więcej zakładów pracy.

    • A można było pojechać pod górkę ul. Konfederatów ( lub w dół do ASSECO) i nie trzeba było czekać. W życiu potrzeba trochę sprytu, sam tępy upór nie wystarczy.

      • A jeżeli ktoś wyjeżdżał z KZEXU lub Meridy i skręcał w lewo na Pobitno?? O ciężarówkach już nie wspomnę bo musiały skręcać w prawo i na rondzie robić zawijkę w kierunku Pobitna i centrum.

Comments are closed.