Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie

Dwóch nietrzeźwych kierowców na terenie powiatu rzeszowskiego ujęli inni kierowcy. – Nie zawahali się i zareagowali – chwalą postawę świadków policjanci. 

W sobotę (8 lipca), po godz. 17:00, 66-letni kierowca renault, jadąc od Rzeszowa w kierunku Rudnej Małej, zwrócił uwagę na skodę, której kierowca jechał całą szerokością drogi – na przemian hamował i gwałtownie przyspieszał. W Mrowili, podczas wyprzedzania, potrącił jadącą w tym samym kierunku rowerzystkę. 

Gdy skoda zatrzymała się przy jednej z prywatnych posesji, pasażerka renault próbowała zatrzymać wysiadającą z niej kobietę. – Niestety, ta uciekła za pobliski budynek. Policjanci rzeszowskiej drogówki, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia, odnaleźli ją schowaną w krzakach winogron – opisuje asp. sztab. Magdalena Żuk, rzecznik rzeszowskiej policji. 

W krzakach, jak się okazało, ukryła się 38-letnia mieszkanka powiatu rzeszowskiego. Nie tylko jej zachowanie zadziwiło funkcjonariuszy, ale także wynik badania, który wykazał u niej 3,10 promila alkoholu w organizmie.

Do podobnego zdarzenia doszło dzień później. W niedzielę (9 lipca), przed godz. 17:00 policjanci z Trzebowniska interweniowali w Łące, gdzie doszło do obywatelskiego ujęcia kierowcy volkswagena tiguan, 55-letniego mieszkańca powiatu rzeszowskiego. Jego nienaturalną jazdę zauważył inny kierowca, 32-letni mieszkaniec Suwałk.

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - Google NewsObserwuj nas na Google News!

Mężczyzna jechał za volkswagenem do chwili, kiedy ten zatrzymał się na parkingu przy sklepie. Wtedy postanowił odebrać kluczyki 55-latkowi, ale ten był agresywny i nie chciał oddać kluczyków. Wezwani na miejsce mundurowi zbadali stan trzeźwości kierowcy VW. Urządzenie pomiarowe wskazało wynik prawie 3 promili alkoholu.

W obu przypadkach pijanym kierującym funkcjonariusze zatrzymali prawa jazdy.

Policjanci mówią, że postawa świadków zasługuje na ogromne uznanie. Dzięki nim sprawcy nie unikną odpowiedzialności za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności, zatrzymanie prawa jazdy na 2 lata oraz wpłata 5000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama