Zdjęcie: Andrzej / Czytelnik Rzeszów News
Reklama

“Jeśli taki ma być czas oczekiwania na Straż Miejską, to naprawdę szkoda pieniędzy podatnika na jej utrzymywanie” – pisze w liście do naszej redakcji Andrzej, Czytelnik Rzeszów News. 

W piątek o godz. 16:25 trzy samochody bezpardonowo zaparkowane na ścieżce rowerowej przy ul. Okulickiego na wysokości restauracji “Matrioshka”. Dwa z nich parkowały w momencie, kiedy przejeżdżałem. Kierowcom zwróciłem uwagę, z czego jeden przeprosił, odjechałem kawałek dalej, ale kierowca zdecydował się i tak pozostawić samochód na ścieżce rowerowej. W tym miejscu bardzo często kierowcy parkują na ścieżce rowerowej. 

Zadzwoniłem do Straży Miejskiej i dostałem informację, że we wskazane miejsce zostanie skierowany patrol. Miałem chwilę czasu, więc postanowiłem, że zobaczę, jak działa rzeszowska Straż Miejska. Po 30 minutach czekania pojechałem dalej, straż miejska nie przyjechała. Jeśli taki ma być czas oczekiwania na Straż Miejską, to naprawdę szkoda pieniędzy podatnika na jej utrzymywanie.

W pierwszym odruchu zadzwoniłem na policję, ale zostałem przekierowany do Straży Miejskiej. Jak są podzielone kompetencje tych dwóch służb? Jeśli pieszy przebiega przez drogę dla samochodów, to dostaje mandat od policji, ale do kierowcy, który porusza się po ciągu dla rowerzystów, przekierowują do Straży Miejskiej? Dlaczego policja nie pilnuje porządku w tym zakresie?

Andrzej, Czytelnik Rzeszów News

Zdjęcie: Andrzej / Czytelnik Rzeszów News
Zdjęcie: Andrzej / Czytelnik Rzeszów News

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: