Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

3 promile alkoholu w organizmie nie było przeszkodą dla 25-latka z Łańcuta, który w niedzielny wieczór wsiadł za kierownicę opla. Głód był silniejszy. 

Do zdarzenia doszło w niedzielę (9 października) późnym wieczorem w Łańcucie. Przed godz. 23:00, policjanci dostali sygnał, że przed jeden z lokali gastronomicznych przyjechał pijany kierowca opla. Był agresywny, pracownicy lokalu zabrali mu kluczyki do samochodu.

Gdy mundurowi pojawili się na miejscu, kierowca uciekł pieszo z parkingu. Szybko został zatrzymany. Awanturnikiem okazał się 25-latek z Łańcuta. – Twierdził, że przyjechał zjeść kebab – opisuje asp. Wojciech Gruca, rzecznik łańcuckiej policji. 

Mężczyzna był pijany, miał 3 promile alkoholu w organizmie. 25-latek noc spędził w policyjnym areszcie. Za jazdę po pijanemu odpowie przed sądem.

– Na szczęście i tym razem znalazły się osoby, które nie były obojętne. Dzięki ich postawie być może nie doszło do tragedii – zwraca uwagę policja na postawę pracowników lokalu, którzy zareagowali na „wizytę” pijanego kierowcy.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama