Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie
Reklama

Rowerzyści na ulicach Rzeszowa zaczęli się mijać z policyjnymi rowerzystami. Mundurowi sprawdzają, czy miłośnicy jednośladów przestrzegają obowiązujących przepisów. Nie zawsze tak jest. 

W środę (20 maja) Komenda Miejska Policji w Rzeszowie poinformowała, że na ulice miasta wyruszyły w tym roku patrole rowerowe. Policjanci na dwóch kółkach w sezonie rowerowym pojawili się w Rzeszowie w czerwcu 2018 roku, gdy ratusz sprezentował komendzie dwa jednoślady. Kosztowały one 9 tys. zł.    

Na rowerach jeżdżą policjanci z wydziału wywiadowczo-interwencyjnego i wydziału ruchu drogowego. Rowerowe patrole można najczęściej spotkać w rejonie bulwarów nad Wisłokiem, Żwirowni i tam, gdzie dojazd radiowozem jest utrudniony lub niemożliwy. Policjanci patroluje także ścieżki rowerowe.

– Główne zadania policyjnych rowerzystów to reagowanie na wykroczenia popełniane przez osoby odpoczywające na bulwarach i terenach rekreacyjnych, w szczególności kierujących jednośladami, pieszych, rolkarzy – wyjaśnia nadkom. Adam Szeląg, rzecznik KMP w Rzeszowie. 

Na terenach rekreacyjnych policjanci nie stwierdzili rażących przypadków łamania prawa, ale mają już wnioski po pierwszych patrolach: zbyt szybka jazda rowerzystów po ścieżkach rowerowych; korzystanie ze ścieżek przez osoby do tego nieuprawnione – rolkarzy lub osoby jeżdżące na hulajnogach.

– Częstym przewinieniem jest także wyjeżdżanie przez rowerzystów poza obręb wyznaczonych ścieżek dla jednośladów – twierdzi nadkom. Szeląg.

Wypadki z udziałem rowerzystów 

Jak ważna jest rozwaga i zwracanie uwagi na innych uczestników ruchu, pokazują zdarzenia z udziałem rowerzystów. W sobotę po godz. 10:00, 38-letni rowerzysta, jadąc wzdłuż al. Sikorskiego w kierunku Tyczyna, z niewyjaśnionych przyczyn zderzył się z 57-letnią kobietą, która rowerem jechała w tym samym kierunku.

– Ranna rowerzystka karetką pogotowia została przewieziona do szpitala – informują policjanci. 

We wtorek ranny został 53-letni rowerzysta, mieszkaniec województwa łódzkiego. Niosący deski przechodzień uderzył nimi w przejeżdżającego rowerzystę. 53-latek wywrócił się i z obrażeniami trafił do szpitala.

Niestety, w wielu przypadkach za zdarzeniami z udziałem rowerzystów stał alkohol. Tak było w piątek (8 maja). 16-letni rowerzysta na bulwarach zderzył się czołowo z innym rowerzystą. Okazało się, że 52-letni mieszkaniec Łańcuta był pijany, miał ponad 1,2 promila alkoholu w organizmie. W zdarzeniu ranny został nastolatek.

Podobnie zdarzenie było dzień wcześniej około 14:30, w pobliżu skrzyżowania ulic Powstańców Warszawy i Kwiatkowskiego. Na drodze dla rowerów, 62-letni mieszkaniec Rzeszowa najechał na jadącą przed nim 16-letnią rowerzystkę. Oboje przewrócili się, 62-latek został ranny.

– Okazało się, że mężczyzna był pijany, badanie wykazało w jego organizmie ponad 2 promile – relacjonuje nadkom. Adam Szeląg. 

W ubiegłą sobotę, pijany 20-latek na ul. Rycerskiej, chcąc wyjechać rowerem na chodnik, stracił równowagę i wywrócił się. Młody mężczyzna był pijany, ponad 2 promile. Z obrażeniami został przewieziony do szpitala. 

Zdarzenia z rowerzystami pokazują, jak istotne jest używanie elementów ochronnych, nawet gdy nie jest to obowiązkowe. Policjanci apelują do rowerzystów, by używali przede wszystkim chroniących głowę kasków. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: