Zdjęcie: Pani Edyta / Czytelniczka Rzeszów News
Reklama

Policjanci i strażacy wznowili poszukiwania 17-latka, który 5 maja wskoczył do Wisłoka w Rzeszowie. Funkcjonariusze podejrzewają, że w rzece mogła utonąć także 18-letnia zaginiona Paulina Szczygieł.

Strażacy poszukują 17-latka i 18-latki na Wisłoku od rzeszowskiej zapory do Mostu Lwowskiego. – Do akcji wykorzystujemy ponton – mówi Grzegorz Wójcicki, rzecznik Straży Pożarnej w Rzeszowie.

– W akcji bierze udział także pies wyszkolony do wykrywania ludzkich zwłok, który znajduje się na strażackim pontonie – dodaje Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji.

Policjanci przeczesują także brzegi Wisłoka. Poniedziałkowa akcja dotyczy nie tylko poszukiwanego 17-latka, który 5 maja, uciekając przed policjantami, wskoczył do Wisłoka w okolicach Mostu Lwowskiego, ale również 18-letniej Pauliny Szczygieł z Rzeszowa, która zaginęła także 5 maja. Młoda kobieta wyszła z domu pod nieobecność rodziców i już potem nie wróciła.

– Sprawdzamy zapisy z kamer. Jedna z nich zarejestrowała sylwetkę osoby podobnej do zaginionej 18-latki. To było w godzinach nocnych w dniu zaginięcia kobiety. Na filmie widać, jak jakaś osoba idzie w okolicach Stadionu Miejskiego przy ul. Hetmańskiej w kierunku zapory – twierdzi Adam Szeląg.

Policja podejrzewa, że Paulina Szczygieł także mogła utonąć w Wisłoku. Poniedziałkowa akcja poszukiwawcza ma trwać do godz. 19:00, o ile do tego czasu policjanci i strażacy nie znajdą 17-latka i Pauliny Szczygieł. 

Zdjęcie: Pani Edyta / Czytelniczka Rzeszów News
Zdjęcie: Pani Edyta / Czytelniczka Rzeszów News

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.