Uciekając przed policjantami wskoczył do Wisłoka i zniknął. Wznowiono poszukiwania

20
Fot. Tomasz Modras / Rzeszów News. Na zdjęciu strażacy, którzy wznowili w sobotę poszukiwania
Reklama

Strażakom nie udało się w piątek odnaleźć mężczyzny, który uciekając przed policjantami wskoczył do Wisłoka w rejonie Mostu Lwowskiego w Rzeszowie. Zanim to zrobił, zaatakował młodą kobietę na tzw. „wyrwę”.

O zdarzeniu poinformowali nas Czytelnicy Rzeszów News. „Coś się wydarzyło na przedłużeniu al. Rejtana (nowa ulica ślepa). Pojechały tam trzy radiowozy” – napisał pan Piotr. „Prawdopodobnie mężczyzna wpadł do Wisłoka” – dodawał pan Mateusz.

Zaatakował kobietę 

Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji mówił nam, że ok. godz. 17:00 zostali powiadomieni o napadzie na młodą kobietę w okolicach Zakładu Doskonalenia Zawodowego przy al. Piłsudskiego. – Napastnik próbował wyrwać dziewczynie torebkę, przewrócił ją na ziemię, ale torebki nie udało mu się zabrać – mówi Adam Szeląg. 

Sprawca zaczął uciekać najpierw w kierunku siedziby ZUS-u przy al. Piłsudskiego. Powiadomieni o zdarzeniu policjanci rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Dojechali do zaatakowanej kobiety. Okazało się, że nic poważnego jej się nie stało. Razem z kobietą policjanci ruszyli na poszukiwania. W akcji brał udział jeszcze jeden patrol, z którego funkcjonariusze mieli rysopis sprawcy.

Kamery monitoringu zarejestrowały mężczyznę w okolicach Młodzieżowego Domu Kultury. Podczas próby zatrzymania, mężczyzna zaczął uciekać w kierunku Wisłoka.

– Na wysokości ZDZ policjanci stracili go z oczu. Po chwili zauważyli mężczyznę biegnącego wzdłuż Wisłoka w kierunku mostu kolejowego. Najpierw wskoczył do potoku Młynówka, przepłynął go. Potem wskoczył do Wisłoka. Policjanci próbowali pomóc mężczyźnie w wydostaniu się z rzeki. Niestety, niczego się nie złapał i nurt rzeki porwał mężczyznę – mówił Adam Szeląg. 

Płetwonurkowie w akcji

Jak przekazywali nam strażacy, mężczyzna zniknął pod powierzchnią Wisłoka około 200-300 metrów w dół rzeki. W akcji poszukiwawczej wykorzystywali dwie łodzie, którymi przepłynęli odległość od miejsca, w którym mężczyzna zniknął pod wodą, aż do mostu kolejowego.

– Na miejsce ściągnęliśmy płetwonurków z Przemyśla i Tarnobrzega, który sprawdzili ok. 500 metrów linii brzegowej Wisłoka – relacjonował nam wieczorem Grzegorz Wójcicki, rzecznik Straży Pożarnej w Rzeszowie.

W akcji poszukiwawczej brało udział 18 strażaków, którzy wykorzystywali sonar do sprawdzania dna rzeki. Niestety, nie trafili na żaden ślad. Ok. godz. 20:30 akcja została zakończona. – Widoczność Wisłoka jest praktycznie zerowa, rzeka ma silny nurt, a jej stan jest wysoki – powiedział Rzeszów News Grzegorz Wójcicki. 

W sobotę ok. godz. 10:00 akcja ma być wznowiona. Policja na razie nie zna personaliów poszukiwanego mężczyzny. Wiadomo jedynie, że jest w młodym wieku. Śledztwo prokuratury w tej sprawie jest przesądzone. Jest pewne, że sprawdzi, czy policjanci podjęli właściwe czynności, zmierzające do zatrzymania mężczyzny. 

AKTUALIZACJA: W sobotę strażacy wznowili poszukiwania przy użyciu sonaru. Na miejscu są już także płetwonurkowie z Sanoka i Przemyśla. W akcji uczestniczy 24 strażaków. Ma ona trwać do zmroku, o ile wcześniej mężczyzna nie zostanie odnaleziony. 

– Poszukiwania prowadzimy na długości ok. 3 km – do ul. Ciepłowniczej. Skupiamy się na lewym brzegu Wisłoka, gdzie mężczyzna po raz ostatni był widziany – mówi Marcin Betleja, rzecznik podkarpackiej Straży Pożarnej. 

Policjanci nadal nie ustalili tożsamości poszukiwanego mężczyzny.

– Od zaatakowanej dziewczyny przyjęliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Postępowanie prowadzimy pod kątem usiłowania rozboju – powiedział nam w sobotę Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji. 

Kilka godzin później policjanci ustalili, że poszukiwany mężczyzna to 17-latek z powiatu łańcuckiego, który uciekł z ośrodka wychowawczego. Więcej informacji TUTAJ

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

20 KOMENTARZE

  1. Tylu bandziorów chodzi po ulicach których się boją sądy osądzić. Vide nasze podkarpackie podwórko gdzie kolor zielony jest nie do ruszenia. I tam miliony są kradzione a tu nieudolna akcja na torebkę….

  2. I po co tu robić jakieś poszukiwania. Kolejnego śmiecia nie będzie i żywić go też nie potrzeba.

    • Nie znałeś tej osoby ,a wiec nie komentuj nie potrzebnie ,bo w taki sposób pokazujesz tylko i wyłącznie swój poziom…Pomyśl o jego bliskich w tym momencie i hamuj się ze słowami

      • To jest raczej człowiek bez poziomu i bez rozumu , całe życie siedzi na forach i pisze głupoty bo noe ma innego celu w życiu .. w świecie rzeczywistym nie może sobie za bardzo poradzić. . Widocznie kiedy był jeszcze młodzieńcem był gnębiony przez takie osoby i do dzisiaj żal mu dupe ściska że był tchórzem i noe potrafił w takiej sytuacji nic zrobić: )) .. Ps.. Nie miałbyś po prostu odwagi do zrobienia czegoś takiego nawet w sytuacji kiedy twoi bliscy byli by głodni 🙂

        • Tak, glodni na wódke albo mefedron. Obudź sie gościu bo coś mi się wydaje że nawet cygance uwierzysz że potrzebuje na mleko dla dziecka.

  3. No to milicja znowu dostanie po d…. jak zginął człowiek w trakcie pościgu to biorą za niego odpowiedzialnoc bo po co go ścigali jak widzieli .ze nie dadzą rady .tyle radiowozów wstyd i nieudolność naszej pseudo wladzy i my to jeszcze utrzymujemy .

  4. oby wszyscy bandyci i złodzieje kończyli w tak piękny sposób!!!
    jakby wówczas dobrze żyło się w naszym kraju normalnym, pracującym, uczciwym ludziom

Comments are closed.