Fot. Maciej Brzana / Rzeszów News. Na zdjęciu Tomasz Kamiński, radny Rozwoju Rzeszowa
Reklama

Rada Miasta Rzeszowa apeluje do wojewody podkarpackiego, Ewy Leniart (PiS), by unieważniła uchwałę sejmiku podkarpackiego o utworzeniu “niebezpiecznego” parkingu przy ulicy Ciepłowniczej w Rzeszowie. 

Treść apeluje do wojewody przedstawił podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa Tomasz Kamiński, radny Rozwoju Rzeszowa. Opozycyjni radni PiS chcieli, by rada tym tematem w ogóle się nie zajmowała. 

– Straszycie mieszkańców, to wasza specjalizacja. Bijecie pianę, robicie politykę wokół tej sprawy – krytykował pomysłodawców apelu Marcin Fijołek, szef klubu PiS. 

Parking na terenie bazy MPGK 

Temat “niebezpiecznego” parkingu jest podnoszony od kilku miesięcy. 27 stycznia br. sejmik podkarpacki, zdominowany przez PiS, zdecydował, że parking powstanie na ulicy Ciepłowniczej na terenie bazy Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej.

Parkingu w mieście nie chcą władze Rzeszowa, twierdzą, że będzie on zagrażał życiu i zdrowiu mieszkańców. Chodzi o transporty odpadów, które są kwestionowane m.in. przez policję, Inspekcję Transportu Drogowego i organy Inspekcji Ochrony Środowiska. 

Władze Podkarpacia przekonują, że “niebezpiecznych” transportów jest tyle, co “kot napłakał”, w ostatnich latach w regionie było ich tylko sześć. Na linii samorząd wojewódzki – samorząd miejski trwa wojna. Padają zarzuty, że protest ma charakter polityczny

Władze Rzeszowa odpowiadają, że nikt nie pytał o zgodę MPGK (właściciela działki), czy chce, by na terenie jego bazy był parking. Ratusz chciał się poskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ale liczy na to, że uchwałę sejmiku unieważni wojewoda

Igranie ze zdrowiem tysięcy ludzi 

Podobny apel postanowili przygotować miejscy radni, wspierający politykę prezydenta Tadeusza Ferenca – z Rozwoju Rzeszowa i Platformy Obywatelskiej. W treści apelu czytamy, że tworzenie w Rzeszowie parkingu jest “niedopuszczalne” i “nieuzasadnione”. 

“Tego typu praktyka wyznaczania takich potencjalnie niebezpiecznych miejsc na terenie miasta i wprowadzania ruchu samochodów o niewiadomym pochodzeniu na ulice miasta (…) stanowi wręcz igranie ze zdrowiem tysięcy ludzi, mieszkańców Rzeszowa” – czytamy. 

W treści apelu czytamy też, że styczniowa uchwała sejmiku jest “obarczona wadami prawnymi”, bo nie ma “wyczerpujących konsultacji”, nikt o zgodę na stworzenie parkingu nie zapytał właściciela terenu, nie wiadomo, kto będzie finansował powstanie parkingu. 

W apelu jest też stwierdzenie o “nieuprawnionej ingerencji w działanie spółki prawa handlowego” oraz braku stosownego rozporządzenia ministerialnego, które określałoby, jakie są wymogi formalne, by taki parking mógł w ogóle powstać. 

Chcą miasta czystego i przyjaznego

Radni koalicji Rozwoju Rzeszowa i PO liczą, że wojewoda Ewa Leniart przychyli się do apelu i uchwałę sejmiku unieważni. Ma na to czas do 27 lutego. – Wojewoda wielokrotnie mówiła, że zawsze wsłuchuje się w głosy społeczne – mówił Konrad Fijołek, radny RR. 

Radni PiS odpowiadali, że apel jest niedorzeczny. Podkreślali, że wojewoda w ramach swoich nadzorczych obowiązków ustawowych analizuje każdą uchwałę samorządów. – Po co powtarzać coś, co jest w ustawie? – dziwił się Waldemar Szumny, radny PiS. 

Radni PO jednak apel poparli. – Bądźcie odpowiedzialni za miasto – mówiła do radnych PiS Jolanta Kaźmierczak, szefowa klubu PO. – Do Rzeszowa nie zapraszamy śmieci. Chcemy miasta czystego i przyjaznego – podkreślała.

– Żebyście nie byli emisariuszami wprowadzania do miasta odpadów niebezpiecznych – ostrzegał radnych PiS Bogusław Sak, radny Rozwoju Rzeszowa. Padały też argumenty, że sejmik postawił miasto przed faktem dokonanym i rządzi się na nieswoim terenie.

PiS: Fanem parkingu nie jesteśmy 

– Nie jesteśmy fanem tego parkingu, żeby on był w Rzeszowie. Stajemy w obronie zdrowego rozsądku. To, co wyprawiacie, nie mieści się w ramach zdrowego rozsądku. Co wy chcecie osiągnąć? – pytał radnych koalicji Marcin Fijołek. 

Koalicji zarzucił robienie “politycznej operacji”, a powołanie komitetu, który zbiera podpisy pod uchwałą, by decyzję sejmiku unieważnić, nazwał pomysłem “kuriozalnym”. – W Rzeszowie nie ma większych problemów? – pytał dalej Fijołek. 

Radni PiS uważają, że szum, jaki robi się wokół “niebezpiecznego” parkingu, jest nieproporcjonalny do skali ewentualnego zagrożenia. – Sprawa jest błaha – uważa Marcin Fijołek. Jego klubowy kolega, Waldemar Szumny, stwierdził, że apel jest niepotrzebny. 

– Gdzie są “wady prawne”? – przywoływał fragment apelu Szumny. – To mijanie się z prawdą szerokim łukiem. To kpina z prawa, ośmieszanie organu – ocenił. Według Szumnego, treść zawarta w apelu jest “wydumana” i towarzyszą jej “pseudofakty”.  

Andrzej Gutkowski, wiceprezydent Rzeszowa, na zarzuty PiS odpowiedział, że do tej pory nie ma rozporządzenia, które mówiłoby, jak “niebezpieczny” parking ma być przygotowany.  Urzędnicy marszałka lawirują pomiędzy przepisami – stwierdził Gutkowski. 

Apel do wojewody Ewy Leniart, by unieważniła uchwałę sejmiku, został przegłosowany. Apelu nie poparli radni PiS. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: