Reklama

O zarezerwowanie w przyszłorocznym budżecie Rzeszowa 2 mln zł na inwestycje rowerowe apelują w liście do radnych rzeszowscy rowerzyści. Uważają, że czas skończyć z polityką, w której inwestycje rowerowe realizowane są „przy okazji”.

Stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl przypomina, że ratusz lubi się chwalić, że miasto jest przyjazne rowerzystom, ale ich zdaniem kilometry (85) dróg rowerowych to w zasadzie jedyny argument.

„Kiedy przyjrzymy się dokładniej, to zobaczymy, że takich rozwiązań jak pasy rowerowe, śluzy czy stojaki wciąż jest mało, albo nie ma ich wcale. Nie da się ich zrobić „przy okazji”, tak jak dróg rowerowych przy okazji remontów. Wiele z nich zresztą nadaje się do remontu” – twierdzi stowarzyszenie.

Rowerzyści uważają, że inne miasta, takie jak Radom czy Lublin już dawno prześcignęły „stolicę innowacji”. „Nie można prowadzić skutecznej polityki w żadnym temacie „przy okazji”, dlatego za konieczność uważamy wpisanie do budżetu pieniędzy na samodzielne inwestycje rowerowe” – tłumaczą rowerzyści.

Do centrum tylko jedna droga

Do radnych Rzeszowa wysłali list, w którym napisali, by Rada Miasta Rzeszowa na najbliższej sesji zarezerwowała w przyszłorocznym budżecie Rzeszowa 2 mln zł na samodzielne inwestycje rowerowe.

Zdaniem stowarzyszenia, 85 km dróg rowerowych w Rzeszowie to nie jest mało, ale według rowerzystów wszystkie te kilometry powstały „przy okazji” większych inwestycji, w większości na obrzeżach miasta.

„Do centrum prowadzi tylko jedna droga rowerowa – wzdłuż Trasy Zamkowej. W śródmieściu jazda rowerem utrudniona, m.in. poprzez zakaz jazdy po buspasach, a rowerzyści muszą korzystać z ruchliwych jezdni.

Wiele dróg rowerowych wymaga remontu (szczególnie te z kostki brukowej), a na przejazdach rowerowych przeszkadzają wysokie i niebezpieczne krawężniki. Brakuje bezpiecznych stojaków. W efekcie wykorzystanie roweru jako codziennego środka transportu wciąż jest niewygodne, a często niebezpieczne” – napisali w liście do radnych członkowie stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl.

RBO problemów nie rozwiąże

Rowerzyści twierdzą, że do tej pory w budżecie miasta nie zapisywano żadnych pieniędzy na samodzielne inwestycje rowerowe, a pierwszą jest dopiero budowa brakujących przejazdów rowerowych, które powstaną z Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego.

„Podobnie było z poszerzeniem ścieżek nad Zalewem. Po kilku latach zapowiedzi udało się je wpisać do budżetu dopiero w tym roku – po znalezieniu oszczędności w przetargach. Tymczasem polskie miasta już od kilku lat wpisują inwestycje rowerowe do swoich budżetów” – twierdzą rowerzyści.

Stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl uważa, że nie można prowadzić skutecznej polityki rowerowej „przy okazji” ani za oszczędności w przetargach. Według rowerzystów pieniądze z RBO też nie rozwiązują problemów, bo nie można zaplanować bardziej złożonych zadań i zaplanować ich w dłuższej perspektywie.

2 mln zł to nie dużo

Stowarzyszenie uważa, że zarezerwowanie w budżecie 2 mln zł na rozwój infrastruktury rowerowej to nie są duże pieniądze (1 proc. planowanego budżetu na transport w przyszłym roku), ale pozwoliłyby na wykonanie wielu drobnych, niedrogich, ale potrzebnych usprawnień: pasów rowerowych, budowę krótkich łączników, remonty istniejących odcinków, obniżenie krawężników czy montaż stojaków.

„Pozwolą także na przygotowanie dokumentacji projektowej dla inwestycji w kolejnych latach. Te środki mogą pochodzić z kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który zostanie zaciągnięty w przyszłym roku. Kredyt ten może zostać przeznaczony wyłącznie na inwestycje przyjazne środowisku. Rower z pewnością taki jest” – uważają rowerzyści.

Zwracają także uwagę, że Zarząd Transportu Miejskiego, który nadzoruje w Rzeszowie rozwój infrastruktury rowerowej, przygotowuje się do opracowania polityki rowerowej dla Rzeszowa. Według stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl konieczne będą również pieniądze na wykonanie badań ruchu rowerowego czy opracowanie dokumentów takich jak projekt sieci tras rowerowych.

Coraz więcej rowerzystów

Rowerzyści twierdzą, że mieszkańcy Rzeszowa chcą korzystać z rowerów. Z badań wykonanych przez stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl między 2012 a 2014 r. wynika, że ruch rowerowy w mieście wzrósł średnio o 30 proc.

„Pod centrami handlowymi, szkołami czy zakładami pracy stoją dziesiątki, a czasami setki zaparkowanych rowerów. W przyszłym roku dołączą kolejni mieszkańcy, którzy po wprowadzeniu strefy płatnego parkowania także przesiądą się na rower. Zapisanie środków na rozwój infrastruktury rowerowej to sygnał, że miasto reaguje na ich potrzeby” – uważa stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl

(ak)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

1 KOMENTARZ

Comments are closed.