Reklama

Już 90 fundamentów pod parkomaty powstało na terenie Rzeszowa. Kierowcy będą płacić za miejsca postojowe w centrum miasta od stycznia 2016 r.

[Not a valid template]

 

Za przygotowanie całej infrastruktury pod płatną strefę parkowania odpowiada firma Asseco Poland, która wygrała przetarg. Ratusz zapłaci jej ponad 11 mln zł, choć początkowo w budżecie miasta była zarezerwowana kwota 6 mln zł.

Płatna strefa parkowania wraca do Rzeszowa po 12 latach. W 2003 r. zlikwidował ją prezydent Tadeusz Ferenc. To była jedna z jego pierwszych decyzji, gdy obejmował fotel prezydenta.

– W Rzeszowie mieliśmy wtedy 60 tysięcy samochodów, dziś 120 tys., a drugie tyle każdego dnia przyjeżdża do miasta. To jest inny Rzeszów. Cały czas słucham mieszkańców, którzy od kilku lat przekonują mnie do powrotu opłat za parkowanie. Dziś myślę, że mają rację – mówi Rzeszów News Tadeusz Ferenc.

Krążą, szukają, nie znajdują

Dziś strefa płatnego parkowania nie ma już tylu przeciwników, co kilka lat temu. – Płatna strefa ułatwi znalezienie wolnego miejsca – uważa pani Agata, która mieszka na obrzeżach Rzeszowa i kilka razy w tygodniu przyjeżdża do centrum. Wtedy korzysta z płatnego parkingu pod ogrodami bernardyńskimi.

Miasto do wprowadzenia płatnej strefy parkowania jest zmuszone. To był jeden z warunków, jakie postawiła Unia Europejska, by Rzeszów dostał 85-procentowe dofinansowanie do programu transportowego, który kosztował ok. 330 mln zł. Miasto za te pieniądze kupiło m.in. nowe autobusy, przebudowało skrzyżowania.

Płatna strefa ma sprawić, że w centrum Rzeszowa skończy się wolna amerykanka z parkowaniem, a jednocześnie zachęci mieszkańców do korzystania z miejskich autobusów. Urzędnicy przewidują, że dzięki poprawie miejskiej komunikacji już w przyszłym roku liczba osób korzystających z autobusów wzrośnie o 4 proc., a kolejne 2 proc. po wprowadzeniu płatnej strefy.

– Dzisiaj większość miejsc parkingowych zajmują ludzie pracujący w centrum miasta. Ich samochody stoją cały dzień i zajmują miejsca tym, którzy przyjeżdżają załatwić pojedyncze sprawy. Dzięki większej rotacji, nie tylko wjazd do centrum będzie mniej stresujący, ale również zmniejszy się ruch na ulicach i emisja spalin wytwarzana przez krążących po ulicach kierowców, którzy długo szukają miejsca do parkowania – mówi Jerzy Tabin, dyrektor Miejskiej Administracji Targowisk i Parkingów w Rzeszowie.

Kto to będzie sprawdzał?

Pierwsze prace przy budowie strefy właśnie się rozpoczęły. Powstało już 90 fundamentów pod parkomaty, których na terenie miasta będzie 130. Reszta fundamentów będzie gotowa do końca września. Gdzie będą parkomaty? Sprawdźcie TUTAJ.

– Parkomaty będziemy montować od połowy września do końca października – zapowiada dyrektor Tabin. Parkomaty będą zasilane energią słoneczną. System elektroniczny będzie monitorował stan akumulatorów. Jeżeli będą rozładowane, to MATiP odpowiednio wcześniej otrzyma informacje, by akumulatory wymienić.

Oprócz parkomatów, zamontowanych zostanie 12 elektronicznych tablic, które będą informować kierowców, gdzie najbliżej znajdą miejsce postojowe. Tablice wyświetlać będą także ważne komunikaty dla kierowców. Urządzenia mają być zainstalowane do końca listopada.

Zostanie uruchomiona także specjalna strona internetowa, na której będą informacje o wolnych parkingach.

System elektroniczny na podstawie tablic rejestracyjnych będzie rozpoznawał, którzy kierowcy zapłacili za postój. Kontrolą zajmować się będą pracownicy MATiP-u. – Strażnicy miejscy nie będą do tego angażowani – mówi Jerzy Tabin.

Cztery godziny maksymalnie

I ogłasza: – Za postój kierowcy będą płacić od stycznia przyszłego roku – mówi Jerzy Tabin.

Płatna strefa obejmie ok. 2 tys. miejsc parkingowych. Będzie obowiązywała w dni powszednie od godz. 9:00 do 17:00. Dlaczego dopiero od 9:00, a nie od 7:30? – Chcemy, by ludzie mieli możliwość bezpłatnego parkowania auta na czas załatwienia najpilniejszych spraw w urzędach – tłumaczy dyrektor MATiP-u.

Założenia płatnej strefy parkowania podzielonej na dwie podstrefy opracowała firma Ecorys. Według jej propozycji, kierowcy za pierwszą godzinę parkowania w pierwszej podstrefie będą płacić 2,5 zł, za drugą – 3 zł, za trzecią – 2,5 zł, za czwartą – 2 zł. Opłata w drugiej podstrefie ma być stała – na poziomie 2 zł. Stawki te musi jeszcze zatwierdzić Rada Miasta Rzeszowa.

– Cena za parkowanie powinna być tak ustalona, aby skorzystanie z autobusu było bardziej opłacalne niż przyjazd autem do centrum – mówi Paweł Potyrański, zastępca dyrektora miejskiego wydziału pozyskiwania funduszy. Bilet normalny w autobusach MPK kosztuje 2,8 zł.

Na zapłacenie za parkowanie kierowcy będą mieli kilka minut. Płacić będzie można bilonem, kartą płatniczą, a w przyszłości kartą miejską i telefonem komórkowym. Parkowanie będzie można wykupić maksymalnie na cztery godziny.

Abonament dla mieszkańców

Urzędnicy cały czas zastanawiają się, jakie rozwiązanie wprowadzić dla mieszkańców Śródmieścia, którzy mają samochody. Oni także będą musieli płacić za parkowanie. Ratusz chce wprowadzić dla tych mieszkańców stały miesięczny abonament. Kwoty są jeszcze nieznane, ale mówi się o kilkunastu złotych. Abonament nie będzie jednak uprawniał do parkowania w całej strefie, tylko w obrębie wyznaczonych parkomatów.

– Opłata będzie symboliczna – twierdzi Jerzy Tabin. Ale tylko na jedno auto. Jeżeli ktoś ma więcej samochodów, to abonament będzie już wyższy.

Podobne rozwiązania urzędnicy chcą wprowadzić dla przedsiębiorców, którzy mają firmy na terenie płatnej strefy. Wszelkie formalności będzie można załatwiać w Centrum Obsługi Strefy Płatnego Parkowania, które powstanie przy ul. ks. Jałowego 23a.

Gdzie będzie strefa?

Rzeszowskie Śródmieście podzielono na dwie podstrefy. Pierwsza zaczynać się będzie przy torach kolejowych za dworcem PKP (granica północna). Będzie sięgać aż do ul. Łącznej, Batorego, Głowackiego, Targowej i Szopena (granica wschodnia) i po ul. Lubomirskich i Zamkową (granica południowa). Zamknięta będzie ulicami: Lisa-Kuli, Cieplińskiego i ks. Jałowego (granica zachodnia).

Z kolei granicą wschodnią drugiej podstrefy ma być Wisłok, południowa Trasa Zamkowa aż do ul. Dąbrowskiego. Od Dąbrowskiego obejmie fragment pomiędzy Trasą Zamkową do ul. Chrzanowskiej, a na Chrzanowskiej odcinek drogi od Dąbrowskiego do Langiewicza. Granicą zachodnią będą tory przechodzące przez ul. Langiewicza. Drugą podstrefę zamknie ulica Dojazd Staroniwa.

Podział podstref płatnego parkowania muszą zaakceptować radni Rzeszowa.

WALDEMAR BIENIEK

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

5 KOMENTARZE

  1. Ceny za paliwo i oplaty za parkowanie jak w Europie Zachodniej, Pieknie! Polska B w UE! Można było zrobić pierwsze 30 minut parkowania za darmo. Rzeszów to stolica imitacji.

  2. I bardzo dobrze. Dziś mieszkańcy Trzebowniska czy Krasnego nie chcą się połączyć a jeżdzą do Rzeszowa do pracy. Niszczą ulice, odśnieżanie, malowanie pasów kosztuje.Dlaczego tylko mieszkańcy ze swoich podatków mają płacić a przyjezdni nie. Jak nie chcą do Rzeszowa to po co tu przyjeżdzają. A tak będzie uczciwie. Tylko jeszcze powinna być firma z lawetą do odholowywania krnąbrnych co będą chcieli oszukiwać.

Comments are closed.