Fot. Tomasz Modras / Rzeszów News. Na zdjęciu Krystyna Skowrońska
Reklama

– Mam dużo cierpliwości i wyrozumiałości, szczególnie dla takich blondynek, jak pani – takie słowa usłyszała podkarpacka posłanka PO Krystyna Skowrońska od wicemarszałek z PiS Beaty Mazurek w czwartek w Sejmie. 

Beata Mazurek, oprócz tego, że jest wicemarszałkiem Sejmu, jest też rzeczniczką klubu PiS. Podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu, na którym odbywała się dyskusja w sprawie kolejnej już nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, głos zabrała m.in. podkarpacka posłanka Platformy Obywatelskiej.

– Chciałam również powiedzieć… – mówiła pod koniec Krystyna Skowrońska. I wtedy bezceremonialnie Beata Mazurek wyłączyła jej mikrofon i do zadania pytania wezwała posła Kukiz’15 Jerzego Jachnika. – Chciałam skończyć zdanie – nie dawała za wygraną Skowrońska, odwracając się do Mazurek. Między posłanką a wicemarszałek doszło do ostrej wymiany zdań. 

– Pan poseł Jachnik jest? – pytała Beata Mazurek w ogóle nie zwracając uwagi na protesty Krystyny Skowrońskiej.

– Chciałam skończyć zdanie – powtarzała posłanka już przy wyłączonym mikrofonie. Wtedy Mazurek zareagowała tak: – Pani nie jest wyjątkowa, pani poseł. Była jedna minuta na zadanie pytania. Proszę opuścić mównicę – wezwała Skowrońską Mazurek. Posłanka jeszcze coś mówiła, a wicemarszałek powtarzała: – Proszę opuścić mównicę.  

Wtedy Skowrońska zrezygnowała i na odchodne powiedziała do Mazurek: “Różnie traktuje pani posłów z PiS i pozostałych”. Na to Mazurek odpowiedziała: – Mam dużo cierpliwości i wyrozumiałości, szczególnie dla takich blondynek, jak pani. 

Skowrońska odwróciła się. – Skandal – skomentowała. Gdy posłanka PO schodziła z sejmowej mównicy z sali padły słowa: “Z szacunkiem proszę się do posłów odnosić”. W piątek na swoim Facebooku Krystyna Skowrońska tak skomentowała czwartkowe słowa Beaty Mazurek: „Buta kroczy przed upadkiem”.

Na Twitterze dodała: “Nie rozumiem kompletnie wczorajszej wypowiedzi Beaty Mazurek. I nie dość, że jej nie rozumiem, to się z nią nie zgadzam. Srebrnousta przemówiła”. 

W obronę Skowrońskiej stanęli jej partyjni koledzy. “Niesłychany szczyt arogancji i chamstwa w wykonaniu Marszałek Sejmu Beaty Mazurek w stosunku do posłanki PO” -napisał na Twitterze poseł Piotr Cieśliński.

Platforma Obywatelska słowa Beaty Mazurek pod adresem Krystyny Skowrońskiej nazwała “nocnym popisem arogancji”. 

https://twitter.com/NewsPlatforma/status/1121706923093524480

W piątek przez pół dnia w Sejmie komentowano temat “blondynki”. Krystyna Skowrońska mówiła dziennikarzom, że słowa Beaty Mazurek były obraźliwe. – Czy PiS wszystkie blondynki tak traktuje, swoje koleżanki w klubie również? – pytała posłanka PO i zapowiedziała wniosek do sejmowej komisji etyki przeciwko Beacie Mazurek. – Pani marszałek okazała się damskim bokserem – dodała.

Beata Mazurek przepraszać za swoje słowa nie zamierza, bo jak się tłumaczyła w piątek Sejmie stwierdziła tylko “fakt”. – Powiedziałam, że mam dużo wyrozumiałości dla takich blondynek jak ona, bo jest blondynką. To nie jest moja opinia, tylko stwierdzenie faktu. Nie ulegajmy stereotypom. Mówią o nas, że albo jesteśmy czarne, albo rude, albo blondynki.  – mówiła dziennikarzom wicemarszałek Sejmu.  

Przekonywała, że Krystyna Skowrońska uniemożliwiała jej “spokojne przeprowadzenie obrad”. – W polityce trzeba mieć twardą skórę. Pani Skowrońska uległa emocjom – stwierdziła w swoim stylu Mazurek. – Chętnie bym zapytała poseł Skowrońską, czy się podpisuje pod haniebnymi billboardami, które Koalicja Europejska w Polsce wywiesza na nasz temat, między innymi mój – dodała.

(jg, ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: