Zdjęcie: Joanna Gościńska / Rzeszów News
Reklama

Cztery raz więcej samochodów niż pieszych – to powód dla którego miasto nie wprowadzi zmian w działaniu sygnalizacji na skrzyżowaniu ulic Sikorskiego, Robotniczej i Strażackiej w Rzeszowie. 

– Ile samochodów przejeżdża przez aleję Sikorskiego? Uważam, że mało. Nie ma sensu zatrzymywać samochody i truć ludzi – powiedział podczas jednej z poniedziałkowych narad z pracownikami Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. 

Chodzi o zmiany w działaniu sygnalizacji na skrzyżowaniu ulic Sikorskiego, Robotniczej i Strażackiej. Mieszkańcy chcą, aby miasto włączyło także sygnalizację w niedzielę i święta, bo mają problem z przejściem na drogą stronę ulicy. Pisaliśmy o tym TUTAJ i TUTAJ.

Z wyliczeń ratusza wynika, że uruchamianie sygnalizacji w dni świątecznie nie ma sensu. W niedzielę skrzyżowanie pokonuje ok. 200 pieszych, zaś samochodów przejeżdża ok. 800. Te dane – dla urzędu – oznaczają jedno – żadnych zmian nie będzie, choć obietnice byłe inne. 

Od 5 lipca, po skargach mieszkańców, w dni robocze sygnalizacja miała działać od godz. 5:00, a w niedzielę w godz. 7:00-20:00. – Sytuacja na skrzyżowaniu jest monitorowania na bieżąco – przekazuje krótko Agnieszka Siwak-Krzywonos z Urzędu Miasta Rzeszowa. 

Sygnalizacja nadal od poniedziałku do piątku będzie działała w godz. 6:00-21:00, w soboty od 7:00 do 20:00, a w niedzielę będzie wyłączona. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl 

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: