Reklama

30 rowerów o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych ukradł w Rzeszowie 31-letni mężczyzna. Złodziejski proceder na chwilę przerwali mu policjanci, a potem do niego wrócił.

31-letni mieszkaniec Dębicy po raz pierwszy został zatrzymany w lutym. Wracający po służbie funkcjonariusze z oddziałów prewencji zauważyli mężczyznę jadącego zygzakiem na… dwóch rowerach. Został on zatrzymany. Rowerzysta był pijany, przyznał się, że rowery ukradł.

W plecaku 31-latka policjanci odkryli nożyce do przecinania metalu, którymi posługiwał się podczas pokonywania zabezpieczeń. Mężczyzna trafił wtedy do policyjnego aresztu. Przyznał się do kradzieży jeszcze jednego roweru, ale policjanci byli przekonani, że jego łupem padło więcej jednośladów.

Mężczyzna zrobił sobie przerwę w złodziejskim procederze na kilka tygodni. Po raz kolejny został zatrzymany przez rzeszowskich policjantów w ub. miesiącu, gdy razem ze wspólnikiem przewozili w autobusie kradzione rowery.

Wtedy funkcjonariusze postawili 31-latkowi 13 zarzutów kradzieży rowerów na terenie Rzeszowa. Policji udało się odzyskać 11 jednośladów. Złodziej potrzebował jednego weekendu, by ukraść kilkanaście rowerów.

Na tym się sprawa nie skończyła. Policjanci z wydziałów dochodzeniowo-śledczego i kryminalnego rzeszowskiej komendy ustalili, mężczyzna na sumieniu ma dużo więcej kradzieży. Ze wspólnikiem z Dębicy od października ub. r. kradli rowery w Rzeszowie z okolic centrów handlowych, akademików, dworców lub w miejscach ogólnie dostępnych.

Jak ustalili policjanci, mieszkaniec Dębicy ukradł w Rzeszowie kolejnych 30 rowerów o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Mężczyzna wywoził je do Dębicy i tam je sprzedawał. Z handlu kradzionych rowerów 31-latek uczynił sobie źródło dochodu

– Niezależnie od wcześniejszych zarzutów, teraz policjanci przestawili mu 30 kolejnych zarzutów. Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze – informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: