Zdjęcie: Ksenia Sztuk

To sklep dla tych, którzy musieli zostawić cały swój dobytek w ogarniętej wojną ojczyźnie. Tu mogą wybrać dla siebie ubrania, buty oraz bieliznę. Tyle, ile potrzebują.  

Ubrania wiszą na białych wieszakach, część rzeczy ułożona jest na drewnianych stołach, pod nimi stoją buty. Wszystko można dokładnie obejrzeć i przymierzyć. Odzieży jest tak dużo, że organizatorzy sklepu „Free Wear & More” wstrzymali zbiórkę.

„Wasza mobilizacja przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Wieszaki uginają się pod ciężarem ubrań, a górne piętro biura, służące za magazyn, pęka w szwach. Jesteście wspaniali, lecz musimy na pewien czas wstrzymać zbiórkę darów, gdyż nie mamy gdzie ich pomieścić. Planujemy do niej wrócić już niebawem” – napisali na Facebooku.
 
O zaopatrzenie sklepu zadbali mieszkańcy Rzeszowa, którzy w odruchu solidarności z Ukraińcami, przynieśli wszystkie ubrania. To z ich pomocą udało się otworzyć sklep w ciągu trzech dni.
 
Wprawdzie wstrzymano zbiórkę ubrań, ale potrzebna jest bielizna i skarpety. We wszystkich rozmiarach i to mogą być tylko nowe rzeczy. Potrzebni są również wolontariusze chętni do pomocy. 
 
Sklep działa od piątku. W tym czasie odwiedziło go około 100 osób. „Nasi przyjaciele z Ukrainy wychodzą z pełnymi siatkami i walizkami” – czytamy w kolejnym poście.
 
„Free Wear & More” powstał w biurze Nowej Lewicy przy ul. ks. Jałowego 31 w Rzeszowie. Utworzyła go grupa znajomych należąca do rzeszowskiego środowiska lewicowego. Sklep jest czynny od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-19:00, a w sobotę i niedzielę w godz. 10:00-14:00. 
 
Zdjęcie: Ksenia Sztuk
(la)
redakcja@rzeszow-news.pl
NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama