Zdjęcie: materiały prasowe

W Rzeszowie można zobaczyć Układ Słoneczny. Podróż po wszystkich planetach zajmuje ponad dwie godziny, ale wszystkie ciała niebieskie wiernie oddają rzeczywiste proporcje i ich rozmieszczenie w przestrzeni kosmicznej. 

Słońce, czyli pomarańczowa kula, jest na Skwerze Kultury Rynku. Na przeciwko wejścia do ratusza. – Prezydent może oglądać Słonce każdego dnia, bez względu na pogodę – żartuje Paweł Pasterz, popularyzator nauki, współtwórca „Dnia Odkrywców” oraz Radiolatorium.

To właśnie w tym programie w Radiu Rzeszów po raz pierwszy przedstawiono pomysł budowy Układu Słonecznego w przestrzeni miasta. – Interaktywna nauka to moja religia. Zawsze chciałem, żeby edukacji w mieście było jak najwięcej, na wyciągniecie ręki. 24 godziny na dobę i dla każdego – dodaje Pasterz.

Planety zostały wpasowane w plan miasta, a cały model Układu Słonecznego jest w skali 1:2 miliardów 200 milionów – Zwykle to jest tak, że Układ Słoneczny mieści się na jednej kartce w podręczniku. A tutaj zachowane są relacje między planetami a Słońcem – tłumaczy Paweł Pasterz.

Dlatego Słońce o średnicy 60 cm jest oddalone prawie o 70 metrów od Ziemi, która z kolei ma niecałe 6 mm. Naptun znajduje się przy ul. Warszawskiej, obok szkoły samochodowej. A Pluton, czyli karłowata planeta, która jest najdalej oddalonym od Słońca obiektem, na skrzyżowaniu ulicy Krośnieńskiej i Sanockiej.

Tylko Słońce jest widoczną kulą, po to, by przyciągnąć uwagę. Modele planet zamontowano w kapsułach, czyli oprawach, które służą do mocowania reflektorów. Wmurowano je w nawierzchnie chodników. Można je zobaczyć po zmroku, dzięki podświetleniu zasilanemu przez baterie słoneczne.

Zdjęcie: materiały prasowe

Przy każdym modelu jest krótki opis i kod QR, który odsyła na stronę planety.rzeszow.pl. Tam też będzie aplikacja, pomagająca w nawigacji i poszukiwaniu modeli. Strona www i aplikacja jest jeszcze testowana. 

Elementy układu zostały zamontowane przy ulicach: Króla Kazimierza, Baldachówka, 3 Maja, Mickiewicza, Akacjowej, Warszawskiej, Krośnieńskiej i na zieleńcu przy bulwarze WSK. Jest: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun, planety karłowate Ceres i Pluton, oraz naturalny satelita Ziemi, czyli Księżyc.

– W ciągu jednej godziny lekcyjnej, w centrum Rzeszowa, uczniowie mogą obejrzeć wszystkie planety wewnętrzne – zachęca Paweł Pasterz. Ale cały układ jest inspiracją do ciekawych poszukiwań.

– Już się znaleźli tacy, którzy policzyli, że gwiazda najbliższa naszemu słońcu, będzie w tej skali leżeć gdzieś na Wyspach Cooka – opowiada Pasterz.

Precyzyjne obliczenia astronomiczne wykonał geodeta Mariusz Meus z akcji „Honorowy Południk Krakowski”. Przy tworzeniu modelu i obliczaniu skali, nawiązał do wartości długości geodezyjnej południka rzeszowskiego 22° E, zarówno dla odległości, jak i rozmiarów słońca oraz planet.

Planety nie zostały ułożone w jednej linii, jak to często bywa w projektowaniu podobnych modeli. Mają swoje odzwierciedlenia na orbitach z 19 stycznia 1354 roku. Tego dnia, król Kazimierz Wielki, nadał Rzeszowowi prawa miejskie.

Zdjęcie: materiały prasowe

(la)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama