Zdjęcie: Materiały PSL
Reklama

Peeselowsko-kukizowa Koalicja Polska obiecuje wprowadzenie trzech pakietów: demokratycznego, gospodarczego i antykorupcyjnego. Lider listy w Rzeszowie Stanisław Tyszka twierdzi, że w jesiennych wyborach nie jest na straconej pozycji. 

Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z ramienia Ruchu Kukiz’15, w poniedziałek przyjechał do Rzeszowa. Nie było go tydzień temu, gdy Koalicja Polska, których filarami są PSL i Ruch K’15, ogłosiła swoje pierwsze „trójki” na podkarpackich listach: w okręgach nr 23 (rzeszowsko-tarnobrzeskim) i 22 (krośnieńsko-przemyskim). 

W Rzeszowie za Tyszką są Jan Tarapata i Wiesław Lada. Wiadomo, że na rzeszowskiej liście znajdzie się też m.in. Zbigniew Micał, szef podkarpackiego biura PSL. W Krośnie liderem listy jest obecny szef podkarpackiego PSL poseł Mieczysław Kasprzak, za nim Aleksander Mercik i burmistrz Cieszanowa Zdzisław Zadworny.

Stanisław Tyszka to „spadochroniarz” z Warszawy. Jego start w Rzeszowie doprowadził do sporów wśród podkarpackich kukizowców. Wydawało się im się, że liderem będzie obecny rzeszowski poseł Ruchu K’15 – Maciej Masłowski. On z kolei w jesiennych wyborach parlamentarnych wybiera się tym razem do Senatu.

Tyszka na liście wyborczej w Rzeszowie to skutek peeselowsko-kukizowego porozumienia na mocy, którego PSL zagwarantowało sobie połowę „jedynek” spośród 42 okręgów wyborczych w całym kraju. Drugą połowę do podziału dostali kukizowcy i ugrupowania, wchodzące w skład Koalicji Polskiej. Kukizowcy „jedynkę” wywalczyli w Rzeszowie.  

Za rządów PiS demokracji nie ma 

Mieczysław Kasprzak mówi, że KP ma już skompletowane pełne listy w obu okręgach na Podkarpaciu, trwają jeszcze ostatnie przetasowania odnośnie miejsc. Nazwiska wszystkich kandydatów poznamy za tydzień, listy będą rejestrowane w tym tygodniu. Ludowców z kukizowcami połączyły trzy pakiety: demokratyczny, gospodarczy i antykorupcyjny. 

Pakiet demokratyczny już raz proponowała inna partia – PiS. – Stało się wręcz przeciwnie. Tej demokracji nie ma. Jeżeli ktoś jest niepokorny, to jest niszczony, tłamszony  – uważa poseł Kasprzak. Pochwalił Stanisław Tyszkę, że podczas swoich sejmowych wypowiedzi nigdy nie wyłączył mu mikrofonu, a robił to Marek Kuchciński, były już marszałek Sejmu.

Pakiet demokratyczny w wersji ludowo-kukizowej ma się sprowadzać m.in. do tego, że zmieniłaby się ordynacja wyborcza na mieszaną – przynajmniej połowa Sejmu wybierana byłaby w jednomandatowych okręgach wyborczych. W pakiecie gospodarczym jest mowa m.in. o dobrowolnym ZUS, obniżeniu CIT, zlikwidowaniu opodatkowania rent i emerytur.

W pakiecie antykorupcyjnym z kolei są zapisy o tym, że osoby skazane za przestępstwa korupcyjne będą miały dożywotni zakaz startowania w wyborach oraz piastowania najważniejszych stanowisk w administracji publicznej.

Politycy PSL i Ruchu Kukiz’15 zwracają szczególną uwagę na sprawy gospodarcze, w kontekście rozdmuchanych przez rząd PiS wydatków socjalnych, jak np. 500+. – Na te miliardy, „piątki”, „szóstki” muszą być pieniądze. ZUS dla przedsiębiorców dramatycznie rośnie – do ok. 1500 zł. Tak dłużej nie da się ciągnąć – uważa Mieczysław Kasprzak. 

– To sposób na wykończenie polskich przedsiębiorców – twierdzi Stanisław Tyszka.

Potrzeba coś świeżego

Tyszka nie ukrywa, że przed nim i całą Koalicją Polską trudne zadanie w jesiennych wyborach parlamentarnych. – To trudny okręg, w którym jest bardzo duże poparcie dla obecnej partii władzy. To duże wyzwanie – mówi o swoim starcie wicemarszałek Sejmu. Zapowiada, że odwiedzi każdy powiat w swoim okręgu wyborczym. 

– Będziemy przekonywali wyborców, że warto postawić na ugrupowanie przywiązane do tradycyjnych wartości, natomiast nie wchodzące do tej odrzucającej Polaków wojenki, pracującej zaś dla mieszkańców tego regionu a jednocześnie rozwiązującej zasadnicze problemy Polaków – zapowiada Stanisław Tyszka. 

Koalicję Polską nazywa ugrupowaniem „racjonalnego, umiarkowanego centrum, które nie chce budować murów nienawiści, tylko mosty porozumienia”. Tyszka twierdzi, że to Ruch Kukiz’15 i PSL stały obok „nieustających konfliktów i awantur w ramach wojen polsko-polskich między PiS a PO”. – Ludzie mają dość polityki jako wiecznej awantury – dodaje.

– Potrzeba coś świeżego, merytorycznego. Wiadomo, że nie krzycząc i nie obrażając czasem trudniej się przebić, ale będziemy walczyć. Mamy wspaniałych kandydatów w obu okręgach – uważa Stanisław Tyszka. Mieczysław Kasprzak twierdzi, że PiS doprowadził do ogromnych podziałów w polskim społeczeństwie. – Ludzie boją się usiąść przy jednym stole – mówi.

Na podkarpackich listach Koalicji Polskiej zdecydowana większość kandydatów ma być wskazana przez PSL.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: