Fot. Tomasz Modras / Rzeszów News. Na zdjęciu Andrzej Duda, prezydent RP
Reklama

Ponad 300 osób liczy już podkarpacki społeczny komitet poparcia Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Tworzą go m.in. samorządowcy związani z PiS.

W poniedziałek do Rzeszowa do ogrodów bernardyńskich przyjechało około 30 samorządowców z całego województwa, którzy złożyli symboliczny podpis poparcia Andrzeja Dudy. Tablica zostanie wysłana do Kancelarii Prezydenta RP. 

O mały włos do prezentacji samorządowców by nie doszło, bo obsłudze ogrodów nie spodobało się, że ich teren jest wykorzystywany do polityki. Ogrody bernardyńskie są własnością prywatną, należą do klasztoru oo. Bernardynów. 

Okazało się, że PiS nie dostało żadnej zgody zakonników, by kampanię wyborczą Andrzeja Dudy urządzać w ogrodach. Dopiero telefoniczne interwencje Marcina Fijołka, radnego miasta Rzeszowa, sprawiły, że samorządowcy z PiS mogli zostać na terenie ogrodów. 

Gdy o tych problemach dowiedzieli się później politycy Platformy Obywatelskiej, którzy w ogrodach też chcieli ogłosić, gdzie w kampanii wyborczej na Podkarpaciu będzie kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski, konferencję przenieśli na Rynek. 

Za Dudą też pielęgniarki

PiS postanowiło pokazać swoich samorządowców, którzy wspierają kandydaturę Andrzeja Dudy w nadchodzących wyborach prezydenckich (28 czerwca). To miało przeczyć ogólnemu wrażeniu, że samorządowcy w Polsce generalnie są antyPiS-owcy i antyDudowi. Bo tak jest.

W ogrodach pojawiło się około 30 samorządowców, związanych z PiS, m.in. Adam Pawluś, starosta jasielski; Marek Mazur, burmistrz Baranowa Sandomierskiego; Tomasz Szeleszczuk, wójt Żurawicy, czy Jan Zuba, burmistrz Kolbuszowej. 

– Wyborów nie wygrywa się, jeżeli kandydat nie jest obudowany swoim programem i sztabem ludzi – mówił obecny na prezentacji Władysław Ortyl, marszałek podkarpacki i lider PiS w regionie rzeszowskim. 

Ortyl poinformował, że samorządowcy są największą częścią podkarpackiego społecznego komitetu poparcia Andrzeja Dudy. – Komitet reprezentowany jest też przez świat artystyczny, naukowy, lekarzy, pielęgniarki – twierdzi marszałek Ortyl. 

28 czerwca – mobilizacja 

W komitecie jest już ponad 300 osób i – jak mówią politycy PiS – coraz więcej ludzi do niego się zapisuje. – Praktycznie w każdej gminie są przyczółki tego komitetu – podkreśla Władysław Ortyl. Członkowie komitetu mają zachęcać do głosowania na Andrzeja Dudę. 

Komitet z udziałem samorządowców ma pokazać, że “dobra zmiana” w Polsce jest rezultatem właściwej współpracy na linii prezydent Duda – rząd PiS – samorządy. – Nadchodzi ważny moment mobilizacji mieszkańców – 28 czerwca – zaznaczał Ortyl. 

Podkarpacki PiS chce za wszelką cenę pokazać, że prezydentura Andrzeja Dudy jest korzystna dla Podkarpacia, bo Duda wspiera choćby budowę szlaku komunikacyjnego Via Carpathia. To sztandarowy projekt PiS, choć rozpoczęty przez koalicję PO-PSL. 

– Via Carpathia jest szansą na znaczące ożywienie gospodarcze nie tylko wschodniej części Polski – uważa Ewa Leniart (PiS), wojewoda podkarpacki.

Leniart przypomniała też o konkursie “Bitwa o wóz”. MSWiA rozda wozy strażackie gminom (do 20 tys. mieszkańców) w 16 województwach z najwyższą frekwencją podczas niedzielnych wyborów. Na PiS spadła krytyka, że po raz kolejny kupuje poparcie wyborcze. 

Bo Duda zwalcza ubóstwo 

Ale PiS-owscy samorządowcy murem stoją za Andrzej Dudą. – Jest wiarygodny – mówi Adam Pawluś, starosta jasielski. Samorządowcy twierdzą, że Duda, że zniwelował biedę w Polsce, bo poparł 500+ i coroczny program wyprawki szkolnej 300+.

– Działalność Andrzeja Dudy odczuwamy chociażby przy wzroście dochodów z PIT-ów. Obywatele mają większe dochody, również płacą większe podatki. Z tego tytułu powiaty mają więcej pieniędzy na rozwój. Andrzej Duda załatwia nasze sprawy – mówi Pawluś.

Marek Mazur, burmistrz Baranowa Sandomierskiego, przekonuje, że Duda przyczynił się do tego, że w gminie powstało wiele obiektów sportowych, jest też nowy posterunek policji, pieniądze płyną też do Ochotniczych Straży Pożarnych, czy kół gospodyń wiejskich.  

Politycy PiS zapowiadają, że w ostatnim tygodniu kampanii na Podkarpacie przyjadą jeszcze czołowi politycy ich partii. Kto konkretnie? Tego w poniedziałek nie zdradzili. Zaapelowali natomiast do mieszkańców Podkarpacia, by poszli w niedzielę do urn wyborczych. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: