Reklama

Anna Częczek i Hubert Ochab zostali Miss i Misterem Politechniki Rzeszowskiej 2016. Gala Finałowa odbyła się w środowy wieczór w klubie muzycznym Life House.

[Not a valid template]

 

Tegoroczna edycja Miss i Mistera Politechniki Rzeszowskiej nawiązywała do obchodów 65-lecia uczelni. O miano najpiękniejszej studentki PRz walczyło pięć kobiet: Anna Częczek, Jagoda Muszyńska, Kamila Haręzga, Karolina Czudak i Katarzyna Lisowicz. O tytuł Mistera PRz ubiegało się sześciu mężczyzn: Hubert Ochab, Jakub Krupski, Maksymilian Gawle, Michał Dołęga, Oskar Dacko i Sebastian Soński.

Pretendenci do foteli Miss i Mistera nie tylko zaprezentowali się w przygotowanych na tę okazję strojach casualowych i w sukniach ślubnych, ale również musieli przedstawić swoje talenty, odpowiedzieć na pytania, które miały wykazać ich błyskotliwość, czy też poczucie humoru.

– To tak naprawdę dobra zabawa i pokazanie studentom, że można zrobić coś innego. Kandydaci mówią o swoich pasjach. Nie ma tu mowy o tym, że ktoś od razu zostanie Miss Polonia lub Misterem Polski – mówiła Joanna Sroka, koordynator Gali Finałowej.

Ladies and Gentlemen

I rzeczywiście, tak została zaplanowana impreza, która z pozoru wydaje się nie przystawać do idei studiowania, rozumianej jako intelektualna przygoda.

Na rozgrzewkę wyszedł bard z gitarą, który zaśpiewał kawałek z repertuaru Macieja Maleńczuka, a potem Elvisa Presleya – króla rock&rolla. Chłopak z gitarą wydawał się nie pasować do tej imprezy. Jednak chwilę potem studentki zaśpiewały jak na akademii. Czyżby to była parodia popularnego programu „Mam talent”?

Podobnych inspiracji, ale tym razem z programu telewizyjnego „Taniec z gwiazdami” można było doszukać się w wykonywaniu przez kandydatów i ich partnerów pokazów tanecznych do takich hitów jak „Dirty dancing” lub „Coco Jambo”.

Jednak szczytem ironicznego poczucia humoru studentów wydawał się być flagowy program Karola Strasburgera. Nawet soundtrack teleturnieju został zaprezentowany w klubie.

Rywalizowały dwie grupy: Ladies and Gentlemen. Jak to w „Familiadzie”, na początek został zaprezentowany żenujący żart prowadzącego.

Jedna kandydatek na miss zrezygnowała z przyczyn osobistych, dlatego, aby szanse były wyrównane, ochoczo zastąpiła ją jedna ze studentek znajdujących się na sali.

Narady były burzliwe

Studenci odpowiadali w sposób zachowawczy np. na pytanie: Na co studenci wydają najwięcej pieniędzy? Pierwsza odpowiedź, która padła to awanse, potem kserówki, aż wreszcie alkohol. Jednak najwięcej punktowane było stwierdzenie, że największe ilości pieniędzy studenckich pochłaniają kebaby.

Na koniec kandydaci zaprezentowali się w garniturach, a kandydatki w długich, krótkich, połyskliwych sukniach ślubnych. Wtedy też zadawano im pytania typu: co robisz, gdy nie możesz zasnąć, jaka jest twoja najlepsza cecha, gdybyś miał zostać pisarzem to co byś napisał itp.

Wreszcie zostały odczytane wyniki i wręczone nagrody. Miss PRz 2016 została Anna Częczek a Misterem PRz 2016 został Hubert Ochab. Tytuł wręczyli internauci. Oboje dostali po 1,5 tys. „polubień” pod swoim zdjęciami na Facebooku organizatorów konkursu.

– Jak widać, internauci również zagłosowali w ten sam sposób co my – stwierdził Karol Fill, przewodniczący jury i samorządu studenckiego PRz.

– Były bardzo burzliwe narady, bo w pewnym momencie podczas liczenia głosów było aż 3 osoby na miss i mistera, ale w drodze konsensusu wybraliśmy Annę Częczek i Huberta Ochaba, stwierdzając, że im najbardziej należy się miano Miss i Mistera Politechniki – dodał Fill.

Najpierw jednak nauka

Oczywiście zwycięzcy nie spodziewali się wygranej. – Samo to, że stałam na scenie sprawiło, że czułam się bardzo dobrze, a zdobycie tytułu Miss Politechniki Rzeszowskiej tylko spotęgowało to uczucie – mówiła Anna Częczek, studentka III roku informatyki PRz.

– Zupełnie się nie spodziewałem wygranej. Miałem dwóch faworytów do tytułu. Jestem naprawdę zaskoczony – stwierdził Hubert Ochab.

Zwycięska para najbardziej urodziwych studentów Politechniki Rzeszowskiej nie wiąże przyszłości z karierą w modelingu, ale nie wyklucza tej ścieżki życiowej. – Miałam propozycję pracy jako fotomodelka, więc myślę, że powinnam to ponownie rozważyć – mówi świeżo upieczona Miss PRz 2016.

– Jeśli internauci mnie wybrali i jury, to jest  to dla mnie ważne. Na pewno będę miło wspominał całe wydarzenie. Jednak na razie nauka jest na pierwszym miejscu, bo studiuję lotnictwo, a to kierunek bardzo wymagający, ale czas pokaże, jaką drogę wybiorę – stwierdził namówiony do konkursu przez znajomych i siostry Mister PRz 2016.

Konkursowi patronował Rzeszów News.

SABINA LEWICKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

1 KOMENTARZ

Comments are closed.