Reklama

Policjanci wyjaśniają okoliczności tragicznego w skutkach wypadku, do którego doszło w Rudnej Małej w powiecie rzeszowskim. 29-letni motocyklista uderzył w forda focusa. Niestety, mężczyzna zmarł. 

Do wypadku doszło dzisiaj przed godz. 13:00. – W zderzeniu motocykla z fordem focusem, poważnie ranny został motocyklista. 29-letni mężczyzna, mimo podjętej reanimacji, zmarł – poinformowała Anna Klee z podkarpackiej policji.

Z wstępnych ustaleń policjantów wynika, że motocyklista jechał w kierunku Rzeszowa.

– Na wysokości stacji paliw “Marvis” stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się. Siłą przemieszczenia mężczyzna uderzył w bok forda, którego kierowca w tym czasie planował skręcić w lewo na teren stacji paliw. Kierowca forda, widząc wcześniej nadjeżdżającego motocyklistę, zatrzymał się – mówią nam rzeszowscy policjanci.

Motocyklista, który zginął, był mieszkańcem Rzeszowa. Droga krajowa nr 9 przez kilka godzin była zablokowana. Ruch przywrócono ok. godz. 17:00.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

4 KOMENTARZE

  1. Motocyklista zauwazyl samochod który z przeciwnego pasa ruchu zamierzal skrec na stacje paliw. Samochod wysunal ,,nos” na drugi pas ruchu. Przebieg zdarzen byl zapewne nastepujacy: widzac ruch samochodu, motocyklista gwaltownie (instynktownie) nacisnal na hamulce. Przy znacznej predkosci, po moze 3 m hamowania, spowodowalo to uslizg zapewne przedniego kola i polozenie motocykla na bok. Motocyklista sila bezwladnosci upadl na ta felerna lewa strone i wbil sie pod samochod osobowy, ktory zapewne sie zatrzymal, wjezdzajac moze na 1/3 pasa ruchu przeciwnego. Splot tragicznych wydarzen zmierzajacy do znanego juz finalu…

    Tragedie czesto zaczynaja sie od tak zwanych ,,niuansów”.
    Pomijajac prędkośc.

    [i]

  2. Było dokładnie jak napisali w tym artykule – Ford jechał swoim pasem i dopiero zamierzał skręcić na stację, ale zanim wykonał manewr motocyklista już sunął po asfalcie, a obok motocykl – najprawdopodobniej stracił panowanie. Motocykl zahaczył forda i poleciał dalej do rowu, natomiast niestety motocyklista wbił się pod osobówkę. Nikt nikomu nie zajechał drogi – kierowca osobówki widząc co się dzieje zdążył jedynie wyhamować pojazd do zera jeszcze przed manewrem.
    Akcja reanimacyjna była bardzo dramatyczna! Panna młoda w drodze na wesele pierwsza przystąpiła do reanimacji

  3. Pewnie ford skręcał w lewo na stację benzynową i zajechał motocykliście drogę a ten chciał się ratować i położył motocylk….. tylko się domyślam

Comments are closed.