Zdjęcie: Policja.pl
Reklama

Rzeszowscy policjanci zatrzymali 20-letniego mężczyznę, który włamał się do sklepu. Okazało się, że sprawca kilka dni wcześniej wyszedł z zakładu karnego.

Do włamania doszło we wtorek około godziny 20:40. Ze zgłoszenia wynikało, że włamywacz może być jeszcze w sklepie. Policjanci sprawdzili sklep, ale w środku i w pobliżu sprawcy już nie było. Funkcjonariusze wspólnie z pracownikami sklepu obejrzeli zapisy z monitoringu.

Okazało się, że kamery zarejestrowały jak młody mężczyzna wpycha do wnętrza szybę witryny, wchodzi do sklepu i kradnie kilka paczek paluszków oraz chrupki. Na nagraniu funkcjonariusze rozpoznali sprawcę, którym okazał się 20-letni mieszkaniec Rzeszowa.

Policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza zabezpieczyła miejsce zdarzenia, a patrole rozpoczęły poszukiwania 20-latka.

Około godziny 21:50 jeden z nich zauważył poszukiwanego mężczyznę, który próbował się dostać się do klatki schodowej bloku na osiedlu Piastów. Tam 20-latka zatrzymali funkcjonariusze.

Mężczyzna był bardzo agresywny i stawiał opór, więc policjanci zastosowali wobec niego środki przymusu. – Podczas zatrzymania ubliżał policjantom i groził jednemu z nich śmiercią – podaje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.

Już w komendzie policjanci sprawdzili trzeźwość 20-latka. Badanie wykazało niemal 2 promile alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Policjanci ustalili również, że kilka godzin wcześniej, w innym sklepie mieszkaniec Rzeszowie ukradł kilka butelek piwa.

Zatrzymany usłyszał zarzuty kradzieży rozbójniczej, włamania, znieważenia funkcjonariuszy oraz zmuszania ich groźbą do zaniechania czynności służbowych. Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze. Prokurator zadecydował, że będzie to kara bezwzględnego pozbawienia wolności.

20-latek został objęty policyjnym dozorem połączonym z zakazem opuszczania kraju i wydania paszportu.

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: