Ratusz po sobotniej ustawce kiboli na rzeszowskim Rynku: Ręce opadają

53
Reklama

– Mamy nadzieję, że sprawcy awantury zostaną solidnie ukarani – mówią przedstawiciele Urzędu Miasta w Rzeszowie po sobotniej ustawce na Rynku pomiędzy kibolami Stali i Resovii. 

To, co się wydarzyło w sobotę po godz. 21:00 na Rynku, jest szeroko komentowane. Bandyci w klubowych szalikach znów dali znać o sobie. W ustawce kiboli Stali i Resovii brało udział ok. 100 osób. W ruch poszły kosze na śmieci, krzesełka z ogródków letnich, kufle, popielniczki, zniszczone zostały także kawiarniane stoły. Klienci ogródków w popłochu uciekali przed pseudokibicami. 

Jedna osoba została poszkodowana. To 35-letni mężczyzna. Na razie nie wiadomo, czy był uczestnikiem bójki, czy przypadkową ofiarą. Mężczyzna był nietrzeźwy. Nie był jeszcze przesłuchiwany. 

Policjanci dotychczas nikogo nie zatrzymali, bo chuligani zdążyli uciec. Funkcjonariusze na miejscu zdarzenia byli po dwóch minutach. – Analizowane są zapisy z kamer monitoringu, by zidentyfikować sprawców – mówił nam w niedzielę Bartosz Wilk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.  

W niedzielę policja wydała także krótkie stanowisko na temat sobotnich wydarzeń. Z jej ustaleń wynika, że na Rynku pojawiła się grupa około 50 mężczyzn, część z nich usiadło przy stolikach. Po kilkunastu minutach na Rynku pojawiła się druga grupa – około 30 osób. Doszło do starcia obu grup. Policja twierdzi, że bójka kiboli trwała około dwóch minut, a na widok funkcjonariuszy chuligani zaczęli uciekać. 

– Co najmniej część osób miała emblematy rzeszowskich drużyn, niektórzy byli zamaskowani – poinformowała KWP w Rzeszowie, jednocześnie potwierdzając, że sprawcy awantury powiązani są ze środowiskiem pseudokibiców. 

Awanturę wywołali kibole Stali Rzeszów, który byli wspierani przez zaprzyjaźnionych szalikowców z Elany Toruń i KKS Kalisz. W sobotę byli oni w Jarosławiu, gdzie Stal przegrała mecz 1-2 z miejscowym JKS, tracąc praktycznie szanse na awans do II ligi piłkarskiej.

Wieczorem chuligani pojawili się na rzeszowskim Rynku, gdzie wywołali awanturę z kibolami Resovii, którzy od lat „kontrolują” tę część miasta. Resoviacy byli z szalikowcami Stali Sanok. Na kibolskich portalach pojawiły się już informacje, że ustawkę wygrali chuligani Stali. 

– Ręce opadają – komentuje sobotnie wydarzenia na Rynku Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

– Budujemy od lat z trudem wizerunek Rzeszowa, jako jednego z najbezpieczniejszych miast w Polsce. Przez takie nieodpowiedzialne i kompletnie niezrozumiałe wybryki chuligańskie tracimy. Nie wiemy, komu na tym zależy i czemu ma to służyć. Z naszej strony nie będzie przyzwolenia na takie zachowania i policja będzie z całą surowością karała sprawców – mówi Chłodnicki.

– Mieszkańcy muszą się czuć bezpiecznie w Rzeszowie, a szczególnie w Rynku. Mamy nadzieję, że policja szybko zidentyfikuje uczestników awantury i kary wobec nich będą solidne – dodaje rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

Comments are closed.