Reklama

Kolejna tragedia nad wodą. W Jeziorze Solińskim utonął 27-letni mieszkaniec Rzeszowa. 

Jak w poniedziałek poinformowała asp. sztab. Katarzyna Fechner, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Lesku, w sobotni wieczór grupa kilkunastu znajomych była na dyskotece w Solinie. Po godz. 23:00 jeden z mężczyzn wyszedł z lokalu.

– Gdy narzeczona 27-latka zauważyła jego nieobecność, skontaktowała się z nim telefonicznie. Mężczyzna oznajmił, że siedzi przy jakiejś łodzi. Kobieta poprosiła, by nie ruszał się z tego miejsca i razem ze znajomymi zaczęła go szukać – relacjonuje Katarzyna Fechner.

W poszukiwaniach od początku brali udział policjanci, którzy patrolowali teren Soliny i zostali poproszeni przez młodych ludzi o pomoc. W niedzielę rano do poszukiwań włączyli się policyjni steromotorzyści, którzy patrolowali teren Jeziora Solińskiego, jak również strażacy z Leska, którzy mieli w tym czasie ćwiczenia na terenie zalewu.

Niestety, finał poszukiwań mężczyzny okazał się tragiczny. Płetwonurkowie o godz. 20:40 wyciągnęli z wody ciało 27-latka z Rzeszowa. Policyjne czynności na miejscu zdarzenia były nadzorowane przez prokuratora. Śledczy ustalają, jak doszło do tragedii.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: