wieże las podkarpacie nietoperze
Zdjęcie: Lasy Państwowe
Reklama

W głębi bieszczadzkich lasów, tam gdzie turysta zagląda rzadko, a ciężki sprzęt budowlany wydaje się niemal surrealistycznym widokiem, powstaje coś wyjątkowego. To nie nowe schronisko ani luksusowy pensjonat – to nowoczesne, „inteligentne” osiedle dla najbardziej niedocenianych lokatorów podkarpackich lasów.

Dzięki współpracy Leśników i przyrodników, podkarpackie nietoperze mogą teraz liczyć na standard bezpieczeństwa, którego pozazdrościć mogłoby im niejedno osiedle w Rzeszowie czy Przemyślu.

Ciężki sprzęt w służbie małych skrzydeł

Na zdjęciach z Rabskiej Doliny w okolicach Baligrodu widać potężną koparkę kołową CAT M315D, która w trudnym, błotnistym terenie precyzyjnie operuje betonowymi kręgami. To tutaj, przy wsparciu Lasów Państwowych oraz Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Przyrody „pro Natura”, powstaje jedna z dziesięciu specjalistycznych wież.

Konstrukcje to pionowe schronienia wyposażone w zimowiska, które mają zapewnić ssakom optymalną temperaturę i wilgotność. Obecnie praca odbywa się w trudnych warunkach, przy padającym deszczu ze śniegiem.

Monitoring, spokój i brak drapieżników

Nietoperze w tych schronieniach będą miały „lepiej niż ludzie”. Wystarczy spojrzeć na specyfikację tych obiektów. Podczas gdy mieszkańcy podkarpackich miast borykają się z hałasem, brakiem miejsc parkingowych czy nieproszonymi gośćmi na klatkach schodowych, lokatorzy wież w Rabskiej Dolinie otrzymają:

  • pełną izolację termiczną: betonowe kręgi i odpowiednie zagłębienie w gruncie gwarantują stałą temperaturę, kluczową dla przetrwania zimy
  • system „anti-predator”: konstrukcja wlotów jest tak zaprojektowana, aby wpuścić nietoperza, ale zatrzymać kunę czy kota
  • zero antropopresji: lokalizacja w głębi lasu zapewnia święty spokój, o którym marzy każdy mieszkaniec bloku.

To prawdziwe „zamknięte osiedla”. Jednak zamiast ochrony z identyfikatorami, nad bezpieczeństwem czuwają tu rygorystyczne normy unijnego programu LIFE.

Uratować podkowca

Głównym bohaterem całego zamieszania jest podkowiec mały – gatunek flagowy, który ze względu na działalność człowieka stracił wiele swoich naturalnych kryjówek. Projekt nie kończy się jednak na samych wieżach.

Ostatnie z bezpiecznych miejscówek dla leśnych, latających ssaków, zlokalizowane są w Nadleśnictwie Baligród, w okolicy dawnej miejscowości Rabe w Bieszczadach oraz w sąsiadujących ze sobą nadleśnictwach Bielsko i Ustroń, w okolicach Brennej i Jaworza.

Jak informuje strona Life+PodkowiecTowers, budowle są jeszcze w stanie surowym otwartym, ale już wczesną wiosną zostaną wyposażone w daszki (tworzące stryszki dla podkowca małego), jak i drewniane elewacje (oferujące miejsca ukrycia dla nietoperzy preferujących szczeliny i zaciski, jakimi są np. mopki, niektóre nocki czy karliki).

W południowej Polsce zaplanowano montaż 10 wież z zimowiskami, a także instalację 100 „bathutów” (specjalnych budek-schronień) oraz zabezpieczenie wlotów do sztolni i dawnych tuneli.

„Misją projektu jest utrzymanie i poprawa stanu ochrony zagrożonych gatunków nietoperzy w ujęciu całościowym. Tworzymy alternatywę dla siedlisk, które mogą zostać utracone” – czytamy w założeniach projektu.

Międzynarodowy standard „All Inclusive”

Inwestycja w Rabskiej Dolinie to tylko fragment większej układanki. Działania obejmują nie tylko Podkarpacie (RDLP Krosno), ale także lasy w okolicach Wrocławia, Katowic i Krakowa, a partnerami projektu są również Czechy, Słowacja i Rumunia.

Finansowanie z Programu LIFE oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pozwala na budowę infrastruktury, która przetrwa dekady. Choć nietoperze nie płacą czynszu, ich obecność w ekosystemie jest bezcenna – jako naturalni pogromcy owadów, są najlepszymi sąsiadami, jakich leśnicy (i my wszyscy) mogliby sobie wymarzyć. (mob)

Czytaj więcej: 

„Nie ma potęgi USA bez NATO”. Mocne stanowisko Kosiniaka-Kamysza w Jasionce

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama