Zdjęcie: Długotrwałe poszukiwania złodzieja zakończone po 9 miesiącach (fot. KMP Rzeszów)

Policjanci z Rzeszowa rozwiązali sprawę kradzieży luksusowego auta. Samochód odnaleziono porzucony pod Krakowem, ale sprawca przez długi czas pozostawał nieuchwytny.

Przełom nastąpił dopiero po wielu miesiącach żmudnej pracy kryminalnych.

Auto zniknęło w mgnieniu oka

Do zdarzenia doszło we wrześniu 2025 roku w Rzeszowie. Łupem sprawcy padła niemal nowa Omoda 5 o wartości około 130 tysięcy złotych. Jak ustalili śledczy, mężczyzna wykorzystał niewłaściwe zabezpieczenie pojazdu. Wsiadł do auta i po prostu odjechał, nie pozostawiając po sobie wielu śladów.

Sprawa od początku wzbudzała duże zainteresowanie, bo chodziło o nowoczesny samochód, który zniknął praktycznie bez śladu. Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie natychmiast rozpoczęli działania mające ustalić przebieg zdarzenia oraz odnaleźć pojazd.

Samochód odnaleziony pod Krakowem

Już kilka dni po zgłoszeniu funkcjonariusze odnaleźli skradzioną Omodę. – Samochód został porzucony pod Krakowem, w rejonie autostrady A4 – mówi podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Choć odzyskanie samochodu było ważnym sukcesem, śledztwo utknęło w martwym punkcie, ponieważ nie udało się ustalić sprawcy. Prowadzone przez policjantów dochodzenie zostało nawet umorzone z powodu niewykrycia osoby odpowiedzialnej za przestępstwo. To jednak nie zakończyło pracy kryminalnych, którzy nadal analizowali zgromadzone dowody i sprawdzali kolejne tropy.

Przełom po miesiącach śledztwa

Decydujący moment nastąpił dopiero w ostatnich dniach. Skrupulatna analiza materiału dowodowego pozwoliła policjantom wytypować mężczyznę mogącego mieć związek ze sprawą. Funkcjonariusze namierzyli go na terenie województwa zachodniopomorskiego.

– W czwartek 26-latek został zatrzymany i przewieziony do rzeszowskiej komendy – potwierdza podkomisarz Żuk. Śledczy z Komisariatu Policji II przedstawili mężczyźnie zarzut zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia. Mężczyzna przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.

Dobrowolnie poddał się karze

Przestępstwo, którego dopuścił się 26-latek jest karą do 5 lat pozbawienia wolności. Po wykonaniu czynności procesowych mężczyzna został zwolniony.

Jak przekazali śledczy, 26-latek zdecydował się dobrowolnie poddać karze. Ostateczna decyzja dotycząca jego dalszego losu będzie jednak należała do sądu.

Czytaj więcej:

Nowa siedziba Powiatowego Urzędu Pracy w Rzeszowie coraz bliżej. Umowa podpisana [ZDJĘCIA]