solina wydobycie mężczyzny
Zdjęcia: KWP Rzeszów, wydobycie zwłok mężczyzny, który skoczył z korony zapory w Solinie

Dramatyczna akcja ratunkowa na Jeziorze Solińskim przez kilka dni przyciągała uwagę mieszkańców całego regionu. Teraz śledczy ujawnili pierwsze wyniki prowadzonego postępowania. Najnowszy komunikat prokuratury rzuca nowe światło na okoliczności śmierci młodego mężczyzny.

Po zakończeniu działań ratowników i identyfikacji ofiary śledztwo w sprawie tragedii w Solinie weszło w kolejny etap.

Śledztwo ws. skoku z zapory

Do tragicznego zdarzenia doszło 2 czerwca na zaporze w Solinie. Mężczyzna skoczył wtedy z korony zapory do Jeziora Solińskiego, a na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Przez kolejne dni prowadzono intensywną akcję poszukiwawczą z udziałem specjalistycznego sprzętu, ratowników Bieszczadzkiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz funkcjonariuszy wielu służb.

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Lesku, która obecnie nadzoruje śledztwo prowadzone pod kątem przestępstwa z art. 151 kodeksu karnego, dotyczącego namowy lub udzielenia pomocy do targnięcia się na własne życie. Śledczy analizują wszystkie okoliczności zdarzenia i zabezpieczają materiał dowodowy.

Ciało odnaleziono po kilku dniach

Poszukiwania trwały od 2 do 5 czerwca i należały do wyjątkowo trudnych. Ratownicy musieli działać w głębokich wodach Jeziora Solińskiego.

– W dniu 5 czerwca 2026 r. służby przy użyciu specjalistycznego sprzętu wydobyły z głębi jeziora zwłoki mężczyzny. Jak się okazało był to 23-letni mieszkaniec powiatu łańcuckiego, którego zaginięcie w Komendzie Powiatowej Policji w Łańcucie zgłosiła rodzina – poinformowała prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

Informacja ta potwierdziła wcześniejsze przypuszczenia śledczych dotyczące tożsamości osoby poszukiwanej od momentu zdarzenia. Dla rodziny był to tragiczny finał kilku dni niepewności i oczekiwania na wiadomości.

Monitoring i przesłuchania świadków

W toku postępowania wykonano już szereg czynności procesowych. Śledczy przesłuchali osoby, które były świadkami zdarzenia, a także członków rodziny zmarłego. Zabezpieczono również i przeanalizowano nagrania monitoringu oraz przeprowadzono oględziny zwłok na miejscu ich wydobycia.

Co do tej pory udało się ustalić? – Zrealizowane do chwili obecnej czynności procesowe nie wskazują, aby do śmierci mężczyzny miały przyczynić się osoby trzecie” – przekazała rzeczniczka krośnieńskiej prokuratury. Wszystko wskazuje więc na to, że młody mężczyzna samodzielnie podjął dramatyczną decyzję. Śledczy próbują jednak ustalić, czy ktoś skłonił do niej 23-latka.

To jeszcze nie koniec postępowania

Mimo dotychczasowych ustaleń śledztwo nie zostało zakończone. Prokuratura zapowiada przeprowadzenie kolejnych działań, które mają pozwolić na pełne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tragedii.

– W sprawie planowane są dalsze czynności, m.in. zewnętrzne oględziny zwłok z udziałem biegłego lekarza – dodała prok. Kolendowska-Matejczuk.

Śledczy podkreślają jednocześnie, że na obecnym etapie nie będą przekazywane kolejne informacje dotyczące postępowania. Oznacza to, że opinia publiczna będzie musiała poczekać na dalsze komunikaty po zakończeniu zaplanowanych czynności i analizie zgromadzonego materiału dowodowego.

Czytaj więcej:

Kłęby dymu widoczne z wielu kilometrów. Podsumowanie gwałtownego pożaru [FOTORELACJA]