Zdjęcie: Poszukiwania mężczyzny, który skoczył do Jeziora Solińskiego (fot. OSP Polańczyk)

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w nocy na jednej z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Podkarpacia. Mężczyzna skoczył z zapory do Jeziora Solińskiego i zniknął pod wodą. Policja ujawniła nowe informacje dotyczące jego prawdopodobnej tożsamości.

Akcja poszukiwawcza wciąż trwa, a na miejscu są także policjanci z Rzeszowa ze specjalistycznym sprzętem.

Nocny dramat w Solinie

Do tragedii doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na zaporze w Solinie. Według wstępnych ustaleń mężczyzna około godziny 3:00 w nocy skoczył z korony zapory do Jeziora Solińskiego. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe oraz policję, która rozpoczęła działania zmierzające do odnalezienia zaginionego.

Akcja była wyjątkowo trudna. Ze względu na głębokość akwenu i warunki panujące na miejscu do działań zaangażowano również policyjnych kontrterrorystów z Rzeszowa dysponujących specjalistycznym sprzętem do poszukiwań pod wodą.

Zdjęcie: Poszukiwania mężczyzny, który skoczył do Jeziora Solińskiego (fot. OSP Polańczyk)

Kim był mężczyzna, który skoczył do wody?

Funkcjonariusze potwierdzili, że udało się ustalić, kim był mężczyzna, który skoczył z zapory. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, był to mieszkaniec Podkarpacia.

– Nasza interwencja trwa. Na miejsce udali się policyjni kontrterroryści z Rzeszowa ze specjalistycznym sprzętem i próbują tego mężczyznę wyłowić z wody – powiedziała aspirant sztabowy Katarzyna Fechner, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lesku.

– Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobnie był to 45-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego – dodała przedstawicielka leskiej policji.

Śledczy ustalają przebieg zdarzenia

Jak przekazała policjantka, śledczy nadal prowadzą czynności mające wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia. Analizowany jest między innymi monitoring, który może pomóc w odtworzeniu przebiegu tragicznych wydarzeń.

Policja nie przesądza jeszcze o wszystkich okolicznościach tragedii. Funkcjonariusze zabezpieczają materiał dowodowy i sprawdzają, czy w chwili zdarzenia na miejscu znajdowali się świadkowie. Bardzo późna godzina nocna nie gwarantuje jednak tego, że ktokolwiek widział dramatyczną sytuację na solińskiej zaporze.

Śledczy podkreślają, że postępowanie wciąż trwa. Dopiero po zakończeniu wszystkich czynności będzie można jednoznacznie określić przebieg wydarzeń oraz okoliczności, które doprowadziły do tragedii.

To kolejny taki dramat

To nie pierwszy raz w ostatnim czasie, gdy nad Jeziorem Solińskim dochodzi do podobnej tragedii. Na początku czerwca służby prowadziły wielogodzinną akcję poszukiwawczą po zaginięciu mężczyzny, którego ciało ostatecznie zostało odnalezione pod wodą. W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze Biura Operacji Antyterrorystycznych, wykorzystano również specjalistycznego podwodnego drona.

Oba zdarzenia pokazują, jak wymagające są akcje prowadzone na Jeziorze Solińskim i jak duże siły muszą być angażowane w poszukiwania osób zaginionych pod wodą. Tym razem również do działań skierowano wyspecjalizowane jednostki, a policja nadal wyjaśnia wszystkie okoliczności tragedii. (bl)

Czytaj więcej:

Koniec dramatycznej akcji na Jeziorze Solińskim. Ciało mężczyzny wydobywały BOA i podwodny dron [ZDJĘCIA]