Zdjęcie: Jest zielone światło dla obwodnicy Nowej Dęby (fot. GDDKiA)

Nastąpił kolejny ważny krok do realizacji obwodnicy Nowej Dęby. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie wydał decyzję środowiskową dla nowej trasy w ciągu DK9. Wybrany wariant zakłada budowę 17,5-kilometrowej drogi, która ma wyprowadzić ruch z miejscowości i poprawić bezpieczeństwo kierowców.

To kolejny etap przygotowań do jednej z ważniejszych inwestycji drogowych na Podkarpaciu.

Decyzja środowiskowa dla obwodnicy

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie wydał decyzję środowiskową dla obwodnicy Nowej Dęby w ciągu drogi krajowej nr 9. Dokument zatwierdza przebieg planowanej trasy oraz określa warunki, jakie mają ograniczyć jej oddziaływanie na środowisko.

Decyzja pozwala Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przejść do kolejnego etapu przygotowania inwestycji. Następnym krokiem będzie ogłoszenie przetargu na wykonanie dokumentacji z elementami koncepcji programowej. W ramach dalszych prac zostaną doprecyzowane rozwiązania projektowe i rozpoznanie geologiczne, a także zaktualizowana analiza i prognoza ruchu.

Tak ma przebiegać nowa droga

RDOŚ uwzględnił wariant W10A_2, który GDDKiA wskazała jako preferowany. Obwodnica ma zostać poprowadzona po zachodniej stronie istniejącej DK9. Początek trasy zaplanowano w Jadachach w powiecie tarnobrzeskim, a jej koniec w Komorowie w powiecie kolbuszowskim.

Nowy odcinek drogi krajowej nr 9 będzie miał 17,5 km długości. Docelowo ma powstać w przekroju 2×2, co oznacza dwie jezdnie po dwa pasy ruchu. Decyzja środowiskowa dopuszcza jednak etapowanie inwestycji, dlatego w pierwszym etapie droga może zostać wybudowana w przekroju 1×2.

Co jeszcze tam powstanie?

Inwestycja obejmie znacznie więcej niż samą budowę nowej trasy. W planach są między innymi obiekty inżynierskie, skrzyżowania, dodatkowe jezdnie, system odwodnienia, oświetlenie, kanał technologiczny oraz urządzenia służące poprawie bezpieczeństwa ruchu.

Konieczne będzie również przebudowanie dróg i sieci infrastruktury technicznej, które będą kolidowały z nowym przebiegiem DK9. Dokumentacja przewiduje także rozwiązania związane z ochroną środowiska. Powstaną między innymi przejścia dla zwierząt, ekrany akustyczne, urządzenia oczyszczające wody opadowe oraz zbiorniki retencyjne.

Pięć wariantów i lata przygotowań

Przygotowania do budowy obwodnicy Nowej Dęby rozpoczęły się w 2021 roku. Najpierw wykonano studium korytarzowe, a później studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe. W toku prac przeanalizowano pięć wariantów, w tym dwa z podwariantami.

Wszystkie analizowane propozycje zakładały poprowadzenie obwodnicy w nowym śladzie. Wyjątkiem były niezbędne skrzyżowania z istniejącymi drogami, między innymi z drogą powiatową Tarnowska Wola – Wola Baranowska oraz drogą wojewódzką nr 872 na trasie Łoniów – Baranów Sandomierski – Majdan Królewski – Nisko.

Mieszkańcy zgłaszali uwagi

W trakcie przygotowań GDDKiA organizowała spotkania informacyjne w gminach, podczas których mieszkańcom przedstawiano propozycje przebiegu przyszłej obwodnicy. Zebrane wnioski zostały przeanalizowane, a te postulaty, które można było uwzględnić, wprowadzono do dokumentacji projektowej.

13 grudnia 2024 roku GDDKiA złożyła do RDOŚ w Rzeszowie wniosek o wydanie decyzji środowiskowej. Jako wariant preferowany wskazano W10A_2, natomiast alternatywnym rozwiązaniem był W10_2. Ostatecznie RDOŚ zatwierdził właśnie wariant W10A_2.

Ważny element większej układanki

Obwodnica Nowej Dęby jest częścią większych planów dotyczących przebudowy układu drogowego w ciągu DK9 na Podkarpaciu. Wraz z obwodnicą Kolbuszowej oraz projektowanym nowym przebiegiem DK9 ma stworzyć około 60-kilometrowy ciąg drogowy.

Docelowo trasa ma połączyć drogę ekspresową S74 z autostradą A4. Dla kierowców oznacza to przede wszystkim zmianę organizacji ruchu w miejscowościach położonych obecnie przy DK9. Po zakończeniu inwestycji ruch tranzytowy ma zostać wyprowadzony poza ich zabudowę, co ma odciążyć lokalny układ komunikacyjny i poprawić bezpieczeństwo.

Czytaj więcej:

Referendum za miliony w Rzeszowie podzieliło radnych. „Kryzys finansów” kontra „paraliż miasta”