Zdjęcie: CBŚP

Sprawa, która od lat budzi ogromne emocje, ponownie znalazła się w centrum uwagi opinii publicznej. Najnowsze doniesienia mediów rzucają nowe światło na działalność braci Rysicz i możliwe powiązania ze służbami państwowymi. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiada, że już w najbliższych dniach prokuratura może ujawnić kolejne informacje.

W tle pojawiają się nazwiska gangsterów, funkcjonariuszy służb, polityków oraz niewyjaśniona do dziś śmierć boksera Dawida Kosteckiego. To jeden z najbardziej kontrowersyjnych i tajemniczych wątków tzw. afery podkarpackiej.

Przełomowe informacje niebawem?

Zapowiadane działania śledczych mogą otworzyć zupełnie nowy rozdział w sprawie, która od lat budzi pytania o skalę wpływów i możliwe mechanizmy ochrony przestępczego procederu. Prokuratura ponownie przygląda się jednej z najgłośniejszych afer ostatnich lat, a nowe publikacje medialne tylko podgrzewają atmosferę wokół śledztwa.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że jeszcze w tym tygodniu mogą pojawić się nowe informacje dotyczące afery podkarpackiej. To reakcja na najnowsze doniesienia medialne, które wskazują na możliwe nowe okoliczności związane z działalnością braci Aleksieja i Jewgienija Rysicz.

Szef resortu sprawiedliwości podkreślił jednak, że na tym etapie jest zbyt wcześnie na formułowanie jednoznacznych ocen. Jednocześnie zaznaczył, że od kilku dni prowadzone są intensywne konsultacje z prokuratorami zajmującymi się sprawą. Jak ujawnił w rozmowie z portalem Onet, działania zostały podjęte po wpłynięciu wniosku dotyczącego wznowienia śledztwa w sprawie śmierci Dawida Kosteckiego.

Kim są bracia Rysicz?

Według publikacji portali Onet i Goniec, ukraińscy gangsterzy Aleksiej i Jewgienij Rysicz mieli przez lata prowadzić na Podkarpaciu sieć agencji towarzyskich, w których nagrywano znanych polityków oraz biznesmenów. Największe kontrowersje wzbudziły jednak informacje sugerujące, że bracia mieli być płatnymi współpracownikami polskiego państwa.

Z doniesień wynika, że w ramach nieformalnego układu mieli jednocześnie czerpać ogromne zyski z działalności związanej z prostytucją. Informacje te wywołały lawinę pytań dotyczących ewentualnych powiązań pomiędzy przestępczym środowiskiem a służbami państwowymi.

Minister Żurek podkreśla jednak, że wszystkie te wątki wymagają dokładnej weryfikacji i nie można dziś przesądzać o ich prawdziwości.

Służby współpracowały z gangsterami?

Jednym z najbardziej sensacyjnych elementów nowych publikacji jest kwestia rzekomej współpracy braci Rysicz z polskimi służbami specjalnymi. Właśnie dlatego minister sprawiedliwości zapowiedział rozmowę z koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem.

Jak zaznaczył, jeśli rzeczywiście dochodziło do współpracy agenturalnej, powinny istnieć dokumenty potwierdzające taki stan rzeczy. – Jeśli bracia Rysicz byli przez polskie służby opłacani za ich współpracę agenturalną, to takie kwity powinny w tychże służbach być. A jeśli ich nie ma, to, owszem, mogły zostać zniszczone, ale może być też tak, że cała historia braci związana ze współpracą ze służbami to tylko legenda miejska. To trzeba wyjaśnić – powiedział Żurek.

Sprawa śmierci Dawida Kosteckiego

Nowy rozdział afery podkarpackiej jest nierozerwalnie związany z postacią Dawida Kosteckiego, znanego boksera ps. „Cygan”. W sierpniu 2019 roku został on znaleziony martwy w celi aresztu śledczego na warszawskiej Białołęce. Oficjalnie uznano, że doszło do samobójstwa, jednak od początku pojawiały się liczne wątpliwości dotyczące okoliczności jego śmierci.

W lutym tego roku adwokat i poseł Roman Giertych złożył do Prokuratury Krajowej wniosek o wznowienie dochodzenia. Według informacji podawanych przez Radio Zet, mecenas uważa, że śmierć boksera mogła mieć bezpośredni związek z wiedzą, jaką posiadał na temat afery podkarpackiej.

Kostecki był postacią dobrze znaną śledczym. Podobnie jak bracia Rysicz prowadził na Podkarpaciu agencje towarzyskie. W 2011 roku został skazany za założenie i współkierowanie grupą przestępczą. Jak przypominał Onet, miał zostać potraktowany przez wymiar sprawiedliwości znacznie surowiej niż inni uczestnicy tego środowiska.

Oskarżenia o ochronę agencji towarzyskich

Wątek Dawida Kosteckiego pojawia się także w kontekście jego wcześniejszych wypowiedzi dotyczących działalności braci Rysicz. Według informacji przypomnianych przez Onet, bokser twierdził, że „policjanci chronią” agencje braci Rysicz, „bo sami korzystają z jej usług, a skupiają się wyłącznie na ściganiu konkurencji”.

To właśnie tego rodzaju relacje od lat podsycają spekulacje o możliwym istnieniu systemu ochrony dla niektórych grup przestępczych działających na Podkarpaciu. Wciąż jednak wiele z tych informacji pozostaje nieweryfikowanych lub nie doczekało się jednoznacznych ustaleń procesowych.

Dodatkowo Onet przypomniał wydarzenia z 2016 roku, kiedy bracia Rysicz oraz funkcjonariusz podkarpackiego CBŚ Daniel Ś. wraz z innymi policjantami zostali zatrzymani przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Według ustaleń prokuratury grupa funkcjonariuszy miała roztoczyć ochronny parasol nad działalnością prowadzoną przez ukraińskich gangsterów.

Najbliższe dni kluczowe dla śledztwa

Zapowiedzi ministra sprawiedliwości wskazują, że najbliższy tydzień może przynieść przełomowe informacje dotyczące zarówno afery podkarpackiej, jak i okoliczności śmierci Dawida Kosteckiego. Trwające analizy materiałów oraz spotkania z prokuratorami mają pozwolić na ocenę, które z nowych wątków wymagają dalszych czynności procesowych.

Po latach od ujawnienia pierwszych elementów afery sprawa ponownie trafia na czołówki mediów. Jeśli śledczy potwierdzą choć część najnowszych doniesień, konsekwencje mogą okazać się bardzo poważne zarówno dla osób związanych ze światem przestępczym, jak i dla instytucji państwowych, których nazwiska pojawiają się w tle tej historii.

(PAP)

Czytaj więcej:

Rewolucja w leczeniu raka na Podkarpaciu. Nie chodzi o szpital w Rzeszowie [WIDEO, ZDJĘCIA]