Zdjęcie: Czytelnik Rzeszów News
Reklama

Przepełnione pojemniki i śmieci latające przed oknami. Z bałaganem od dwóch tygodni zmagają się mieszkańcy ulic Lenartowicza i Podpromie w Rzeszowie. Zarządca zapewnia, że dba o porządek.

– Od dwóch tygodni walczymy ze śmieciami z nowo wybudowanych bloków przy ul. Lenartowicza 17a i 17b – alarmuje pan Tomasz (imię zmienione), Czytelnik Rzeszów News.

Mężczyzna twierdzi, że kontener dla odpadów ze wspomnianych budynków postawiono tuż pod oknami bloku przy ul. Podpromie 8. – Dodatkowo dostawiono kontener na odpady budowlane i wszystkie one są nieustannie przepełnione – zwraca uwagę pan Tomasz. 

Zarówno on, jak i inni mieszkańcy bloku przy ul. Podpromie 8 kontaktowali się z zarządcą budynków przy ul. Lenartowicza. – Póki co nie ma jednak żadnej poprawy. A straż miejska, której zgłaszaliśmy problem, rozkłada ręce – ubolewa nasz Czytelnik. – Śmieci latają przed naszymi oknami, wlatują do naszego podziemnego garażu – dodaje. 

Zarządca: „To nie jest tak, że nic nie robimy”

Zdjęcie: Czytelnik Rzeszów News

Skontaktowaliśmy się z zarządcą nowo powstałych bloków przy ul. Lenartowicza 17a i 17b Ten problem zna i przekonuje, że rozwiązuje go na bieżąco. 

– Wspólnota z naprzeciwka zgłasza pretensje, a my reagujemy. Na miejscu jest opiekun budynku i firma sprzątająca. Owszem, może się zdarzyć, że czasem wiatr porwie jakieś śmieci czy nawet worek, jeżeli jest lekki, ale to nie jest tak, że nikt nad tym nie panuje i nic z tym nie robi – przekonuje Agnieszka Sądej, administratorka Zielonych Tarasów. 

Skąd jednak bierze się problem ze walającymi się po ulicy odpadami? Niedawno do użytku oddane zostało 300 mieszkań w budynkach na ul. Lenartowicza i część mieszkańców prowadzi tam prace wykończeniowe. 

– Zapewniliśmy jeden kontener 7-tonowy. Odpady z niego są wywożone przynajmniej dwa razy w tygodniu. Wspólnota mieszkaniowa nie ma takich zasobów, by zamówić więcej wywozów. Jeden kosztuje 1000 zł – tłumaczy Sądej. 

Wspólnota dysponuje też jak na razie tylko jednym pojemnikiem na odpady zmieszane. – Jest jednak deklaracja MPGK, że pojawią się kolejne. Doszliśmy już do porozumienia i czekamy na ich dostarczenie – dodaje Agnieszka Sądej. 

Zdjęcie: Czytelnik Rzeszów News

(cm)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: