Będą kolejne wieżowce na Nowym Mieście? Tadeusz Ferenc uspokaja mieszkańców [FOTO]

30
Reklama

“Wuzetka” – słowo-klucz, które działa na mieszkańców Nowego Miasta, jak płachta na byka i wywołuje kolejne protesty. Tadeusz Ferenc uspokaja i zapowiada stworzenie planu, który ma uchronić osiedle przed kolejną niechcianą zabudową.

 

Kilka tygodni temu mieszkańcy Nowego Miasta głośnio sprzeciwiali się budowie drogi, która miała biec przez środek ich osiedla i łączyć ul. Kozienia z al. Kopisto oraz budowie dwóch potężnych wieżowców.

Tadeusza Ferenc, prezydent Rzeszowa, obiecał wówczas, że póki on będzie rządził miastem droga nie powstanie bez zgody mieszkańców. Te słowa miała też potwierdzić uchwała dotycząca przystąpienia miasta do opracowania miejscowego planu zagospodarowania na terenach w sercu osiedla i w rejonie ul. Popiełuszki i ul. Seniora. 

Plan ma raz na zawsze zablokować powracające co jakiś czas widmo budowy ruchliwej drogi. W sierpniu radni jednogłośnie zdecydowali o tym, że taki plan ma powstać. 

Prezydent: Do budowy nie dopuścimy

Gdy ten problem udało się rozwiązać, pojawił się nowy na tym samym osiedlu. Tym razem w rejonie ul. Podwisłocze 30 – dawny sklep “Jedynka” i pomiędzy ul. Podwisłocze 8a i ul. Podwisłocze 8b, gdzie kiedyś znajdował się “Igloopol”. Mieszkańcy odkryli, że ponownie miasto wydało warunki zabudowy, tzw. “wuzetkę” na budowę 125-metrowego i 42-metrowego obiektu, który będzie miał od 6 do 11 kondygnacji. 

Petycję, w której mieszkańcy sprzeciwiają się budowie bloków, podpisało już 666 osób. Pismo trafiło do ratusza. Tadeusz Ferenc postanowił w poniedziałek późnym popołudniem spotkać z mieszkańcami Nowego Miasta. 

Spotkanie, w którym wzięło udział około 70 osób, odbyło się w osiedlowym domu kultury. Do przyjemnych nie należało. Tadeusz Ferenc rozpoczął je w swoim stylu mówiąc, że cały czas myśli o Nowym Mieście, choć nie jest już od lat szefem spółdzielni, że zna historię prawie każdego budynku na tym terenie i wie, jakie były kłopoty z ich budową itp.

– Czuję, że powinienem wam służyć tak, jak robiłem to przez 10 lat – uderzał w sentymentalne tony prezydent Ferenc.

Taki wstęp mieszkańcom się nie podbiał i od razu wystąpienie Ferenca zostało przerwane. – Panie prezydencie, my nie chcemy tego słuchać. Chcemy porozmawiać o naszym problemie. Przedłuża pan spotkanie, aby o konkretnym temacie rozmawiać aż wszyscy wyjdą? – mówiła jedna z kobiet, uczestniczka spotkania.

Tadeusz Ferenc przeszedł więc do konkretów. – Nigdy nie myślałem, aby budować na tych terenach jakikolwiek budynek. Tam jest za ciasno. Nie dopuścimy do tego – zapewniał. 

Od “wuzetki” do budowy daleka droga

Następnie Andrzej Skotnicki, dyrektor wydziału architektury w rzeszowskim magistracie, zaczął tłumaczyć różne procedury i uspokajać mieszkańców, że do budowy obiektów, przeciwko którym protestują, jest jeszcze daleka droga, a szanse, by one w ogóle powstały, są małe. – Chciałabym, aby państwo bez emocji podchodzili do spawy – apelował Skotnicki.

Tłumaczył, że warunki zabudowy nie dają prawa budowy czegokolwiek i są wydawane zgodnie z ustawą tam, gdzie nie ma miejscowych planów zagospodarowania. Aby ktokolwiek na jakimkolwiek terenie taką “wuzetkę” otrzymał musi spełnić kilka warunków, m.in. inwestycja musi mieć dostęp do publicznej drogi, teren musi być wystarczająco uzbrojony w media.

– Jeśli nie stwierdzimy co najmniej sprzeczności z przepisami prawa wówczas takie warunki zabudowy musimy wydać. Ta decyzja nie daje jednak prawa do własności terenu, budowy, czy jakiejkolwiek innych czynności, poza przygotowaniem projektu budowlanego. Dopiero wówczas, jak jest się właścicielem terenu, można się starać o pozwolenie na budowę – wyjaśniał Andrzej Skotnicki.

Urząd: Nie ma zgody, nie ma bloków

Po tych tłumaczeniach Skotnicki zaczął omawiać poszczególne inwestycje na Nowym Mieście, na które miasto wydało warunki zabudowy. Okazało się, że bloki przy dawnej “Jedynce” nie powstaną na 100 procent, póki mieszkańcy na to nie pozwolą. Dlaczego? Po część tego terenu jest własnością spółdzielni.

– I to wy, jako spółdzielcy, zadecydujecie o tym, czy chcecie się pozbyć udziałów tej nieruchomości, czy nie. Bez państwa zgody żadna zabudowa tam nie powstanie, choćby wydano i dziesięć decyzji o warunkach zabudowy – mówił Andrzej Skotnicki.

W drugim przypadku, Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie stwierdził, że dojazd do planowanej inwestycji jest niewystarczający, a to oznacza, że inwestor, oprócz obiektu, musiałaby też na własny koszt przebudować tak układ komunikacyjny, by budynek miał zapewniony dojazd. Ta informacja znalazła się także w warunkach zabudowy. 

– To praktycznie niemożliwe, bo przy takiej inwestycji nie da się ekonomiczne zbilansować budowy także publicznej drogi dojazdowej – twierdzi Andrzej Skotnicki.

“Deweloperzy robią, co chcą”

– Zabezpieczymy ten teren jeszcze w inny sposób, ponieważ poleciłem na najbliższą sesję Rady Miasta (16 października) przygotować uchwałę na opracowanie miejscowego planu – mówił Tadeusz Ferenc.

Chodzi o ponad 6-hektarowy teren od ul. Pelczara 3 i 5 przez ciąg pieszo-jezdny do ul. Podwisłocze 4 obejmujący teren szkoły, a także dawnej “Jedynki” i “Igloopolu”. W zapewnienia władz Rzeszowa mieszkańcy jednak nie wierzą.

– Deweloperzy robią w Rzeszowie, co chcą. Tylko kasa się liczy. Brak miejscowych planów to okazja do nadużyć – stwierdził mieszkaniec bloku przy ul. Podwisłocze 28, za co dostał brawa. – W Rzeszowie rządzi mafia – słychać było z sali. 

Niektórzy mieszkańcy pytali z kolei, co powstanie w miejscu starego “Igloopolu”. – Stoi tam dalej barak – mówiła inna kobieta. Tadeusz Ferenc zapewnił, że będzie tam zieleń, a obiekt zostanie zgłoszony na nadzoru budowlanego, by ten przekonał właściciela do rozbiórki. Mieszkańcy uważają, że powinien tam powstać klub seniora. – Bardzo dobry pomysł – pochwalił Ferenc.

Marcin Fijołek: Nie mam zaufania

Całemu spotkaniu bacznie przyglądał się m.in. miejski radny PiS Marcin Fijołek, który też startuje w nadchodzących wyborach samorządowych do Rady Miasta Rzeszowa. 

– Obserwując to, co się dzieje w mieście, przestałem mieć zaufanie do tego, co robią władze miejskie. Przy Wisłoku, nad zalewem, na Żwirowni – przystąpienie do miejscowych planów było kilka lat temu i do tego czasu plan nie został uchwalony, a zabudowa tamtych terenów postępuje – powiedział Marcin Fijołek.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

30 KOMENTARZE

  1. Nie chodzi o to, żeby nie budowali…chodzi o podstawowe zasady urbanistyczne, żeby zachować ład i porządek. Nie można budować dla samego budowania…Drugą sprawą jest sposób zmiany planu zagospodarowania przestrzennego…Po cichu w ekspresowym tempie…Wynika z tego, że dzisiaj jest jakiś plan zagospodarowania, który określa niską zabudowę sąsiednich działek, a kolejnego dnia jest już planowany wieżowiec…W takim przypadku nikt na terenie Rzeszowa, nie może być pewny, czy po wydaniu oszczędności życia na swoje wymarzone mieszkanie/dom, za chwile obok nie powstanie jakiś moloch, mimo ustalonego planu zagospodarowania…Jedyne do czego to prowadzi to korupcja i chaos.

  2. Wyborca i mieszkaniec Nowego Miasta: w pełni się z Wami zgadzam. To co robią te buraki przekracza już ludzkie pojęcie! Nic w tym mieście nie da się wybudować bez wszędobylskich protestów…I tak jak mówisz, PiS zarżnąłby gospodarkę gdyby tylko wygrał u nas. Teraz jesteśmy miastem, które się rozwija i rozbudowuje, przez co przyciąga nowych mieszkańców i studentów, a pisiory są zdolni tylko do blokowania każdej inwestycji. Ci ludzie są na prawdę niezrównoważeni i zależy im tylko na stolku i kasie a nie na dobru miasta. Jak by wygrali to możemy zapomnieć o nowych inwestycjach i mieszkaniach. Kultys, Fijołek, Buczak – już nieraz przeszkadzali przy inwestycjach , np. gdy chciano budować aquapark obok Nowego Światu to Kultys przyłączył się do protestów. Tadeusz Ferenc to najlepszy prezydent jakiego Rzeszów miał.

  3. Mieszkania kur…a a nie kurniki na kurzej stopce bez dojazdu ładu i składu. Rzeszów poza rynkiem wygląda jak burdel … Przejrzyj jak wygląda Twardowskiego. Bloki przy Wsk. Wstrętne i ochydne blokowiska na manhatanie (pomiędzy lubelską a warszawską) jak wygląda teren przy żwirowni. Śmieją się z Rzeszowa, ze Tadziu w miejscu gdzie kiedyś była budka lotto albo kiosk ruchu na rogu pozwala budować wieżowce wciśnięte jak gówno w lesie. W którym z tych molochów chciałbyś mieszkać?…. A to ze ludzie kupują to nie jest potwierdzenie ze jest dobre… Kupują bo nie ma nic innego. Nie długo całkowicie i bezpowrotnie utracimy dojście do żwirowni i ostatnich terenów zielonych nad wisłokiem bo przecież tam też trza coś wcisnąć. Swoim dzieciom opowiadać będziecie jak trawa wygląda i co to brzeg rzeki… Baaa nawet rzeke im bedziecie pokazywać na youdupie jak woda płynie bo osiedla zamknięte tam powstaną ze szlabanami. Taki Rzeszów i jak to mówicie ROZWÓJ to ja w du..ie mam. To nie jest żaden rozwój tylko bandyckie Developerskie Eldorado sygnowane przez obecne Władze Rzeszowa.

  4. Spoko spoko ferni obiecywal tez tym z kolbego ze drogi na dworzysko nie bedzie;)) a teraz…hmmmm jakby to ujal trudno zaistniala potrzeba:)… Czas na zmiany Ludziska do urn!!!

  5. Ze słów “stary komunistyczny aparatczyk” tylko stary się zgadza.

    Prezydent siedzi 2 ławki przedemną u mnie w kościółku na niedzielnej mszy na drabiniance. I jaki z niego komunista jak pisał listy do premier szydło żeby pomnik naszego papieża Jana Pawła II którego lewactwo chciało burzyć we Francji żeby stanął w Parku Papieskim

    https://rzeszow-news.pl/tadeusz-ferenc-chce-sprowadzic-rzeszowa-francuski-pomnik-jan a-pawla-ii/

  6. Parkingi to sami mieszkańcy sobie zabierają. Osiedlowy parking przy blokach 32 regularnie zastawiony jest dużymi samochodami dostawczymi firmy R. Na tej powierzchni spokojnie co parkują trzy powyższe samochody R. zaparkuje 5-6 samochodów osobowych. Ale tego nikt nie widzi.

  7. Przypiszcie parkingowe miejsca spółdzielcze do mieszkań. Tylko na to też się nie zgodzicie bo aktualnie każde mieszkanie potrzebowało by 4+ miejsc (z różnych względów, wynajem itd).

  8. Oj, jeśli każde swoje zdjęcie obrabiasz w fotoshopie to…… po dżentelmeńsku nie dokończę. Ale jednak zżera mnie ciekawość, czy ktokolwiek ogląda cię bez retuszu np. po przebudzeniu? Bo wtedy fotoshop nie działa, a tylko prawda jest w stanie się sama bronić.

  9. Niko nie masz racji. Obowiązkiem prezydenta jest zapewnić mieszkania. A dziś najbardziej kwiczą świnie które za darmo parkują na cudzej działce budowlanej i dzieje im się wieeeelka krzywda gdy właściciel chce dysponować swoją własnością.

  10. Arch ty nic nie rozumiesz i odwracasz kota ogonem…. Gdyby tak tobie zabrali parking i drogi dojazdowe a dojazd do pracy zajmowałby ci 2 godziny bo jak sam piszesz ludzie przecież gdzieś muszą mieszkać… To może w kurniku… Których w Rzeszowie z pomocą Tadka przybywa… Też byś protestował. Pytacie jak można inaczej? A no k..wa tak jak w Głogowie – osiedle, gdzie najpierw uzbrojono tereny, wybudowano drogi ,chodniki ,przyłącza i kanalizę a potem powiedziano… O tu sie można budować tak i tak. Tego prostego charmonogramu do dzisiaj nie nauczyli sie włodarze Rzeszowa. Tego oczekiwało społeczeństwo od Gospodarza a nie dać się manipulować deweloperom.

  11. padłam czy znasz chociaż jedną osobę bez fotoshopa. Nie startuję w wyborach jednak każde moje zdjecie obrabiam w fotoshop od tego jest i dlaczego mam z tego nie korzystać. A co do fotoshopa to proponuej zobaczyć sobie niejaką p. Wasserman na zdjeciach wyborczych( tej to nikt nie przebije). To wtedy przestanie pan tutaj bełkotać.

  12. Obecnie rok w rok czy coś przyłączają czy nie Rzeszów rośnie o 1500-2500 tyś nowych mieszkańców. Obowiązkiem prezydenta czy tego chce czy nie jest zapewnić tym ludziom mieszkania. ABo Ci ludzie gdzieś przecież mieszkać muszą, co proponuje kontrkandydat na prezydenta pan Buczak? Zablokujmy mieszkszkaniówkę i pobudujmy wszędzie parki 🙂

    Rok takich “rządów” i Rzeszów jak Kielcze czy Lublin będzie tracił mieszkańców. I przyjdzie refleksja że Ferenc nie był taki zły.

  13. Obecny Prezydent Miasta Rzeszowa już nic nie musi obiecywać. Dotychczas zrobił tyle, że przynajmniej na trzech innych by wystarczyło. Panie Prezydencie, jak się Panu już znudzi bądź zamarzy jakaś odmiana w zaciszu, to zapraszamy do Jarosławia. Jest potencjał do wykorzystania i obrobienia, a rzeczowego Gospodarza od czasów Burmistrza M… ciągle brak. Życzę powodzenia w kampanii i wszystkiego dobrego.

  14. Panie Piotrze, rozumiem, że internet dodaje odwagi, ale w tym momencie to Pan pokazuje się od strony największego cebulaka. Tak się składa, że jestem rodowitą Rzeszowianką od kilku pokoleń i mogę śmiało powiedzieć, że na osiedlu Nowe Miasto nie ma już miejsca na powstanie nowego bloku. Na taką ilość mieszkańców osiedla jest zdecydowanie zbyt mało zieleni, jak i u większości osiedli położonych bliżej centrum miasta.

  15. Gdy na Zalesiu protestowali przeciwko blokowi między domami to ten sam Fiołek z PISu poparł protest. Teraz znowu mała grupka protestuje przeciwko budowie bloku między kilkoma innymi blokami i jest oczywiście Fiołek z PISu i dalej protestuje! Niedawno Buczak mówił o potrzebie zablokowania 26 inwestycji.

    Dojdzie PIS do władzy w rok zarżnie gospodarkę mieszkaniową. Ceny za m2 wzrosną bo mieszkań będzie niewiele i liczba mieszkańców Rzeszowa zacznie spadać. Głosujcie na Buczaka 🙁

  16. A ja mam prośbę by w godzinch szczytu nie jezdziła ta zawalidroga reklamowa , czyli samochód z przyczepą a na niej duży bilbord reklamowy, sztab wyborczy najwyrazniej sobie sprawy z tego nie zdaje że taka mobilna reklama w korkach może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego.

  17. Jak tak dalej pójdzie to nic w Rzeszowie nie da się zbudować. Jedyne co będzie to stare postkomunistyczne bloki pozostałości prlu. Może ci biedni ludzie tylko na to zasługują?

  18. Jeżeli na Zalesiu mieszkańcy protestowali że nie chcą wysokiej zabudowy międzyvniskimi domami i chcieli bloków ale w centrum to teraz głupotą rezygnować z kolejnej inwestycji kóra na boga przecież stanęłaby między innymi jeszcze wyższymi już istniejącymi budynkami.

    Co z tego że 666 osób przeciwko i podpisało jakąś listę jak budynek pewnie to około 300 rodzin które pewnie kwotą będą stanowili więcej jak te ponad 600 samolubów którzy sami meszkają a bronią tego samego innym.

  19. A kolega to rozumiem mieszkanie stołecznej metropolii ż dziada pradziada. Arbiter elegantiarum profesor nauk i sztuk wszelakich w garniturze od armaniego. Sądząc po doborze słów i jakości argumentów nie sądzę.

  20. A JA BARDZO BYM PROSIŁ, ABY PAN PREZYDENT – W TRAKCIE SWYCH KOLEJNYCH OBIETNIC – POKAZAŁ NA BILBORDACH WYBORCZYCH SWE AKTUALNE OBLICZE, NIESKAŻONE FOTOSZOPEM. WSZYSTKO MOŻNA POPRAWIĆ, ALE PESELU SIĘ NIE DA, TO PO CO KOMBINOWAĆ?

  21. Żeby wydać decyzję wz trzeba zrobić analizę urbanistyczne w której stwierdza się że istnieje dostęp do drogi publicznej itd. To na etapie wzetki stwierdza się że działka spełnia wymogi. Teraz wystarczy tylko zaprojektować zgodnie z wydanymi warunkami i miasto nie ma prawa nie wydać pozwolenia. To nie jest uznaniowe! Prezydent i urzędnicy kłamią wykorzystując nieznajomość prawa mieszkańców.

  22. Największe blokowisko cebulaków nie chce nowych bloków. No śmiać się chce. Jak się sami wprowadzali to furmankami przyjeżdżali a w łazience trzymali świnie i kury. A teraz wielcy Rzeszowianie. Dramat.

  23. Wymagasz od pani piszącej ten tekst jakiś obliczeń.
    Obliczenia nie są ważne, ważne jest by prezydent dostał poparcie!
    Dziś prezydent obieca wszystko, nawet wyburzenie stojących już bloków 🙂

  24. Drogi Redaktorze,

    cytuję: “Mieszkańcy odkryli, że ponownie miasto wydało warunki zabudowy, tzw. „wuzetkę” na budowę 125-metrowego i 42-metrowego obiektu, który będzie miał od 6 do 11 kondygnacji.”

    robiąc niezbyt skomplikowane obliczenia wychodzi 11 metrów 36 centymentrów na kondygnację (125m/11).

    Pozdrawiam serdecznie

Comments are closed.