Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Dialog i pozytywny nastrój – taki przekaz bije z kampanii wyborczej Wojciecha Buczaka z PiS walczącego o fotel prezydenta Rzeszowa. Czy w sprawie Res-Drobu wystarczy tylko marchewka bez kijka?

O tym, że z zakładów drobiarskich Res-Drob smród “zabija” mieszkańców os. 1000-lecia, mówi się już od przeszło dwóch lat.

Przez ten czas w zasadzie niewiele udało się zrobić w tej sprawie, ale to nie zraziło Wojciecha Buczaka, kandydata PiS na prezydenta Rzeszowa, który na sam koniec swojej kampanii wyborczej (wybory 21 października) postanowił i dla tych mieszkańców znaleźć rozwiązanie ich problemu.

A jakie ono ma być? Na pewno “radykalnie pozytywnie”, ale nie odkrywcze, ponieważ jego propozycją jest…. wyprowadzenie Res-Drobu z centrum Rzeszowa. – To możliwe – przekonuje Buczak.

– Rolą miasta jest podać właścicielowi rękę, aby ten znalazł działkę w innym miejscu w Rzeszowie lub jego okolicach, aby swoją działalność mógł prowadzić nie w tak ograniczony sposób – dodaje.

Zdjęcie: Materiały komitetu Wojciecha Buczaka

Dać szansę przedsiębiorcy 

Przypomnijmy, że o przeprowadzce Res-Drobu już mówi się od kilku lat. Jako nowa lokalizacja najczęściej była wymieniana Sieniawa koło Przeworska. Teraz wiadomo jedynie, że zakład planuje wynieść się z ul. Konopnickiej do 2020 roku, “jeśli nie przeszkodzą w tym czynniki zewnętrzne niezależne od firmy”.

W praktyce może to oznaczać, że termin wyprowadzki będzie się wciąż przedłużał, bo zawsze się znajdzie jakieś “ale”. Jak więc Wojciech Buczak ten proces przyśpieszy? – Motywacją pozytywną, a nie karaniem, żeby przedsiębiorca miał szansę podjąć decyzję pozytywną – odpowiada poseł PiS.

Buczak uważa, że jeśli udałoby się skłonić zakłady drobiarskie do tego, aby wyniosły się z ul. Konopnickiej, to na działce po firmie można byłoby wybudować centrum biznesowe. – Takich miejsc, gdzie firmy mogłyby ulokować swoje biura, brakuje w Rzeszowie – twierdzi Wojciech Buczak.

Centrum biznesowe przyciągnie marki?

Uważa także, że wybudowanie takiego biurowca w miejscu śmierdzącego Res-Drobu to byłaby nie tylko ulga dla mieszkańców, ale też zysk dla miasta w postaci nowego ciekawego obiektu architektonicznego praktycznie w samym centrum.

– Budowa biurowca jest realna. Wymaga od władz Rzeszowa zaangażowania, inicjatywy i współpracy z przedsiębiorcą i z tymi, co chcieliby budować – twierdzi Wojciech Buczak.

Zdaniem posła PiS to właśnie tu, czyli w północnej części miasta, powinna powstawać wysoka zabudowa, a nie na terenach domków jednorodzinnych, czy w pobliżu Wisłoka.

Robert Kultys, radny PiS, który też startuje w wyborach, uważa, że propozycja budowy biurowca w północnej części miasta to w pewnym sensie zatoczenie koła. – Nasze środowisko proponowało, aby w północnej części Rzeszowa stworzyć dzielnicę biznesową – przypomina Kultys.

Radny PiS stwierdził, że stworzenie takiej dzielnicy może być przyciągać światowe marki. – Miasto powinno aktywnie włączyć się w ściąganie zewnętrznego kapitału, który pozwoli rozwinąć Rzeszów – twierdzi Robert Kultys.

Zdjęcie: Materiały komitetu wyborczego Wojciecha Buczaka

Czas do połowy listopada

Czy wizje polityków PiS będą możliwe do zrealizowania, biorąc pod uwagę fakt, że usunięcie Res-Drobu z centrum Rzeszowa nie jest łatwym zadaniem? Nie wiadomo. Póki co ratusz pod koniec września rozpoczął procedurę zmierzającą do cofnięcia pozwolenia zintegrowanego, na mocy którego działa zakład drobiarski.

Podstawą były wyniki kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska – poziom hałasu w ciągu dnia przekroczył dopuszczalne w pozwoleniu zintegrowanym normy, samochody dostawcze z drobiem na ubój przyjeżdżały na teren firmy przed godz. 6:00 mimo, że ubój można wykonywać zgodnie z zapisem w pozwoleniu w godz. 6:00-22:00.

Ratusz dał Res-Drobowi półtora miesiąca na poprawę uchybień, czyli do połowy listopada. Jeśli przez ten czas nic się nie zmieni, pozwolenie zostanie cofnięte.

Ta sama ściema dwa razy nie przejdzie

Mieszkańcy os. 1000-lecia w takim działaniu ratusza nie upatrują jednak nadziei na poprawę ich losu. Na fanpage’u stowarzyszenia “Nasz Czysty i Zdrowy Rzeszów” przypominają, że w 2013 roku miasto z tych samych powodów próbowało już  firmie cofnąć pozwolenie zintegrowane.

“Dwa miesiące później zakład “naprawił” niedociągnięcia i działa do dnia dzisiejszego zatruwając bezkarnie centrum Rzeszowa [pisownia oryginalna]” – czytamy w poście na Facebooku, zatytułowanym “Ta sama ściema dwa razy nie przejdzie!”.

Stowarzyszenie przeciwko Res-Drobowi złożyło też pozew do sądu, pod którym podpisało się ponad 1000 mieszkańców. Tą ostateczną ostateczność poprzedziły liczne kontrole odpowiednich instytucie=, kilkukrotnie wizyty protestacyjne na sesjach Rady Miasta oraz ubiegłoroczna pikieta przed zakładem.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

27 KOMENTARZE

  1. a co im tam prawo własności
    dotąd w niczym im nie przeszkadzało
    wywłaszczą i już
    do budynków po zakładzie mogliby się urzędnicy z UM przeprowadzić, będzie uzasadnienie dlaczego gdy drobiu już nie będzie, smród pozostanie

  2. Panie Byczak czy jak tam panu ,zapytuje skoro zna pan złoty środek na to aby Res-Drob się wyprowadził to trzeba było pójść do ratusza i swój pomysł przedstawić na debacie rady miasta bo takie suchary jakie pan wywleka to jest zwykły pic na wodę fotomontaż. Pan w tych bzdurach nierealnych tak daleko zaszedł że zaraz ukaże sie artykuł – Byczak po wygraniu wyborów sponsoruje lot na księżyc dla pierwszych kilku osób którzy na niego zagłosują.

  3. “Człowiek wypracował humanitarne metody uboju” – HAHAHHAHA, DOBRE!
    Metody są różne, tańsze i droższe, ale z reguły humanitarnie ubija wszystko co się da.

    Nie siej paranoi! Przejdź się wiaduktem tarnobrzeskim, Marszałkowską to poczujesz problem. W upalne dni nieznośny smród czuć nawet w okolicach dworca czy przy tzw. galerii Rzeszów, czyli praktycznie w centrum miasta!

  4. “Buczak uważa, że jeśli udałoby się skłonić zakłady drobiarskie do tego, aby wyniosły się z ul. Konopnickiej, to na działce po firmie można byłoby wybudować centrum biznesowe.”

    DO KOGO NALEŻY GRUNT pod Res-Drobem ? Przypuszczam że do Res-Drobiu oczywiście Buczak tego nie ustalił. Używa tutaj słów “skłonić zakłady do tego, aby się wyniosły” i niby co z działką? Charytatywnie Res-Drób (jeśli jest jej właścicielem bo tego z pana konferencji się nie dowiedziałem) odda grunt warty być może setki milionów złotych miastu? Tak duża działka w jednym kawałku w tym miejscu to olbrzymi majątek. Buczak chce budować na terenie prywatnej firmy nie mając informacji jaki jest stan gruntów pod nią a stwierdzenie “skłonić zakłady do tego, aby się wyniosły” wcale niekoniecznie oznacza że działka nawet po przeniesieniu firmy w inne miejsce będzie miejska.

  5. Skoro Ferenc rządzi w mieście twardą ręką i ma jaja. To dlaczego przez 16 lat nic nie zrobił z tym problemem? A jak ktoś inny proponuje rozwiązani problemu ( Buczak ) to nazywasz go ,, Ciepłe kluchy”

  6. Tam nie pracują polacy tylko ukraińcy. Nikt nie chce zniszczyć polskiego zakładu tylko go przenieść… Krowy też były pierwsze w rzeszowie i sie wyniosły. Nie ma tu więc znaczenia kto był pierwszy… Natomiast smród zawsze tu przeszkadzał i głośne stare diesle palone zimą pod oknami przez 5 godzin od 3 ciej rano bo kierowca chłodnie grzeje…plus kurz z parkingu który wdziera sie do mieszkań. To są olbrzymie uciążliwości. Wcześniej też nie było kolorowo ale teraz po pozwoleniu zintegrowanym i zwiększeniu przerobu problem smrodu hałasu i kurzu zwiększył się kilkukrotnie… Nie wspomnę o tym w jakich warunkach przewozi się i ubija kurczaki … Klatki na tirze ociakają krwią stratowanych zwierząt. Niech pan pani tam podjedzie rano i zobaczy i powącha na własne oczy i nos to se pani zrozumie problem a nie wypisuje bzdury siedząc na słocinie w willi albo w bieszczadach w stodole bo już sam nie wiem….Ludzie nie wyżywiają rodzin z pracy w tym zakładzie tylko tak małą wypłatę przeważnie od razu przepijają w sklepie który tam jest. Wiem bo widzę… A jeśli zakład by się przeniósł to ci sami ludzie prace mieli by nadal… Wszyscy pracownicy i tak dojeżdżają wiec im to bez różnicy… Jeszcze coś wyjaśnić?

  7. Widać że trolle od Ferenca się przestraszyły i wypisują jakieś brednie. Przecież nikt nie wybuduje bloków przy samych torach coś musi oddzielić osiedle od torów – na pewno nie cuchnąca rozpadająca się ubojnia. Niemniej jednak na właściciela tego syfu, to powinni mościć miejsce w zakładzie karnym, a nie pozytywnie go motywować.

  8. Panie i panowie. Czy na pewno chodzi o smród i hałas? Zakład istnieje ponad 60 lat i nikomu wcześniej nie przeszkadzał. W Rzeszowie jest więcej problemów. Wali z kanalizacji (szczególnie na Hetmańskiej), palą w piecach śmieciami, śmierdzi z oczyszczalni (północ) i zakładów przemysłowych (południe). W budowie jest spalarnia. Dlaczego stowarzyszenie, które nazwało się „Nasz czysty i zdrowy Rzeszów”, tak dzielnie nie walczy z innymi problemami jak z Res-Drobiem? Jakie są prawdziwe intencje organizatorów protestów? Przejrzyjcie posty na stronie stowarzyszenia na Facebooku. Oto wybrane z nich:

    – film „Powstrzymajmy przemysłowy chów zwierząt” od „Wegetarianie Polska”
    – zdjęcie z podpisem „Sama łapka już nie ucieknie”
    – post o antybiotykach w kurczakach
    – filmy od stowarzyszenia „Otwarte klatki” (30 marca, 27 marca), w tym wpływające na ludzkie emocje sceny typu głaskanie piskląt i muzyka wprowadzająca odpowiedni nastrój w celu uzyskania pożądanego odbioru u widza
    – film propagandowy Fundacji Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! „Jest to dobry powód, abyś trzymał zwierzęta z dala od swojego talerza”, podpis „Cierpienie, ból i brak nadziei – oto rzeczywistość zwierząt jadących na rzeź”
    – kura grająca na pianinie elektrycznym
    – filmy propagandowe m.in. od PETA
    – post z dnia 7 września 2017 – komentarz redaktora strony stowarzyszenia – „a może zamiast zabijać….pokochać?”
    – wydarzenie „STOP transportowi żywych zwierząt”
    – film z kogutem głaskanym po brzuchu, a pod nim komentarz stowarzyszenia: „każde życie ma w sobie uczucia, człowiek najbardziej rozwinięte….jednak okrutnie krzywdzi niewinne istoty”

    Czy mamy do czynienia z zakamuflowaną akcją pro-vegan „zamknijcie ten syf, bo mi śmierdzi pod blokiem”, a chodzi o zniszczenie zakładów mięsnych?

    Jeśli zniszczycie polskie zakłady, to doprowadzicie jedynie do tego, że Polacy stracą pracę i będą musieli emigrować. Praca to zazwyczaj jedyne źródło utrzymania rodziny. Powiedzcie w twarz tym pracownikom, którzy ciężko tam pracują, aby wyżywić rodzinę, że za chwilę stracą pracę. Człowiek jest przystosowany do jedzenia mięsa. Genetyki nie zmienicie. Tylko jest jedna różnica. Człowiek wypracował humanitarne metody uboju, natomiast inne gatunki się tym nie przejmują. Tak więc jeśli upadną polskie zakłady, to sklepy będą sprowadzać mięso zza granicy. Jaki kolejny krok? Podpalanie sklepów, uprowadzanie tirów z transportem?

  9. Co tam 50 metrów czy 75 metrów a tak jest teraz okrągła rocznica nie – no to
    jazdu do góry czyli od razu budować 100 metrowy ;
    Jak budować to budować

  10. Odpuścić ten biurowiec – bo to martadela przed niedzielą i tak z tego bedzie Pikuś

    Najpierw wybudowac coś prostego – niezbędnego – pilnego – bez tego nie da się funkcjonować czyli :
    Nowoczesne sracze w każdej dzielnicy naszego miasta to by była innowacja
    Uwaga : projekt ten sam normalne powielanie ale np.kolorystyka dowolna : O !
    A nikt z taką innowacją sie nie reklamuje tylko jakieś mgliste pomysły do zrealizowania w okresie no 100 lat .

  11. A jednak, a jednak niestety na tego pisiora trzeba uważać.
    Gdyby Jurkiewicz (właś. zakładu) chciał wynieść się z Rzeszowa to już dawno by to zrobił. Kolo Rzeszowa tanio działki nie kupi, a pod Sieniawę to który z obecnych pracowników będzie chcial tam dojeżdzać, chyba żaden. Jurkiewicz to stary pisowiec powiązany z klerem, coś mi świta że na spółkę z klerem miał sieć sklepów Jedynka, ale chyba przecholowali z zawyżaniem cen więc sieć upadla.
    Więc doskonale, po tej zapowiedzi o biurowcach widać jak pod mikroskopem że Buczak to populista

  12. Dokładnie Sky Resu nie mogą zapełnić a Buczak pier…li o kilku biurowcach ….czy on naprawdę myśli że ludzie są tak naiwni że kupią te wszystkie jego bajki , co drugi dzień Buczak opowiada banialuki jaki to będzie z niego Bob Budowniczy jak wygra wybory
    …. już mam osobiście przesyt tego gościa od kwadratowych jak

  13. To tylko obiecanki. Żadnego biurowca nie będzie bo nawet jak wykurzą resdrób to ten mimo że zamknie produkcje to dalej jest właścicielem działki i właściciel może ją na złość mieszkańcom oddać kościołowi na cmentarz i spopielarnie zwłok.

    Ja bym tak zrobił.

  14. Nie będzie żadnego biurowca. To tylko kiełbasa wyborcza. Właściciele firmy która tam działa nigdy nie oddadzą swojej własności. A po drugie przed ostatnimi wyborami obiecywali nie jeden biurowiec a KILKA:

    https://rzeszow-news.pl/knp-rzeszowskie-city-moskiewskie-centrum-biznesowe/

    … i oczywiście okazało sie to tylko bzdurą żeby zdobyć głosy. Wprowadzili z pisu 10 radnych i nawet sławojki nie postawili. Że się ludzie dają jeszcze nabierać na bajki pisu. Jaki biurowiec? Kultys tylko blokować potrafi.

  15. Ja to czytam i nie wieze. Buczak pozytywnie mnie zaskoczyl i pierwszy raz sie z nim zgadzam iz tam powinien stac ponad 50 metrowy biurowiec – najlepiej tak ze 75m. Tylko gdzie przeniesc ResDrob aby pozostaly miejsca pracy i wplywy z podatku do miasta???

  16. Borze, czytasz to i nie grzmisz ..
    Co Ci ludzie wygadują…. Światowe marki pośrodku starego osiedla, przy torach … ?
    SkyRes stoi prawie pusty, a budują się kolejne biurowce, a tam nagle ściągną tabuny światowych marek .. ci ludzie bredzą…

Comments are closed.