Zdjęcie: Fotoradary pojawiły się na ulicach Rzeszowa

To już nie są plany ani zapowiedzi. W Rzeszowie pojawiły się nowe fotoradary, które wkrótce zaczną kontrolować prędkość kierowców. Charakterystyczne żółte maszty stoją już przy dwóch ważnych ulicach miasta.

Automatyczny nadzór nad ruchem drogowym w Rzeszowie właśnie wchodzi w nowy etap.

Fotoradary stanęły w Rzeszowie

Już we wrześniu 2025 roku informowaliśmy o planach zainstalowania w Rzeszowie dwóch pierwszych fotoradarów. Już wtedy znane były też lokalizacje montażu tych urządzeń, które były podyktowane realiami panującymi na drodze. Teraz wiadomo już, że urządzenia zostały ustawione i są gotowe do dalszych prac przed uruchomieniem systemu.

Pierwszy z fotoradarów jest usytuowany na DW 878 na ul. Sikorskiego, w rejonie stacji benzynowej Watkem. Kamera będzie rejestrowała pojazdy nadjeżdżające ze strony Tyczyna, gdzie maksymalna prędkość dozwolona przez przepisy wynosi 50 km/h.

Drugie urządzenie zamontowano na DK 94 na ul. Krakowskiej (w okolicy cmentarza) i będzie kontrolowało prędkość kierowców wjeżdżających do Rzeszowa od strony Świlczy i drogi S19. W tym miejscu również obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Dodajmy, że fotoradary, które pojawiły się w Rzeszowie, zostały przeniesione z Dębicy i Parkosza.

Drogi podwyższonego ryzyka

Obie lokalizacje należą do najważniejszych tras w mieście. Al. Sikorskiego jest jedną z głównych arterii prowadzących przez południową część Rzeszowa, natomiast ul. Krakowska od lat pozostaje jednym z najbardziej obciążonych wjazdów do miasta. Każdego dnia przejeżdżają tam tysiące pojazdów, a problem nadmiernej prędkości regularnie wracał w dyskusjach o bezpieczeństwie drogowym.

Teraz kierowcy przekraczający prędkość w tych miejscach będą musieli liczyć się z konsekwencjami w postaci mandatów. Fotoradary są jednak dobrze widoczne dla kierowców i trudno ich nie zauważyć podczas przejazdu przez te części miasta.

– To są miejsca wskazywane w interwencjach mieszkańców. Zgłaszano hałas i zagrożenie, czyli nie są to przypadkowe lokalizacje. Docierały do nas wyraźne sygnały od mieszkańców. W związku z tym, że pojawiła się propozycja ze strony Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego dotycząca przeniesienia dwóch fotoradarów, miasto stwierdziło, że na nią reflektuje – mówił nam Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa.

Póki co nie jest jeszcze pewne, kiedy urządzenia rozpoczną regularną rejestracji wykroczeń, jednak można się spodziewać, że nastąpi to w najbliższej przyszłości. Aktualnie trwa etap przygotowań technicznych i konfiguracji systemu przed oficjalnym uruchomieniem. Już sama obecność nowych radarów może jednak wpływać na zachowanie części kierowców, którzy znacznie częściej zdejmują nogę z gazu w pobliżu charakterystycznych żółtych urządzeń.

Coraz więcej radarów w Polsce

Rozbudowa systemu fotoradarów w Rzeszowie wpisuje się w szerszy trend widoczny w całym kraju. Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) stale rozwija sieć urządzeń kontrolujących prędkość i rejestrujących wykroczenia kierowców.

Według danych CANARD obecnie w Polsce działa ponad 500 fotoradarów. Z kolei dane publikowane przez media motoryzacyjne wskazują, że wszystkich urządzeń systemu nadzoru ruchu drogowego, razem z odcinkowymi pomiarami prędkości i systemami RedLight, jest już w naszym kraju ponad 640.

Warto dodać, że w całym 2025 roku w ramach automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym przy wykorzystaniu urządzeń rejestrujących, zweryfikowano ponad 1,3 miliona naruszeń przepisów i nałożono około 685 tys. mandatów.

Podkarpacie na mapie radarów

W ostatnich latach również na Podkarpaciu system automatycznej kontroli ruchu jest sukcesywnie rozwijany. Nowe urządzenia pojawiają się nie tylko przy największych drogach krajowych, ale także w miastach, gdzie wcześniej kierowcy rzadziej spotykali stałe punkty pomiaru prędkości.

Według danych CANARD, aktualnie na terenie województwa podkarpackiego funkcjonuje 18 punktowych pomiarów prędkości, 10 odcinkowych pomiarów prędkości, a także 2 urządzenia rejestrujące przejazd na czerwonym świetle (tzw. RedLight).

Rzeszów do tej pory nie należał do miast mocno nasyconych klasycznymi fotoradarami, dlatego nowe instalacje przy Krakowskiej i Sikorskiego są dużą zmianą dla kierowców poruszających się po stolicy Podkarpacia. Wszystko wskazuje jednak na to, że to może być dopiero początek dalszej rozbudowy systemu kontroli prędkości w regionie. Dodajmy, że w Rzeszowie funkcjonuje już jeden odcinkowy pomiar prędkości, który jest zlokalizowany na ul. Dębickiej (w kierunku Nosówki).

Czytaj więcej:

Sztuczna inteligencja „zjadła” salami z pizzy? Kuriozalna próba wyłudzenia w Rzeszowie [ZDJĘCIA]