Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Kara dożywotniego więzienia grozi 32-letniemu Grzegorzowi G., który odpowie przed sądem za zabójstwo Jolanty Ś. z Dębicy. 

W czwartek do Sądu Okręgowego w Rzeszowie trafił akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie. Skierowała go Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, która prowadziła śledztwo w sprawie tego szokującego morderstwa. – Grzegorzowi G. postawiliśmy łącznie siedem zarzutów – poinformowała nas Ewa Romankiewicz, rzecznik rzeszowskiej PO. 

Z prokuratorskiego śledztwa wynika, że Grzegorz G. miał romans z Jolantą Ś. i razem spodziewali się dziecka. Mężczyzna był szwagrem kobiety. Jolanta Ś. zaginęła w maju ub. r. Była w siódmym miesiącu ciąży. Dopiero w sierpniu rodzina zgłosiła zaginięcie młodej kobiety. Okazało się, że Jolanta Ś. została brutalnie zamordowana w nocy z 20 na 21 maja.

Prokuratura twierdzi, że Grzegorz G. feralnej nocy pod pretekstem wspólnego robienia zdjęć zwabił 25-latkę w okolice Straszęcina na teren gminy Żyraków w powiecie dębickim w pobliżu autostrady A4. Tam doszło do kłótni. 

– Mężczyzna zepchnął kobietę z około 15-metrowego nasypu, a po upadku zadał jej cegłą kilka uderzeń w głowę. Następnie przeniósł zwłoki do bagażnika samochodu i odjechał z miejsca zdarzenia. Po drodze zatrzymał się i dodatkowo wbił kobiecie nóż w szyję – mówi Ewa Romankiewicz. 

Po czterech dniach w trakcie których Grzegorz G. zwłoki kobiety przytrzymywał w bagażniku auta wywiózł je do lasu pod Ropczycami, gdzie zakopał na głębokości pół metra. Miejsce ukrycia ciała oblał środkiem chemicznym, by nie odkopały go zwierzęta.

Szokujące morderstwo wyszło na jaw dopiero w grudniu. Wtedy Grzegorzowi G. postawiono zarzut zabójstwa Jolanty Ś.

W listopadzie 2016 roku Grzegorz G. okradł swojego pracodawcę, z firmy ukradł sprzęt elektroniczny o wartości około 500 tys. zł. Sprzedał go dwójce mieszkańców Krakowa: 27-letniej Marii M. oraz 31-letniemu Dariuszowi K. Oni mają postawione zarzuty nieumyślnego paserstwa. Grozi im do 5 lat więzienia. 

Grzegorz G. został został zatrzymany 30 listopada, gdy po podróżach po Polsce, wrócił do domu.

Oprócz zarzutów zabójstwa Jolanty Ś. i kradzieży sprzętu elektronicznego, 32-latek odpowie przez sądem także za kradzież samochodu, fałszowanie dokumentów, próbę wyłudzenia pieniędzy od dwóch osób podszywając się pod zmarłą Jolantą Ś. (przestępstwo oszustwa) i próbę ucieczki z Sądu Rejonowego w Ropczycach 17 marca br. (przestępstwo samouwolnienia).

– Pod koniec śledztwa mężczyzna zmienił swoje wyjaśnienia. Zaprzeczył, że zabił Jolantę Ś. Przyznał się jedynie do ukrycia zwłok kobiety – mówi prokurator Ewa Romankiewicz. 

Motywem zabójstwa 25-latki prawdopodobnie było to, że Grzegorz G. (był żonaty) nie chciał dłużej spotykać się z Jolantą Ś. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego więzienia. W dalszym ciągu przebywa on areszcie.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama
UDOSTĘPNIJ

NAPISZ KOMENTARZ: