Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Rzeszów miastem zadbanym, którego wizytówką jest starówka. Zdecydowana większość mieszkańców jest zadowolona, że mieszka w Rzeszowie. Nie potrafimy jednak wskazać wydarzenia historycznego, z którego bylibyśmy dumni. Nie jest łatwo u nas znaleźć pracę.

Instytut Socjologii Uniwersytetu Rzeszowskiego opracował raport „Rzeszowska Diagnoza Społeczna”, który powstał na podstawie ankiet przeprowadzonych wśród 800 dorosłych mieszkańców. Dane zebrali studenci III roku socjologii w semestrze zimowym 2015/2016.

Co wynika z tej Diagnozy? 55 proc. mieszkańców mieszka w Rzeszowie od urodzenia, a 45 proc. przeprowadziło się do stolicy Podkarpacia. Najczęstszym (34 proc.) powodem przeprowadzki do Rzeszowa była praca. Po 19 proc. badanych odpowiedziało, że o wyborze Rzeszowa jako miejsca zamieszkania zdecydowała szkoła i studia oraz przeprowadzka do swojego partnera.

Zdecydowana większość (71 proc) mieszkańców przeprowadziła się do Rzeszowa z terenu województwa podkarpackiego.

Blisko trzy czwarte mieszkańców (73 proc.) w przeciągu najbliższych pięciu lat nie zamierza wyprowadzać się z Rzeszowa, 21 proc. badanych nie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie. Wyprowadzkę z miasta planuje 5 proc. mieszkańców. Ci, którzy zamierzają to zrobić, w większości (43 proc.) tłumaczą decyzję poszukiwaniem pracy. Wyprowadzkę planują do innego województwa (39 proc. wskazań).

Aż 82 proc. mieszkańców jest zadowolona z tego, że mieszka w Rzeszowie, niezadowolonych jest tylko 2 proc.

Jak się żyje w Rzeszowie?

68,9 proc. mieszkańców uważa, że w ciągu ostatnich pięciu lat w Rzeszowie „zaszły bardzo duże zmiany”, ponad 20 proc. badanych twierdzi, że zmiany są, ale wcale nie duże, niespełna 3 proc. mieszkańców uważa, że w Rzeszowie w gruncie rzeczy nic się nie zmieniło. Ponad 53 proc. mieszkańców twierdzi, że zmiany w mieście są „zdecydowanie na lepsze”.

W ostatnich pięciu latach w Rzeszowie raczej lepiej się żyje 51,9 proc. mieszkańców (zdecydowanie na tak odpowiedziało 25 proc. badanych). Ponad 52 proc. (odpowiedź „raczej tak”) mieszkańców uważa, że ma większe możliwości zaspokajania swoich potrzeb. Ponad połowa badanych uważa, że Rzeszów jest dobrze zarządzanym miastem. 55 proc. rzeszowian twierdzi, że usługi komunalne uległy widocznej poprawie.

38,6 proc. mieszkańców uważa, że w ciągu ostatnich 5 lat ludzie dobrze wykształceni mają w Rzeszowie większą szansę na dobrą pracę (odpowiedź „raczej tak”). Odpowiedź „zdecydowanie tak” zaznaczyło 10 proc. mieszkańców. Niespełna 34 proc. badanych twierdzi, że Rzeszów jest miastem, w którym przybywa ludzi bogatych.

Czy w Rzeszowie łatwo uzyskać własne mieszkanie? 34 proc. badanych odpowiedziało, że „ani tak, ani nie”, a 32,3 proc., że „raczej tak”. „Zdecydowanie tak” uważa tylko 5,8 proc. mieszkańców. 36 proc. mieszkańców nie było w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy w Rzeszowie łatwo można się czegoś dorobić. Prawie 40 proc. badanych uważa, że „raczej tak”, „zdecydowanie tak” – 7,2 proc.

Jakim Rzeszów jest miastem?

Autorzy „Rzeszowskiej Diagnozy Społecznej” sprawdzali również, jakie elementy świadczą o wizerunku Rzeszowa. Średni zakres wynosił -2 do +2. Najwięcej osób (1,46) uważa, że Rzeszów jest miastem zadbanym, potem, że miastem rozwijającym się i estetycznym (po 1,3), nowoczesnym (1,24), które ma dużo zieleni (1,22).

W połowie stawki Rzeszów plasuje się w ocenie miasta innowacyjnego, czym często się chwali.  Najgorzej stolica Podkarpacia wypada, jeśli chodzi o łatwość znalezienia pracy w Rzeszowie (0,03). Na szarym końcu jest też łatwość poruszania się po mieście samochodami lub autobusami MPK (0,56).

56,5 proc. zbadanych mieszkańców twierdzi, że mieszkańcy innych polskich miast oceniają Rzeszów „pozytywnie”; 21,4 proc. uważa, że „trochę chwalą, trochę krytykują”.

Autorzy „Rzeszowskiej Diagnozy Społecznej” sprawdzili także, jak mieszkańcy oceniają czystość powietrza w Rzeszowie (skala 1-7) i czystość wody pitnej. Średnia ocenia w tej pierwszej kategorii wyniosła 4,77 proc., a wody – 4,9 proc. 60 proc. mieszkańców kupuje wodę butelkowaną, 20 proc. rzeszowian pije nieprzegotowaną wodę z kranu, z czego 13 proc. mieszkańców podaje ją do picia swoim dzieciom.

Mieszkańcy Rzeszowa oceniali także działalność Urzędu Miasta. Zdaniem 52 proc. badanych w ciągu ostatnich 5 lat ta działalność się poprawiła, a zdaniem 5 proc. pogorszyła. Średnia ocena w skali od 1 do 7 (1 oznacza „bardzo źle”, a 7 – „bardzo dobrze”) wyniosła 4,81.

Co jest wizytówką Rzeszowa?

W tej kategorii wyniki porównano z badaniami, jakie opublikowano w 2009 r., które obejmowały okres 1989-2009. Wtedy na wizytówkę Rzeszowa najwięcej osób (43,3 proc.) wskazywało Rynek, starówkę i ratusz. Teraz tak uważa 46,3 proc. mieszkańców. W rankingu spadł słynny Pomnik Walk Rewolucyjnych. W 2009 r. za „wizytówkę Rzeszowa” uważało go 21,5 proc. mieszkańców, dzisiaj już tylko 12,5 proc.

Ponad 10 proc. mieszkańców Rzeszowa uważa, że wizytówką miasta jest fontanna multimedialna, prawie 10 proc. badanych postawiło na ul. 3 Maja, 9 proc. na Zamek Lubomirskich, 5 proc. na dawny Hotel Rzeszów, a dziś Galerię Rzeszów; a 4,8 proc. na okrągłą kładkę. Dla 4,6 proc. mieszkańców wizytówką Rzeszowa są parki, dla ponad 3 proc. – bulwary, a dla 2,9 proc. badanych – Most im. Tadeusza Mazowieckiego.

Do „magicznych miejsc” w Rzeszowie najwięcej osób (27,2 proc.) zaliczyło Rynek i starówkę. W 2009 r. ten odsetek wyniósł 15,8 proc. Na dalszych pozycjach są bulwary (19 proc.), parki (14 proc.), Aleja pod Kasztanami (5,4 proc.), Pomnik Walk Rewolucyjnych (5,1 proc.), fontanna multimedialna (4,3 proc.), Lisia Góra i zalew (4,3 proc.), własne osiedle (3,1 proc.), ul. 3 Maja (3,1 proc.).

1,8 proc. mieszkańców uznało, że „magicznymi miejscami” w Rzeszowie są… galerie handlowe.

Z czego i z kogo jesteśmy dumni?

Aż 63 proc. mieszkańców nie było w stanie wskazać postaci historycznej, z której byliby dumni. Ponad 18 proc. badanych wskazało płk. Leopolda Lisa-Kulę, a płk. Łukasza Cieplińskiego – 6,3 proc. Pojawiają się też nazwiska Tadeusza Nalepy, Lubomirskich, Władysława Sikorskiego, Franciszka Kotuli, czy Wandy Siemaszkowej.

Jeszcze gorzej wypadają wyniki badań w wydarzeniu historycznym, z którego mieszkańcy Rzeszowa byliby dumni. Aż 89,5 proc. mieszkańców nie było w stanie wskazać takiego wydarzenia. Najwięcej osób (3,1 proc.) podało wizytę Jana Pawła II.

Autorzy „Rzeszowskiej Diagnozy Społecznej” zapytali również mieszkańców, jaka powinna być przyszłość dwóch kontrowersyjnych pomnikiem w mieście, o których w ostatnich tygodniach znów zrobiło się głośno: Walk Rewolucyjnych i Wdzięczności Armii Czerwonej.

W porównaniu z badaniami z 2009 r. wzrosła liczba obrońców obu pomników. Sześć lat temu za pozostawieniem pomnika Walk Rewolucyjnych było 42,3 proc. mieszkańców, teraz jest ich 48,9 proc. Zmniejszył się nieznacznie procent, którzy chcieliby wyburzenia pomnika. Teraz chce tego 11,1 proc. rzeszowian, w 2009 r. było ich 11,4 proc.

W przypadku pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej za pozostawieniem go w obecnej formie jest 40,9 proc. mieszkańców, w 2009 r. było ich 34,4 proc. Wyburzyć pomnik chce 16,7 proc. badanych, w 2009 r. było ich 15,6 proc.

Ocena jakości transportu miejskiego

Spośród badanych mieszkańców 58 proc. z nich korzysta z autobusów MPK. Mieszkańcy pochwalili urzędników za to, że autobusy są dobrze oznakowane, przystosowane dla niepełnosprawnych, czyste, bezpieczne.

Z punktualnością jest przeciętnie (17 proc.), jeszcze więcej osób (35 proc.) tak uważa w przypadku zsynchronizowania autobusów.

Ponad połowa badanych uważa, że Rzeszów jest raczej dobrze oznakowanym miastem dla przyjezdnych. Co ciekawe, w przypadku buspasów, które tak były krytykowane przez kierowców, większość mieszkańców uważa, że to był dobry pomysł na usprawnienie poruszania się po mieście.

Rzeszów jest za to zakorkowanym miastem. Tak zdecydowaną ocenę wystawiło 23,7 proc. mieszkańców, a „raczej tak” uważa 41,9 proc. badanych. Niezmiennie pozostajemy z kolei bezpiecznym miastem.

Pełną treść „Rzeszowskiej Diagnozy Społecznej” możecie sprawdzić TUTAJ.

(kaw, ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: