Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News
Reklama

Jedna ścieżka dla biegaczy na bulwarach już jest. Ma być druga, która poprowadzi od zapory do pętli biegowej na Lisiej Górze. Na opracowanie koncepcji miasto zapisało w budżecie 30 tys. zł.

Początkiem października 2017 roku na bulwarach miasto oficjalnie oddało do użytku ścieżkę tartanową dla biegaczy, która ma 546 m długości i 2,5 m szerokości. Za wykonanie ścieżki oraz przebudowę ciągu pieszo-rowerowego na odcinku 425 m miasto zapłaciło wówczas 780 tys. zł.

Biegacze ze ścieżki korzystają, ale, niestety, o wiele częściej, a szczególnie w słoneczne dni, można na niej spotkać np. rodziców z dzieckiem w wózku, kobiety spacerujące po tartanie w szpilkach, dzieci jeżdżące rowerem albo hulajnogą, a nawet spacerowiczów z psami.

Dziwne? No oczywiście, biorąc pod uwagę, że z każdej strony ścieżki stoi widoczna tablica z regulaminem, gdzie “czarno na białym” jest napisane, czego zabrania się korzystającym ze ścieżki.

Niestety, do tego repertuaru trzeba dodać także zniszczenia nawierzchni ścieżki. O ile jedne z nich powstały w ferworze prac, które zmierzały do wystawienia plenerowych spektakli na bulwarach w ramach festiwalu „Trans/Misje”, o tyle niezrozumiałe jest to, że ktoś po prostu wziął i wydarł dziurę w tartanie, bo i takich aktów wandalizmu doświadczyła już ścieżka.

Mieszkańcy Rzeszowa nie dorośli jeszcze do takich udogodnień rekreacyjnych? Miasto jednak wierzy, że ludzie w końcu zmądrzeją. Ratusz przymierza się do realizacji kolejnej obietnicy, którą złożono jeszcze w 2017 roku. Przy oficjalnym otwarciu ścieżki była Matylda Kowal, biegaczka z Rzeszowa, która zasugerowała miastu, by w przyszłości powstała pętla biegowa, które będzie w 100 procentach praktyczna.

Kilka dni później Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa, zadeklarował, że pętla powstanie w rejonie Lisiej Góry, jako osobna inwestycja. – Na pewno chcemy inwestycję wpisać do przyszłorocznego budżetu – zapowiadał wówczas Marek Ustrobiński.

Mamy rok 2019. Na jakim obecnie etapie jest pętla biegowa? –Zapisaliśmy 30 tys. zł na opracowanie koncepcji budowy ścieżki dla biegaczy, która rozpocznie się przy zaporze, a następnie będzie biegła w stronę Lisiej Góry, gdzie powstanie pętla biegowa – informuje Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

Nowa ścieżka ma nie być połączona z obecną. Póki co, wciąż nie są znane szczegóły inwestycji. – To wykaże koncepcja. Ma ona być gotowa już w tym roku. Jak dobrze pójdzie i jak znajdą się na to pieniądze, to być może uda się jeszcze w tym roku ogłosić przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej – wyjaśnia Siwak-Krzywonos.

Koszt i termin budowy nowej ścieżki nie są jeszcze znane. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

7 KOMENTARZE

  1. Dziwne i nie przemyślane pomysły mają nasi “włodarze”. Może takie ścieżki powinny być oddzielnie jakoś zrobione, aby ludzie wiedzieli że to nie służy do spacerów? Sam kolor nawierzchni najwyraźniej nie wpływa na to, trudno się dziwić jeśli jest to tak jak by droga dla spacerowiczów..

  2. Karyny i Janusze niszczą, trudno zaprzeczyć, ale miasto też się postarało o zniszczenie tej ścieżki, sama koncepcja była chyba obliczona na niszczenie jej przez pieszych i Janusza z wąsem. Wybudujcie prawdziwą ścieżkę dla biegaczy to nikt jej nie będzie niszczył, tę ścieżkę zatwierdzał chyba ten sam co odbierał ulicę 3 Maja, ścieżka do biegania na 2,5 m szerokości, kto wpadł na tak durny pomysł?

Comments are closed.