Reklama

Rzeszowski oddział Narodowego Banku Polskiego otworzył w niedzielę swoje drzwi dla zwiedzających. Można było wziąć udział w grze, dotknąć sztabki złota oraz obejrzeć ciekawe wystawy i zapoznać się z dramatyczną historią NBP podczas II wojny światowej.

[Not a valid template]

 

W nocy z 4 na 5 września 1939 r. opustoszały skarbce. Cały kruszec ważący ok. 80 ton, aktywa, banknoty oraz matryce rozpoczęły wieloletnią, dramatyczną odyseję po Europie i świecie.

„Z opowiadań ojca wiem, że w ciągu trzech dni zapakowano, zorganizowano i przygotowano cały transport. Niezależnie od tego, że zasoby polskiego złota były rozrzucone w różnych oddziałach Banku (ze względów strategicznych co podobno było ustalone z wojskiem)” – wspominał 8-letni Andrzej Mikołajczyk, syn Henryka Mikołajczyka, pracownika Banku Polskiego w specjalnie wydanej broszurze „Bankoteka. Wojenne losy polskiego złota”.

Czas ucieka, a Ty masz misję

Wyobraź sobie, że jesteś pracownikiem Banku Polskiego i musisz uratować polskie złoto przed niemieckim grabieżcą. Pamiętaj, wojna nie sprzyja czekaniu. Czas ucieka, a Ty masz misję do wykonania! Tak dramatycznie zapowiadała się gra, w której udział mogły wziąć udział całe rodziny lub indywidualne osoby. Uczestnicy dostali legitymacje upoważniające do wglądu w tajne dokumenty oraz delegujące pracownika banku w celu ewakuacji narodowych rezerw finansowych.

A dzięki komiksowej wystawie „Wojenne losy polskiego złota” przygotowanej przez Departament Edukacji i Wydawnictw NBP i opracowanej we współpracy z profesorem historii Wojciechem Rojkiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego, można było rozwiązać krzyżówkę. I wygrać ciekawe prezenty, np. sianko, czyli zmielone i sprasowane papierowe banknoty. Na podobnych brykietach, różniących się kolorem w zależności od zmielonego nominału, siedziały dzieci.

Kalkulator na polecenie Hitlera

Zaskakujące zagadki także przyciągały tłumy zainteresowanych. Na przykład trzeba było przeszukać mausera – karabin z czasu I i II wojny światowej lub stary rozkład jazdy pociągów, albo wykazać się orientacją na mapie i znajomością współrzędnych geograficznych.

– Ta mapa jest niedokładna, bo rozwiązanie nie wychodzi takie, jak być powinno – stwierdził około 30-letni mężczyzna, próbujący uporać się z zadaniem.

Oprócz wciągającej gry na wyobraźnię, która wymagała od uczestników przede wszystkim umiejętności czytania ze zrozumieniem, zwiedzający mogli obejrzeć inne wystawy. Ciekawą ekspozycją była wystawa historycznych maszyn do pisania oraz kalkulatorów. Jeden z kalkulatorów wyglądał jak młynek do pieprzu. Nad jego konstrukcją z polecenia Adolfa Hitlera pracował więzień, który dzięki temu przetrwał wojnę.

1,8 mln zł w ręku

Kolejną atrakcją była wystawa „Fałszerstwa znaków pieniężnych od starożytności do współczesności”, w której prezentowane były podrabiane banknoty. Fałszerstwa z lat okupacji wykonywane w warunkach konspiracyjnych, po ujawnieniu przez władze okupacyjne, zostały opatrzone stemplem „Falsch Emissions Bank”. Tak został opatrzony banknot o wartości 500 zł, wykryty w Piotrkowie Trybunalskim.

Podczas otwartego dnia NBP była jedyna i niepowtarzalna okazja, by potrzymać w ręku 12,5-kilogramową sztabkę złota wartą blisko 1,8 mln zł. A także dowiedzieć się, co oznaczają wygrawerowane inicjały na sztabce. Bezpieczeństwa historycznych artefaktów bankowych strzegła umundurowana Straż Bankowa.

SABINA LEWICKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: