Kiedy i czy na placu Wolności zostaną wycięte drzewa? Będzie protest mieszkańców?

0
Reklama

Wytną, czy nie wytną drzewa na placu Wolności – oto jest pytanie, które od kilku dni zadają sobie mieszkańcy Rzeszowa. Miasto zapewnia, że z placu w centrum Rzeszowa nie zniknie ani jedno drzewo. 

 

Ponad 100 lat temu marszałek Józef Piłsudski połączył naród Polski w radości z odzyskania wolności po 123 latach niewoli. Teraz marszałek, a konkretnie jego pomnik, który na placu Wolności stanął pod koniec lipca br., dzieli mieszkańców Rzeszowa od co najmniej roku.  Głównie chodzi o kwestię drzew na placu Wolności. 

Mieszkańcy nie chcą, aby chociaż jedno drzewo zostało wycięte. Drżą za każdym razem, gdy widzą ekipę, którą z piłami krąży wokół nich i obcina im gałęzie. Tak było w miniony poniedziałek, gdy mieszkańcy zauważyli, że od rana na placu Wolności kręci się ekipa z podnośnikiem i piłami. Podobna sytuacja miała miejsce w środę. 

Internet wrzał wówczas od domysłów, co się dzieje, a urzędnicy spokojnie powtarzali, że żadne drzewo nie będzie wycięte. – To zabiegi pielęgnacyjne i porządkowe po silnych wiatrach, które miały miejsce we Wszystkich Świętych – zapewniał wielokrotnie przez ostatnie dni Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

– Plan rewitalizacji placu Wolności jest zawieszony – dodawał. 

Bez stojaków rowerowych

Mieszkańcy jednak nie do końca dawali temu wiary. Zaczęli się zastanawiać nad cichym protestem, który miałby się odbyć 11 listopada w trakcie zaplanowanych na ten dzień uroczystości patriotycznych. 11 listopada ma być także oficjalnie odsłonięty pomnik Józefa Piłsudskiego.

O tym, że to słuszna droga utwierdził ich w przekonaniu także środowy wpis na Facebooku Daniela Kunysza, radnego Rozwoju Rzeszowa, w którym zamieścił przygotowaną przez siebie wizualizację modernizacji placu Wolności oraz miejski projekt inwestycji. 

“Tak będzie wyglądać przebudowa placu Wolności. Powstanie nowy chodnik, przebudowana zostanie fontanna, zostaną postawione nowe ławki. Kiosk i kamień węgielny będą przestawione w nowe miejsce. Niestety, część drzew będzie wycięta. Nie przewidziano też stojaków na rowery przy przystanku autobusowym oraz kiosku” – napisał Kunysz. 

Grafika: Daniel Kunysz. “Wizualizacja” rewitalizacji placu Wolności 

W rozmowie z Rzeszów News Daniel Kunysz wyjaśnia, że koncepcję zagospodarowania placu Wolności w ubiegłym tygodniu na posiedzeniu jednej z Rady Miasta zaprezentowała Aleksandra Wąsowicz-Duch, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Rzeszowie. 

– Nie jestem członkiem tej komisji, ale mnie na nią zaproszono – wyjaśnia Kunysz. Z jego relacji wynika, że przedstawiona na komisji przez dyrektor Wąsowicz-Duch koncepcja  zakłada stworzenie przed pomnikiem placu z płyt granitowych, do którego będzie biegła alejka zaczynająca się od strony ul. Targowej. 

Zdjęcie: Daniel Kunysz

Alejka za pomnikiem ma z kolei pozyskać nową nawierzchnię. Ma zostać także zburzona stara fontanna, a w jej miejscu powstać nowa, chodnikowa (coś podobnego, jak fontanna multimedialna). Ponadto, ma być wymieniona infrastruktura podziemna. Z wyliczeń dyrektor Wąsowicz-Duch wynika, że na placu Wolności jest 180 drzew, z czego w ramach rewitalizacji zostałoby wyciętych 35.

– Z uwagi na protesty mieszkańców dyrektor Wąsowicz-Duch zapewniała, że będą wycięte samosiejki i chore drzewa – relacjonuje ubiegłotygodniowe posiedzenie komisji Daniel Kunysz. 

Jesteśmy w lekkiej konsternacji, bo jeszcze w poniedziałek urzędnicy zapewniali nas, że pomysł rewitalizacji placu Wolności został zawieszony. W czwartek w rozmowie z Rzeszów News Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta podtrzymała te informację. 

– Koncepcja, która udostępnił w mediach społecznościowych radny, to koncepcja znana od ponad roku. Nie będzie ona jednak w najbliższym czasie realizowana. Prezydent, z uwagi na protesty mieszkańców, podjął decyzję, że z placu Wolności nie zniknie ani jedno drzewo. Takie stanowisko prezydenta było rok temu i nadal jest ono podtrzymane – twierdzi Agnieszka Siwak-Krzywonos. 

Tylko ogólne szkice 

To dlaczego raptem tydzień temu do tematu do rewitalizacji placu Wolności wrócono i to w momencie, gdy waśnie trwają prace nad budżetem na przyszły rok? Okazuje się, że “winny” temu jest Robert Kultys, radny PiS, który z wykształcenia jest architektem. 

Radny był ciekawy, jak plany miasta na zagospodarowanie placu Wolności komponują się z ewentualnym planem odtworzenia kształtu dawnego placu nowego miasta, który widać na planie Wiedemanna z 1762 roku, przedstawiający miasto z lotu ptaka. 

– Zawnioskowałem oto, aby dyrektor Wąsowicz-Duch pokazała nam, jak obecnie wygląda projekt zagospodarowania placu Wolności z pomnikiem, bo do tej pory widzieliśmy jedynie ogólne szkice – tłumaczy nam Robert Kultys. 

Robert Kultys, podobnie jak miejscy urzędnicy, także potwierdza, że plac Wolności, póki co, nie będzie rewitalizacyjny. 

Tymi informacjami jest z kolei zdziwiony Daniel Kunysz. – Na komisji nie było informacji, że drzewa nie będą wycinane. Na komisji nikt nic nie mówił, że żadne drzewo nie będzie ruszone – twierdzi radny Rozwoju Rzeszowa. 

A co na to mieszkańcy? – Protest nie zaszkodzi. Może w tym roku nie wytną, ale na pewno coś knują. Gwarancją tego, że żadne drzewo nie zostanie wycięte będzie to, jeśli ktoś kompetentny w odpowiedzi na protest oświadczy, że nie będzie wycinki – mówią nam mieszkańcy. 

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: