Reklama

Prawie 14,5 tys. zł zebrano podczas koncertu i aukcji charytatywnej dla 7-letniej Julii chorej na raka mózgu. W czwartek w rzeszowskim pubie „Underground” zagrali Klepisko  i Gar Wolanda.

[Not a valid template]

 

Koncert charytatywny odbył się 7-letniej Juli Ożóg, która jest chora na raka mózgu. Zagrał legendarny zespół Klepisko i Gar Wolanda z pierwszym perkusistą Pectus. Ponieważ koncert odbył się w Wielki Tydzień, nauczyciel historii, gawędziarz i założyciel zespołu Klepisko nie omieszkał przypomnieć po co w pubie „Underground” zebrały się tłumy.

– Nie miejcie złudzeń, gramy tylko dla Julki. Nie gramy dla was, tylko dla Julki – powiedział ostro Aleksander Bielenda zapowiadając początek koncertu. – Katolikom przypominam, że jest Wielki Tydzień. Możecie dziś odpokutować swoje grzechy wpłacając pieniądze dla Julki – dodał frontman  Klepiska.

Julia Ożóg dla której odbył się koncert jest niezwykle utalentowaną malarsko dziewczynką. Pomimo tego ze ma zaledwie 7 lat odznacza się tez wyjątkową jak na swój wiek mądrością i erudycją. I niestety ma raka mózgu, którego nie da się zoperować.

Ale rodzice nie poddali się i sprowadzają dla córeczki leki za granicy, które są niezwykle kosztowane, ale nie są refundowane przez NFZ. Leczenie Julii kosztuje 25 tys zł miesięcznie.

– Rozmawiałem z rodzicami. Płaczą, bo są bezsilni. Bo nie mają pieniędzy na uratowanie życia Julii – mówił Aleksander Bielenda.

Wiatr dla Julii

Gar Wolanda rozgrzał publiczność przed koncertem wyczekiwanego Klepiska, którego płytę można było kupić za 100 zł, ale oczywiście pieniądze przekazując dla Julii. Michał Florek, frontman Gar Wolanda, nie śmiał zburzyć podniosłej atmosfery, którą narzucił w swoim wstępie Bielenda.

– Nie zostaje nam nic innego, jak dać z siebie wszystko dla Julii – powiedział Florek.

Jak tylko na scenie pojawili się muzycy Klepisk, w „Undergroundzie”, który znajdujące się w piwnicach jednej z rzeszowskich kamienic, słychać było wiatr, a potem można było poczuć ogień płynący z serc muzyków, którzy nie posługują się zapisem nutowym.

– Julka, ten wiatr to dla ciebie. Będziesz zdrowa. To jest pewne, jak w banku – próbował zaklinać rzeczywistość frontman Klepiska.

W trakcie koncertu uzbierano 4970 zł i 20 funtów. Dodatkowo prowadzona jest aukcja płyt, koszulek i innych muzycznych gadżetów. Aby wziąć w aukcji możecie kliknąć TUTAJ. Do tej pory z aukcji zebrano dokładnie 9450 zł.

– Licytacje jeszcze potrwają tydzień, może maksymalnie dwa, jeśli jeszcze listonosz przyniesie jakieś „fanty” – mówi Piotr Zegar, organizator aukcji.

SABINA LEWICKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: